Mapa nie ma przed nimi tajemnic.

Mapa nie ma przed nimi tajemnic.

Jak piszą o sobie na swoim blogu, gdyby byli zjawiskami, to Paula byłaby wulkanem, a Maciek zorzą polarną. Ich pasją są wspólne podróże. Mają ich na swoim koncie mnóstwo w tym tę największą, wymarzoną – dookoła świata. Paula i Maciek, pasjonaci podróży, prowadzący bloga Gapię na mapę.

DSC_0210

OP. Czym dla Was jest podróżowanie?

Paula i Maciek: Podróżowanie skutecznie zabija rutynę. To najlepsza odskocznia od zwykłego życia. Jest takie powiedzenie: „Jeśli myślisz, że przygoda jest niebezpieczna, spróbuj rutyny. Ona jest zabójcza.” Zdecydowanie to wyznajemy, dlatego tak często sięgamy po przygodę, czyli wyjeżdżamy ile tylko się da. Podróżowanie uczy też pokory, otwiera oczy na świat, na ludzi, na nowe, na inne. Dzięki temu, że podróżujemy, jesteśmy też bardziej elastyczni i spontaniczni na co dzień.

OP. Pierwszą wspólną podróż odbyliście w 2011 r. na założenie bloga zdecydowaliście się dopiero dwa lata później. Jak zrodził się ten pomysł?

Paula i Maciek: Pomysł na bloga zrodził się po naszej podróży do Boliwii. Wtedy tak nas tknęło, że chcielibyśmy się dzielić naszymi wrażeniami i inspirować nie tylko znajomych. Poza tym w Boliwii wymyśliliśmy podróż dookoła świata. Uznaliśmy, że to dobry moment po prostu.

OP. Meksyk, Kuba, USA, Boliwia, Grecja, Włochy, Norwegia to tylko niektóre z miejsc jakie odwiedziliście. Do tych, które najbardziej Wam się podobają wracacie?

Paula i Maciek: Póki co mamy z tym „problem”, bo jesteśmy już na etapie, że chcielibyśmy wracać do niektórych miejsc, ale jeszcze tego nie robimy (ew. w Europie tak się zdarza). Wracanie jest super, bo wtedy nie ma tak zwanej spiny, że „musimy” coś zobaczyć, coś sfotografować. Wracanie w dane miejsce pozwala je bardziej chłonąć lub odkryć na nowo.

DSC_0004

OP. Długo przygotowywaliście się do podróży dookoła świata?

Paula i Maciek: Wylatywaliśmy 31.01.2014, a pierwszy bilet kupiliśmy w Wigilię 2013. Wcześniej natomiast rysowaliśmy trasę na mapę. Bardzo chcieliśmy stanąć na 6 kontynentach. Nasza podróż trwała 90 dni. W związku z tym, że była krótka (jak na ilość miejsc – 12 krajów), zaplanowaliśmy wszystko przed wyjazdem – kupiliśmy wszystkie bilety, prawie wszystkie noclegi, ubezpieczenie. Komplet szczepień mieliśmy już wcześniej. Tak naprawdę całe to przygotowywanie się do wyjazdu to było nic. Najtrudniejsze zawsze jest postawić pierwszy krok. W naszym przypadku była to data wyjazdu. Potem poleciało już z górki. Oboje byliśmy na etatach. Ten temat też musieliśmy załatwić przed wyjazdem.

OP. Z pewnością spotyka Was sporo przygód, pamiętacie najzabawniejszą historię jaka Wam się przytrafiła?

Paula i Maciek: Do dziś bawi nas historia z Hiszpanii. Jesteśmy na campingu. Wróciliśmy tego wieczora bardzo późno. Poszliśmy pod prysznic. Męski niestety był nieczynny. Pusto było w damskim, więc Maciek poszedł również do damskiego. Ja (Paula) już wyszłam i zaczęłam myć zęby. Wtedy do łazienki weszła dziewczyna, Rosjanka. Była 1:00 w nocy, ale zagadała mnie, bo spodobał jej się motyw na mojej koszulce. Gadałyśmy z dobre 15 min, Maciek prawie się rozpuścił pod tym prysznicem. Jak już nie wytrzymał, zaczął chrząkać jak taka drobna kobietka. Myślałam wtedy, że padnę ze śmiechu.

DSC_0437

OP. Bywało też niebezpiecznie? Były momenty kiedy zaczynaliście się bać?

Paula i Maciek: Chociażby ostatnio w Namibii, kiedy zobaczyliśmy skorpiona obok namiotu tuż przed pójściem spać. Albo kiedy w Mexico City niedaleko centrum zrobiło się zamieszanie, bo ktoś ukradł coś ze straganu. Ludzie zaczęli biegać, krzyczeć, dookoła było dużo policji. Albo jak nas okradli z lustrzanki w Chile. Chociaż w sumie wtedy bardziej byliśmy wkurzeni. Ryzyko i strach jest wkalkulowane w każdy wyjazd, ale to normalne. W codziennym życiu też może być niebezpiecznie. Trzeba po prostu uważać i wiedzieć jak się zachować w tych złych momentach.

OP. Skąd bierzecie fundusze na spełnianie swoich pasji?

Paula i Maciek: Z etatów. Plus czasem wpadną jakieś dodatkowe zlecenia. Mamy też taką magiczną kopertę w domu pt. Travel, do której wrzucamy nasze oszczędności – to taka nasza skarbonka. Wrzucamy tam nie tylko złotówki, ale też euro, dolary.

OP. Jak godzicie pracę z wyjazdami?

Paula i Maciek: Mamy 26 dni urlopu. To pięć tygodni wolnego. W tym czasie da się zrobić bardzo wiele. Mamy też zasadę, że jeśli wracamy skądś o drugiej nad ranem, to tego dnia od razu maszerujemy do pracy. Chomikujemy urlop jak się da. A da się naprawdę. To oczywiście kwestia wyrzeczeń. Ale wrażenia, wspomnienia, które przywozimy z każdego wyjazdu są milion razy cenniejsze niż kilka nieprzespanych czy zarwanych nocy. Przykład – wracamy z Islandii – lądujemy o 6:00 w Gdańsku, lecimy do Wawy, lądujemy o 7:30, w auto do Białegostoku i do pracy na 11:00. Wszystko to kwestia chęci.

DSC_3527

OP. Ktoś, kto ma na swoim koncie tyle podróży sztukę przygotowania się do nich z pewnością ma opanowaną do perfekcji.

Paula i Maciek: Coś w tym jest. Bilety kupujemy szybko, bo okazje lotnicze nie lubią czekać. W naszym duecie Maciek jest specem od tego tematu. Czasem to jest chwila, jeden telefon i mamy bilet. Z pakowaniem jest podobnie. Zazwyczaj wyjeżdżamy tylko z bagażem podręcznym. Potrafimy się spakować dosłownie w 10 min. Jesteśmy minimalistami w plecaku. To wszystko oczywiście kwestia wprawy. Nie zawsze tak było. W pierwszą, wspólną, dwutygodniową podróż wzięliśmy dwa ogromne plecaki. Teraz się z tego śmiejemy.

OP. Jesteście uzależnieni od swojej pasji?

Paula i Maciek: Bardzo! Nie wyobrażamy sobie, żebyśmy nagle mieli przestać wyjeżdżać. Nie ma takiej opcji. Od pasji warto się uzależniać. Tylko wtedy jest prawdziwa i daje full frajdy.

DSC_5938

OP. Czy jest takie miejsce na ziemi, o którym nie możecie zapomnieć i chcielibyście kiedyś tam nie tylko wrócić, ale również zamieszkać?

Paula i Maciek: Jest wiele takich miejsc, do których chcielibyśmy wrócić. Kuba, Boliwia, Meksyk, Arizona i Utah w USA. Zdecydowanie najbardziej ciągnie nas do Ameryk. I tam wracamy najchętniej. Ale czy chcielibyśmy zamieszkać gdzieś za granicą? Może, na chwilę. Nie na zawsze. Uwielbiamy nasz piękny Białystok. Mamy 5 minut do lasu. Kto tak ma na świecie mieszkając w mieście.

OP. Rady dla początkujących podróżników?

Paula i Maciek: Przede wszystkim wyjeżdżać jak najwięcej, nie bać się. Bo tylko pierwszy krok jest trudny – decyzja o wyjeździe. Potem jakoś samo wszystko się układa. W Internecie można znaleźć wszystkie informacje. Szczepienia, ubezpieczenia to również obecnie bardzo dostępny temat. Zawsze można też poradzić się bardziej doświadczonych podróżników, a tych można znaleźć na blogach, forach.

Dziękujemy.

Fot. Archiwum bloga Gapię na mapę.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *