Rusza Mistrzowska Akademia Kingi Bogdańskiej

Rusza Mistrzowska Akademia Kingi Bogdańskiej

Pewność siebie jest często mylona z brakiem pokory i wysokim mniemaniem o sobie. Doprowadza to do tego, że umniejszamy siebie w sztuczny sposób i w konsekwencji może prowadzić do  błędnego postrzegania siebie. Pewność siebie to część nas, która pozwala nam na podejmowanie decyzji w sytuacjach kryzysowych.  To właśnie ona decyduje o tym, jakie będą skutki naszego zachowania. – mówi trenerka i motywatorka Kinga Bogdańska, pomysłodawczyni „Mistrzowskiej Akademii – Zbuduj Siebie Na Nowo”. 

Kingo, wpadłaś na pomysł MISTRZOWSKIEJ AKADEMII – ZBUDUJ SIEBIE NA NOWO. Cóż takiego kryje się pod tą nazwą?

Kinga Bogdańska: Po napisaniu książki „Mistrzyni Swojego Życia. Żonglująca Matka” stworzyłam projekt Akademia Mistrzyni Swojego Życia. Trwa on 6 lub 12 miesięcy. Jest to praca 1:1 z klientką, dostosowana do jej potrzeb, problemów i celu jaki chce osiągnąć i poprzez to nie dla każdej klientki dostępna cenowo.  Zgłaszało się wiele kobiet, ale ze względów finansowych nie mogły sobie na nią pozwolić. Ja bardzo chciałabym pomóc wszystkim tym kobietom ruszyć z miejsca, aby uwierzyły w siebie, zaczęły realizować swoje pasje, zaakceptowały siebie i ze swojego życia zrobiły arcydzieło. Długo się zastanawiałam, jak to zrobić i sam proces tworzenia, myślenia, analizowania, obserwowania różnych form takich projektów zdecydowałam się na zorganizowanie MISTRZOWSKIEJ AKADEMII z podziałem na etapy, w formie grupowej.  W pierwszym etapie będziemy pracowały nad akceptacją siebie, pokochaniem siebie taką jaką jesteś na ten moment życia, z blaskami i cieniami, z trudną przeszłością i niedoskonałościami. Jako pierwszy filar do budowania PRAWDZIWEJ I AUTENTYCZNEJ PEWNOŚCI SIEBIE.

Dlaczego akurat ten temat, to zagadnienie? Czy faktycznie kobiety mają tak duże problemy z pewnością siebie, z akceptacją siebie?

Codziennie od lat spotykam się z tym, że kobiety nie wierzą w siebie, mają niskie poczucie wartości, uważają, że są gorsze. W normalnej rozmowie większość z nich sprawia wrażenie pewnych siebie i zdobywających świat kobiet, ale w intymnej i szczerej rozmowie odkrywam prawdę. I ta prawda jest bardzo smutna. Kamuflujemy swoje niskie poczucie wartości, aby „utrzymać się na powierzchni”, aby zrobić innym dobrze, aby czuć się docenione, często kosztem samych siebie i pomimo siebie.  Ten temat jest mi bardzo bliski, gdyż 12 lat temu byłam kobietą całkowicie inną kobietą niż jestem obecnie.

Czy potrzebujesz komplementów, żeby poczuć się lepiej? Wciąż szukasz faceta marzeń, księcia, który na białym koniu zabierze Cię do krainy szczęśliwości? A może nie patrzysz w lustro? Bo jesteś za gruba, za chuda? Zbyt obfite piersi, za małe, a może za duży nos, za duże uda, pupa zbyt płaska? Ci którzy mnie pamiętają z lat dziecięcych zapewne pamiętają mnie jako chudą dziewczynkę z kręconymi włosami. Ubraną w długie ciuchy, żeby zasłonić plamy bielactwa na ciele, bo dzieci się z nich śmiały. Potem doszły do tego siwe włosy i moje chude, krzywe nogi.

Usłyszałaś kiedyś, że jesteś „bękartem”? To bolało. Moi rodzice nie mieli ślubu, a dzieci okrutnie mi o tym przypominały. Potem zostałam „kujonem” bo bez wysiłku osiągałam wyniki lepsze niż inni. Do tego chodziłam w gorszych ubraniach, bo nas była nas piątka, a moi rodzice pracowali w szklarni, nie w Belgii czy w Stanach. Jako nastolatka byłam chudą, rudą, wszędzie obecną Kinią. Chciałam być w centrum zainteresowania, rozkochiwałam w sobie chłopaków tylko po to, aby udowodnić sobie, że mam jakąś wartość. Potem czasy studenckie…Ciąża na trzecim roku, dziecko, nowe obowiązki, uczucia.

W tym czasie wyrzucałam z siebie wszystkie złości do tego świata i walczyłam. Walczyłam o przetrwanie. Walczyłam o udowodnienie sobie, że jestem wartościowa, bo w związku mi wmówiono, że nie nadaje się do niczego, że wyglądam beznadziejnie, i że w ogóle to jestem do d…. Walczyłam. Długo walczyłam. Ze sobą. Ze światem. Chciałam poczuć się lepiej, ale zamiast tego swoje frustracje rozładowywałam na otoczeniu.

Aby zdobyć uwagę, zainteresowanie, zwrócić na siebie uwagę używałam różnych sposobów: ubierałam się wyzywająco, zachowywałam się wyzywająco, mówiłam w sposób wyzywający i zachęcający do nawiązania kontaktu, robiłam wiele, aby być zauważoną, pochwaloną, skomplementowaną, podrywaną, działałam wbrew sobie, aby zdobyć zainteresowanie na dłużej.

Byłam kobietą podrywaną przez facetów, nie mężczyzn, którzy lecieli na takie zachowania. Jak zapewne podejrzewasz to nigdy nie kończyło się dobrze. Tragiczne relacje, tragiczne rozstania i powroty, niepotrzebne emocje i łzy…mnóstwo łez i żalu w stosunku do świata, do tych facetów, do siebie samej. Poniżanie siebie i karanie. Zgadzanie się na sytuacje, które mi nie sprzyjały. Stany depresyjne. Chwiejność emocjonalna i ucieczka w kolejne destrukcyjne działania. Sex. Na chwilę pomagał. Pokazywał, że przecież mogę, że daję radę, że mogę wyrwać kogo chcę i kiedy chcę. Jak Tarzanka. Ale zaraz po, przychodził potworny ból. Ból i nienawiść do siebie samej. I tak wiele lat.

Aż przyszedł moment, w którym zobaczyłam wreszcie SIEBIE. Moment, w którym usłyszałam SIEBIE. Moment, w którym poczułam i zrozumiałam, że działam w popieprzonym schemacie, który mnie wyniszcza. Moment, w którym zobaczyłam prawdę o SOBIE. Moment, w którym zobaczyłam, tę małą dziewczynkę, wiecznie krytykowaną, wystawianą na próby, porzuconą, musząca wiecznie coś komuś udowadniać.

ONA chciała tylko MIŁOŚCI. Tylko.
ONA chciała tylko UWAGI.
ONA chciała tylko AKCEPTACJI.
ONA chciała tylko POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA. TYLKO.

A dostawała codzienny rollercoaster emocjonalny. Zrozumiałam, że jedyną osobą, która może jej to wszystko dać jestem JA SAMA. I zaczęłam jej to wszystko dawać.  Wszystkie krzywdy, które wyrządzili mi inni wybaczyłam. Wybaczyłam sobie, że działania jakie podejmowałam doprowadzały mnie do samo destrukcji. Wyciągnęłam wnioski na przyszłość. Odrobiłam lekcje. Zaakceptowałam Siebie taką jaka jestem. Zaakceptowałam to jak wyglądam. Zaakceptowałam, że mam takie nogi, a nie inne. Zaakceptowałam, że mam takie uszy, a nie inne.

Zaakceptowałam to, że ma taki biust, a nie inny. Zaakceptowałam to, że pochodzę stąd skąd pochodzę i jestem za wszystko bardzo wdzięczna. Zaakceptowałam moją historię i z niej czerpię jak z księgi darów. Pokochałam Siebie. Wiem jaka jestem. Wiem na co mnie stać. Wiem co jest moją mocna stroną, a co słabą. Świetnie się czuję z sobą.

Czy to było proste i łatwe?

OJ NIE! Najtrudniejsze było uwolnienie się z macek tych wszystkich facetów. Wybaczenie sobie, że gwałciłam samą siebie dla chwili poczucia się akceptowaną.

Jak jest dzisiaj?

Dzisiaj jestem sobą. Ubieram się dla siebie, bo tak lubię. A nie po to, aby zwrócić na siebie uwagę. Podkreślam to co teraz uważam za atrakcyjne, a kiedyś było chowane i ukrywane, np. moje nogi. Ubranie i makijaż są dodatkiem do całości, do mojej osobowości. Komplementy są miłe, ale mnie „nie karmią”, bo wiem, jak wyglądam, jaka jestem i że jestem atrakcyjną kobietą.

Co konkretnie da uczestniczkom udział w Akademii? Czego się nauczą?

MISTRZOWSKA AKADEMIA to To intensywny 4 miesięczny proces, podczas którego krok po kroku zrzucisz swoje mylne wyobrażenie o sobie samej oraz WYJDZIESZ ZE SWOJEJ STREFY KOMFORTU PO TO, ABY NA NOWO ODKRYĆ SIEBIE, WYCIĄGNĄĆ CO NAJLEPSZE Z PRZESZŁOŚCI I W PEŁNI ZAAKCEPTOWAĆ SIEBIE.

A szczegółowo co da udział?

  • Odnajdziesz Siebie.
  • Odkryjesz, jakie przekonania blokują Cię przed byciem Sobą i sięganiem po więcej i poznasz system codziennej pracy z nimi.
  • Stworzysz system, który będzie Cię wspierał codziennie.
  • Dowiesz się „KIM JESTEŚ?”.
  • Rozprawisz się ze swoją przeszłością i wyciągniesz wnioski na przyszłość. Przekonasz się, że Twoja przeszłość może być trampoliną do wspaniałej przyszłości.
  • Zaczniesz doceniać Siebie.
  • Nauczysz się komunikować swoje potrzeby.
  • Zrozumiesz, że najważniejszą osobą w Twoim życiu jesteś TY sama i od Ciebie wszystko się zaczyna.
  • Otrzymasz wsparcie, aby uporządkować swoje dotychczasowe życie by móc z siłą i rozmachem ruszyć do przodu.
  • Odkryjesz w sobie siłę i moc sprawczą do działań, o których zawsze marzyłaś, ale się bałaś.
  • Dowiesz się, w jaki sposób znaleźć ludzi, którzy są Tobie życzliwi i będą cię wspierać w trudnych momentach oraz szczerze cieszyć się z Tobą Twoimi sukcesami.
  • Zwiększysz swoją pewność siebie!
  • Zaprzyjaźnisz się z krytykiem wewnętrznym i zaczniesz korzystać z jego podpowiedzi.

I tak jak powiedziałam wcześniej to jest efekt GWARANTOWANY! Pod warunkiem działania a nie przyglądania się.

Jak będą wyglądać „zajęcia” i ile trwa taka Akademia?

Pierwszy etap MISTRZOWSKIEJ AKADEMII przeznaczony jest na AKCEPTACJĘ SIEBIE będzie trwał cztery miesiące. Będziemy pracowały w tajnej grupie na Facebooku. Na każdy tydzień będzie przeznaczony jeden temat do przepracowania. Będą się odbywały transmisje, uczestniczki otrzymają nagrania audio do każdego tematu, materiały PDF, zadania do wykonywania. Ja w grupie będę codziennie służyła swoim wsparciem, a dla osób, które zdecydują się na opcję VIP odbędą się konsultacje indywidualne (1 w miesiącu). Bardzo polecam tę opcję, gdyż podczas konsultacji pracujemy nad konkretnym tematem danej osoby i wtedy stosuję metody, które używam tylko w sesjach indywidualnych.

Podczas tego etapu poruszymy ważne obszary: jak brak akceptacji wpływa na życie, odkopiemy wszystkie sukcesiki i sukcesy, wprowadzimy codzienne praktyki wspierające budowanie bliższej relacji z samą sobą oraz docenianie siebie, przepracujemy negatywne przekonania, docenimy swoje zalety, przepracujemy przeszłość, wybaczymy sobie i innym, wyczyścimy trudne relacje, nawiążemy relacje z wewnętrzną dziewczynką, rozpracujemy „trójkąt dramatyczny”, zaprzyjaźnimy się z krytykiem wewnętrznym, poznamy techniki na uważność, docenimy „wrogów” i nauczymy się czerpać z nich co najlepsze, stworzymy system nagradzania siebie i dbania o siebie. A wszystko po to, aby na koniec powiedzieć z serca bez wahania „ALE JESTEM ZA…TA!” i jako skutek uboczny wszyscy wkoło zauważą tę różnicę, tę zmianę i zaczną cię traktować tak jak na to zasługujesz.

Do kogo kierujesz swój projekt i jak można się zapisać?

Jeśli:

  • nie wierzysz w Siebie,
  • brakuje Ci pewności siebie,
  • uważasz, że inni są lepsi od Ciebie,
  • poszukujesz swojego JA i tego do czego zostałaś stworzona,
  • skupiasz się na swoich niedoskonałościach,
  • szukasz inspiracji w pokonywaniu przeszkód, jakie kładzie Ci życie pod nogi,
  • Twój wewnętrzny głos przeszkadza Ci w codziennym funkcjonowaniu,
  • brakuje Ci wsparcia w codziennym działaniu,
  • stawiasz siebie na końcu,
  • uważasz, że nie zasługujesz na lepsze życie,
  • chcesz uwolnić się z trudnej sytuacji życiowej i potrzebuje odkryć siłę, aby tego dokonać,
  • ciągle się edukujesz, czytasz, uczęszczasz na szkolenia, ale pomaga Ci to na krótko i szybko wracasz do stanu stałego

MISTRZOWSKA AKADEMIA jest dla Ciebie. Ruszamy 27 maja. Dołączyć można wchodząc na stronę.

Serdecznie zapraszam i w razie pytań zapraszam do kontaktu: kinga@kingabogdanska.com.

Rozmawiała: Ilona Adamska

Tekst i fot. Materiały Organizatora.

 

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *