KOBIECA TRANSFORMACJA NA LATO! – relacja

KOBIECA TRANSFORMACJA NA LATO! - relacja

Metamorfozowy team naszego portalu (Sylwia Rudnicka – stylizacja włosów, Kamila Lewicka – make up, Butik La Brea oraz Foto Mak) wspólnie z Salamandra Beauty Clinic Białystok, Mrs.Sporty , restauracją Kawelin oraz Brabirds zorganizował konkurs, w którym do wygrania była wielopłaszczyznowa metamorfoza na lato.

Konkurs wygrała Pani Monika, która wzięła udział w naszej akcji.

W ramach wygranej Pani Monika skorzystała z konsultacji dietetycznej oraz pakietu usług fitness w Mrs.Sporty .

Uczestniczka akcji w Salamandra Beauty Clinic poddała się zabiegom pielęgnacyjnym, a także zabiegom z zakresu medycyny estetycznej.

Proces zmian rozpoczęliśmy od konsultacji kosmetologicznej, która miała na celu określić potrzeby skóry i plan terapii. Naszym głównym celem było przywrócenie skórze naturalnej równowagi . Defekty skóry wynikały z minimalnej i nieprawidłowej pielęgnacji, która była spowodowana wielokrotnymi reakcjami alergicznymi i reaktywnością skóry wywołaną produktami do codziennej i podstawowej pielęgnacji skóry. Jednym z problemów, które także chcieliśmy zmniejszyć były różnej wielkości zmiany bielacze, dlatego też zmiany rozpoczęliśmy od serii zabiegów de pigmentujących. Kolejnym krokiem była wolumetria wykonana przez lekarza medycyny estetycznej, dzięki której zostały uwydatnione kości policzkowe i cały owal twarzy zyskał nową świeżość. Efekty zabiegu zaskoczyły samą Panią Monikę, która nie spodziewała się takiej różnicy. Z reaktywnością skóry Pani był związany problem rozszerzonych naczynek i zaczerwienienia. Zwieńczeniem był zabieg uspokajający naczynka i przygotowujący skórę na końcowy makijaż wykonany przez Emilię Jaskulską– tłumaczą eksperci z Salamandra Beauty Clinic.

Pani Monika skorzystała również z porady braffiterskiej w butiku Brabirds.

Po niespełna dwumiesięcznych przygotowania przyszedł czas na finał akcji – sesję zdjęciową.

O fryzurę Uczestniczki zadbała Sylwia Rudnicka, makijaż do sesji wykonała Emilia Jaskulska. Stylizacja została dobrana w Butiku La brea, a całość we wnętrzach restauracje Kawelin, uwiecznił Foto Mak.

Jak samą akcję wspomina jej Uczestniczka?

Przystępując do programu metamorfozy, byłam zdecydowana na zmiany. Wiele z nich dokonało się już w ostatnim czasie ale wiedziałam, że potrzebuję pomocy w utrzymaniu motywacji do kontynuowania ich oraz konkretnych podpowiedzi, co mogę robić dalej. Wygrana , naprawdę, była zaskoczeniem i wielką radością. Autentycznie nie spodziewałam się jej i mimo zgłoszenia, nie specjalnie liczyłam na to, że to mnie wybiorą. A jednak udało się! Rozpoczęłam od karnetu do Mrs. Sporty. Po wstępnej konsultacji, ważeniu, mierzeniu, zaczęłam z trenerem personalnym swój pierwszy trening. Niesamowite wrażenie wywarło na mnie bardzo zdecydowane powiedzenie trenerki, że mam tu być 3 razy w tygodniu. Nie częściej, nie rzadziej, a trzy razy w tygodniu. Wiadomo, początkowo miałam pełno zapału i chciałam bywać nawet codziennie, ale już po pierwszym tygodniu, szybko przekonałam się, że wcale już nie mam tyle czasu, sił, chęci. Inne sprawy codziennego dnia sprawiały, że trudno byłoby bywać każdego dnia i organizm byłby za mocno zmęczony by nagle zacząć tak ćwiczyć. Kolejne tygodnie okazały się więc wyzwaniem, by utrzymać te trzy razy w tygodniu. Udało się. Niebywała radość! Nauczyło mnie to systematyczności w ćwiczeniach i podejmowanych działaniach. Nauczyłam się, że decyzje długoterminowych zmian należy podejmować rozsądnie i nie działać jedynie pod wpływem emocji. Wszystko powinno być zrównoważone i w odpowiednich proporcjach. Szybko zaczęłam czuć zmianę w postaci siły, jaką nabierałam i realnie większych mięśni a przy okazji z obwodów zeszło również co nieco. Atmosfera, jaką wprowadzają trenerzy i klubowiczki w Mrs. Sporty sprawiły, że każde spotkanie w klubie to była prawdziwa przyjemność.

Równocześnie korzystałam z zabiegów w Salamandra beauty clinic. Idąc po raz pierwszy, spodziewałam się, że może zostanie zrobiona mi jakaś maseczka, może peeling i tym podobne zabiegi. Pozytywnie zaskoczyło mnie wszystko. Pierwsze spotkanie, to była ocena skóry, dokładne obejrzenie jej przez specjalistę i rozmowa o potrzebach i oczekiwaniach. Następnie zaproponowano mi plan działania i zaczęło się po raz pierwszy w życiu odkryłam świat medycyny estetycznej i wszystkie zabiegi na skórę były dla mnie absolutną nowością. Kłopot przebarwień skórnych stanowił dla mnie spore wyzwanie. Jaką radością i odkryciem było, jak okazało się, że współczesna medycyna zna na to rozwiązania. Po serii zabiegów, moja skóra coraz bardziej zbliżała się do jednolitego koloru, a przebarwienia wygasały. Dało mi to wielką radość i odbudowywało każdego dnia wiarę w siebie. Dodatkowe zabiegi upiększające sprawiały, że zaczęłam częściej się uśmiechać i z coraz większą pewnością patrzeć na świat i życie.

Systematyczność tych działań sprawiły, że uczę się, że dbanie o siebie, jest też pewnego rodzaju pracą, ale taką, na którą warto poświęcać i czas i siły by być piękna, ale nade wszystko piękną dla samej siebie.

I przyszedł finał akcji. Co za emocje! Rano fryzjer – u Sylwii Rudnickiej zmiana. Byłam ciekawa co i jak się zmieni. Byłam gotowa w tej zmianie na wszystkie propozycje. Okazało się, że nie było radykalnie, ale za to jestem bardzo zadowolona. Kolor, cięcie, stylizacja, atmosfera….wow…wow…wow….od razu się sobie spodobałam! Kolejno make -up i ciekawość, jaki będzie ostateczny efekt….był cudownie. Profesjonalny makijaż od razu udoskonalił całość. Pozostało jedynie wskoczyć w cudowną sukienkę i jechać na sesję fotograficzną. Wiele emocji radości, zadowolenia, poczucie szczęścia. To był cudowny dzień.

Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które wymyśliły akcję, zaangażowały się w jej realizację i sprawiły, że nie tylko tego dnia poczułam się piękna, ale wiem, że taka jestem. Wierzę, że te zmiany będą powodowały kolejne, a to był tylko krok do większych zmian w moim życiu. Dziękuję! Monika

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji .

 

 

Dziękujemy wszystkim Partnerom  oraz Uczestniczce akcji za zaangażowanie i poświęcony czas.

Autor fot. Foto Mak

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *