Moda jest dla mnie interdyscyplinarną formą sztuki. Z cyklu „Kobieta z pasją” – Edyta Filipowicz.

Moda jest dla mnie interdyscyplinarną formą sztuki. Z cyklu „Kobieta z pasją” - Edyta Filipowicz.

Aby rozwinąć i doskonalić swoją pasję wyjechała do Włoch. Krok po kroku realizując swoje plany i marzenia od nauki na uczelni Włoskiej Akademii Wielkiej Mody i Sztuki Krawieckiej KOEFIA, aż po pracę w domu mody Valentino.

OP. Kiedy moda pojawiła się w Pani życiu?

EF. W modzie zakochałam się już w dzieciństwie, kiedy całymi dniami oglądałam kolekcje światowych projektantów na FashionTV. Bawiłam się wtedy  w odgadywanie która kolekcja należny do którego projektanta    (byłam w tym całkiem dobra).

OP. Moda jest dla Pani….?

EF. Ciągle zastanawiam się nad tym, czym w ogólnie jest „fenomen mody’, można pisać o tym książki a temat nigdy się nie wyczerpie. Moda w dużym uproszczeniu jest odzwierciedleniem społeczeństwa  i tak jak na świecie zachodzą przemiany polityczne, ideologiczne i kulturowe tak i mody się zmieniają. Na przestrzeni wieków ukazuje nam wiele twarzy przy czym nie wszystkie z nich są pozytywne.

Dla mnie jako obserwatorki  i projektantki, moda była zawsze interdyscyplinarną formą sztuki, wyrazem własnej kreatywności w połączeniu z empatią do drugiego człowieka.

12

OP. Studia we Włoszech to marzenie, do którego dążyła Pani sukcesywnie krok po kroku. Najpierw Liceum Plastyczne w Supraślu, wybrane również pod kątem Pani pasji i zamiłowania do mody?

EF.  Zawsze staram się postępować w zgodzie z wrodzoną intuicją i wskazówkami duszy.  Wybrałam Supraśl, ponieważ chciałam rozwijać swoje zdolności artystyczne zawsze widziałam potencjał w tkactwie, mam sentyment do rękodzieła. W tej chwili wiele domów mody wykorzystuje w swoich kolekcjach elementy tkane ręcznie.

OP. Wyjazd do Włoch pozwolił Pani rozwijać swoją pasję?

EF.  Wyjazd do Włoch nauczył mnie rzemiosła w zawodzie,  rozwiną moją wewnętrzną estetykę oraz wrażliwość na piękno, nauczył mnie że wszystko jest możliwe do zrealizowania nawet jeśli się ma 1euro  w kieszeni.

OP. Jak potoczyła się Pani kariera po ukończeniu studiów?

EF. Po ukończeniu studiów  zostałam asystentem Dyrektora Accademi Koefia, prof. Giovanni di Pasquale, wykładałam rysunek żurnalowy  w Koefii i na Universytecie Sapienza w Rzymie. Miałam przyjemność pracować w domu mody Valentino w dziale kreatywnym „Tissu Valentino” odpowiedzialnym za autorska linię tkanin Valentino.

Trzy lata temu wróciłam do ukochanej Polski, na co dzień mieszkam i pracuję w Warszawie, ale w każdej możliwej chwili a zwłaszcza w wakacje wracam na Podlasie.  Kontynuuję prace jako wykładowca w Międzynarodowej Szkole Projektowania Mody i Kostiumografii MSKPU  współpracuję również jako  freelancer z polskimi markami modowymi min. LAURELLE , Mariuszem Przybylskim oraz marką SIMPLE.

OP. Prowadzi Pani również warsztaty z rysunku żurnalowego, wykłada w Międzynarodowej Szkole Kostiumografii i Projektowania Ubioru MSKPU. Stara się Pani przekazać swoje doświadczenia i zarazić miłością o mody?

EF. Oczywiście z ogromną przyjemnością dzielę się  doświadczeniami oraz umiejętnościami zdobytymi w Rzymie ze swoimi studentami.  Nigdy nie przyszło by mi do głowy, że będę wykładowcą, to prof. Di Pasquale od razu po studiach rzucił mnie na głęboką wodę i jak widać utrzymuję się do dziś.  Uwielbiam obserwować jak uczniowie rozwijają swoje umiejętności rysunkowe. Na koniec roku często wracamy do pierwszych szkiców, mamy przy tym dużo śmiechu.

OP. Na stale przebywa Pani w Polsce czy we Włoszech?

EF.  Od trzech lat mieszkam na stałe w Polsce, to dla mnie najlepsze miejsce na świecie! Uwielbiam naszą przyrodę, a zwłaszcza lasy. Cieszę się, ze mogłam wyjechać by móc to docenić. W wolnym czasie studiuję kulturę Prasłowian, mam nadzieję że wkrótce będę mogła włączyć tą wiedzę do moich projektów.

Dziękujemy.

 

Fot. Archiwum prywatne EF.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *