Rozchmurz się z nami na wiosnę

Rozchmurz się z nami na wiosnę

Czy pomimo tego, że masz świetny nastrój i sporo pogody ducha sprawiasz wrażenie „zagniewanej”? To za sprawą tzw. lwiej zmarszczki, która jest zmorą i utrapieniem wielu pacjentów. Na szczęście w Twojej Klinice wiemy jak się z tym uporać.

Zmarszczkę zlokalizowaną pomiędzy brwiami potocznie nazywa się lwią zmarszczką. Obserwujemy, że jest to jedna z pierwszych, przy kurzych łapkach, pojawiająca się zmarszczka. Rzeczywiście sprawia, że nasza twarz wygląda na nadąsaną i zagniewaną. Częstym zabiegiem, który dr Tomasz Konończuk (dyplomowany lekarz medycyny estetycznej) proponuje pacjentom chcącym pozbyć się tej zmarszczki jest zabieg przy użyciu toksyny botulinowej potocznie zwanej botoksem.

Toksyna botulinowa jest obecnie bardzo dobrze znaną substancją stosowaną w zabiegach medycyny estetycznej. A zabiegi oparte na jej działaniu wykonuje się bezpiecznie już od wielu lat. Jest to bakteryjna egzotoksyna, która wstrzyknięta w mięsień uniemożliwia jego kurczenie się. Efektem jest osłabienie i porażenie mięśni. Skutki zabiegu są odwracalne po upływie około 3 miesięcy. Zabieg ten jest profilaktyką przeciwstarzeniową, ponieważ ogranicza możliwości ekspresji naszej twarzy. Po prostu zmarszczka się na jakiś czas „rozprostowuje”, a miejsce, w które podano preparat jest wyraźnie gładsze.

Kiedy należy zacząć wykonywać takie zabiegi?

Mitem jest, że z botoksem najlepiej zaczekać do emerytury. Tak naprawdę ten zabieg jest dla ludzi stosunkowo młodych, do 45. roku życia. Zabieg jest dedykowany pacjentom ze skórą dobrej jakości, jędrną, ponieważ toksyna nasila występujący w tym wieku deficyt sprężystości. W późniejszym wieku o wykonaniu zabiegu zawsze decyduje lekarz.

Zabiegi przy wykorzystaniu toksyny botulinowej są współcześnie najlepszą profilaktyką tworzenia się zmarszczek. Bo to właśnie nasza ekspresja, grymasy, śmiech i wszystkie okazywane przez nas emocje tworzą w konsekwencji zmarszczki mimiczne. Oczywiście warto pamiętać o rozsądku i nie przesadzać z ilością wykonywanych zabiegów, gdyż w wyniku tego mogłoby dojść do powstania na skórze twarzy tzw. efektu „maski”, gdzie mimika prawie w ogóle nie funkcjonuje– radzi dr Tomasz Konończuk – Poza tym odpowiednia kwalifikacja pacjenta do zabiegu odgrywa bardzo istotną rolę. Nie każdy pacjent kwalifikuje się do podania toksyny botulinowej.

Pomimo popularności zabiegu należy pamiętać, że powinien być on zawsze wykonywany przez lekarza, który zna specyfikę działania tej substancji oraz zasady kwalifikacji do takiego zabiegu. Niewiedza i brak umiejętności mogą nie tylko pacjenta oszpecić, ale spowodować poważne problemy, np. opadanie powiek czy asymetrię twarzy. Poza tym nie da się osiągnąć dobrego i zamierzonego efektu bez precyzyjnej znajomości anatomii twarzy. Preparat musi być podany w odpowiednie miejsce. Czasami różnica milimetra dzieli efekt fatalny od idealnego.

Autor: Twoja Klinika

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *