Świat konfliktu w sytuacji rozwodowej rodziców z perspektywy dziecka

Świat konfliktu w sytuacji rozwodowej rodziców z perspektywy dziecka

Związek małżeński to relacja bardzo dynamiczna zmieniająca się w czasie, w której współzależą od siebie osoby dorosłe jako rodzice, ale i jeśli są to ich wspólne dzieci. 

W przypadku rozpadu związku, w sytuacji konfliktowej napięcie emocjonalne emanuje na wszystkich członków rodziny. Pamiętajmy o tym, że konflikt powstały i dotyczący rodziców jest odczuwany nie tylko przez nich, ale i przez pozostałych domowników, często pomijanych, który w bardzo dużym stopniu wpływa na ich nastrój, rozwój i sposób codziennego funkcjonowania. Kończąc formalnie relację małżeńską, nie przestajemy być rodzicami i naszym obowiązkiem jest zadbać o to by niczemu winne dzieci przeprowadzić przez cały proces rozstania.

Kiedy małżonkowie nie starają się zaradzić problemom na początku, kiedy się tylko one pojawią, lecz decydują się na rozwiązanie wówczas gdy ich wzajemna niechęć i gniew są bardzo silne, wówczas trudno jest przebić się przez nagromadzone emocje. I pod wpływem tych emocji wnoszą pozew o rozwód nie dlatego, że tego chcą, lecz dlatego, że szukają ulgi w napięciu, oraz rozwiązania narosłych problemów miedzy nimi.

Rodzice w takich sytuacjach często decydują się szukać wsparcia i zrozumienia wśród własnych dzieci wikłając je w konflikt osób dorosłych. Aby oszczędzić dzieciom cierpienia i negatywnych skutków ewentualnego rozwodu, rodzice powinni upewnić się, że wykorzystali już wszystkie możliwe sposoby naprawy ich związku. Warto mieć pewność co do dalszego postępowania, ponieważ dzieci łatwiej poradzą sobie z decyzja ostateczną, niż z życiem w niepewności i ciągłym zaburzaniu wspólnoty rodzinnej, oraz braku stabilności i poczucia bezpieczeństwa.

Jednym ze sposobów na rozwiązanie konfliktów jest udział par w terapii. Wprowadzenie osoby trzeciej ułatwia odbywanie rozmowy i dialogu w kontrolowany sposób. Nawet jeśli nie uda się małżonkom doprowadzić do zgody na trwanie w małżeństwie, to przynajmniej jest szansa na poprawę komunikacji pomiędzy nimi. Oszczędzi to dzieciom bycia świadkami kłótni rodziców, oraz ich wzajemnego oskarżania się o powstałą sytuacje, czy wyobrażeń na temat osoby przeciwnej.

W zależności od etapu rozwoju, dzieci na sytuacje około rozwodowe rodziców reagują różnie. Małe dzieci nie będą rozumiały znaczenia słów, ale będą odbierały powstałe napięcie i pojawią się objawy somatyczne takie jak bóle brzucha, temperatura czy krwotoki.

Starsze dzieci będą odreagowywały napięcie i złość w domu agresją wobec swoich kolegów i koleżanek w szkole, oraz brakiem chęci udziału w zajęciach wcześniej bardzo lubianych.

Natomiast młodzież traktowana już jako osoby dorosłe nie jest w żaden sposób chroniona, wręcz przy niej rodzice pozwalają sobie na dużo więcej. Jednak ten młody dorosły w którym dopiero wzmacniają się wzorce zachowań i buduje swoje prawo moralne, jest bardzo wrażliwy na domowe awantury i często reaguje wycofaniem z życia towarzyskiego, mogą pojawiać się epizody depresji lub skłonnościami do radzenia sobie z napięciem emocjonalnym za pomocą używek. Dlatego unikajmy kłótni przy dzieciach oraz krytykowania drugiego rodzica. Wzajemna dobra komunikacja będzie służyć w przypadku dalszej wspólnej odpowiedzialności za dzieci. Bo to właśnie rodzice jako osoby dorosłe są odpowiedzialni, jak w sytuacji napięcia w domu poradzi sobie ich wspólne potomstwo.

Nie zapominajmy o tym, że dzieci mają dwoje rodziców i obydwojga potrzebują na każdym etapie rozwoju. Czasem więź z którymś z rodziców jest silniejsza, ale to dzieci mają prawo do tego, aby decydować ile czasu chcą spędzać z rodzicem, w konflikcie po stronie przeciwnej. Rodzic który się wyprowadza, nie znika z życia dziecka, jest jeszcze bardziej oczekiwany i idealizowany z powodu braku swobodnego dostępu. Nie warto ograniczać kontaktu w złości, będzie to miało znaczny w pływ na rozwój emocjonalny dziecka jak i na jego przyszłe relacje miłosne w życiu młodzieńczym i trwałość związku małżeńskiego i umiejętność radzenia sobie z konfliktem w życiu dorosłym.

Rozwód to przede wszystkim sprawa pomiędzy rodzicami, ale skutki ich decyzji dotyczą w znacznym stopniu dzieci, które będą musiały zaadoptować się do powstałych zmian. To co pomaga rodzicom w radzeniu sobie z napięciem nie zawsze służy dzieciom. Używanie najmłodszych jako informatorów do zbierania wiedzy o tym, co dzieję się w domu drugiego rodzica, nie służy poczuciu bezpieczeństwa dziecka, które tylko w sytuacji kiedy czuję się swobodnie ma chęć, aby dzielić się swoim światem wewnętrznym. Nie zapominajmy, że w takich sytuacjach uczymy dzieci niezdrowych zachowań. Dziecko kocha oboje rodziców i ich potrzebuje. Niech ma prawo same dokonywać wyborów co i kiedy rodzicom powie. Jeśli chce się podzielić czymś ważnym co się wydarzyło w jego życiu warto ułatwić kontakt z drugim rodzicem pomimo, że w naszej ocenie drugi rodzic na to nie zasłużył. Nie ograniczajmy już i tak znacznie uszczuplonych kontaktów.

W sytuacji silnego napięcia zdarza się, że popełniamy błędy. Powiemy coś szybciej niż pomyślimy, ale powinniśmy mieć świadomość tego, że nawet małe dzieci słyszą choć wydaje się nam że są zajęte czymś innym lub ich nie widzimy. To od nas rodziców zależy czy pozwolimy, aby dzieci same budowały swoje historie o tym co się wydarzyło i co usłyszały, czy będą miały możliwość rozmowy z rodzicami, aby wyjaśnić i nie budować niepotrzebnego napięcia. Nie zostawiajmy dzieci samych sobie, niezależnie od trudności z jakimi się mierzymy bo nigdy nie przestajemy być rodzicami i to do naszych zadań jako rodziców należy wprowadzanie dzieci w życie, wspieranie i uczenie, tak aby w przyszłości potrafiły sobie dobrze i samodzielnie radzić.

Autor: Ewa Wierzbicka – Nosal
Iwona Micner – psycholog kliniczny

Kobieta i rozwód.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *