Seksapil pomaga, czy szkodzi w życiu zawodowym?

Seksapil pomaga, czy szkodzi w życiu zawodowym?

Kobieta zmysłowa, pełna seksapilu? Od razu widzę oczami wyobraźni piękną Marilyn Monroe, gdy idzie ulicą kołysząc biodrami…. i chociaż od jej śmierci minęło już kilkadziesiąt lat, wciąż pozostaje symbolem seksu, wcieleniem zmysłowości i seksapilu. Co dała jej taka sława? Czy pomagała, czy przeszkadzała jej w życiu i jak dziś postrzegamy kobiety, które mają seksapil? Czy jest im łatwiej czy trudniej?

Marilyn Monroe niekwestionowana ikona kina i symbol seksu, uchodziła za symbol urody, czarowała wyglądem, tańcem, śpiewem i temperamentem. Tak postrzegali ją inni. Niektórzy o niej marzyli, niektórzy podziwiali i kochali. Inni zazdrościli sławy i pieniędzy. Za jej czasów seksizm w Hollywood był na porządku dziennym. Marilyn Monroe na pierwszym miejscu stawiała swoją karierę. Stworzyła swój wizerunek dokładnie taki jakiego oczekiwał od niej tłum wielbicieli. Korzystała z seksapilu aby zdobyć sławę, pieniądze i miłość. Nie wiele jednak osób, nawet wśród jej wielbicieli, zdobyło się na poznanie prawdziwej Marilyn Monroe. Do dziś niewiele osób wie, że bardzo kochała książki i każda wolną chwilę poświęcała literaturze. Swoje uczucia i postrzeganie świata wyrażała pisząc wiersze. To z nich możemy dowiedzieć się jak bardzo wrażliwą osobą była Marilyn Monroe, z jakimi kompleksami i niepewnością musiała się zmagać każdego dnia. Kochała zwierzęta i otaczała się nimi, wiedząc, że przy nich nie musi grać, nie musi nikogo udawać. Zwierzęta dawały jej poczucie bezpieczeństwa i miłości, której przez całe życie tak bardzo pragnęła, a których od dziecka los jej poskąpił. Marilyn Monroe była też pierwszą kobietą na świecie, która zarządzała własną firmą produkcyjną.

Mówimy więc o pięknej, mądrej i zdolnej, wrażliwej kobiecie, która jednak zwróciła na siebie uwagę aparatów fotograficznych, kamer i świata, seksapilem a nie swoją wiedzą i przedsiębiorczością.

A jak jest dzisiaj?

Seksapil nie przeszkadza a nawet może nam pomóc jeśli używamy go z rozwagą i pełną świadomością. Ale jest z nim jak z lodami, w małych ilościach kuszą i zaspakajają, zbyt duża porcja może nas zemdlić. Odrobina seksapilu w odpowiednim momencie w wielu sytuacjach pomaga, łatwiej zwrócić na siebie uwagę, zaintrygować, wybić się z tłumu. W dużych ilościach może odwrócić uwagę od naszej duszy i rozumu, spowodować, że będziemy postrzegane jedynie jako obiekt seksualny.

Seksapil czyli czyjś atrakcyjny seksualnie wygląd jest ważny. Na pewno uroda i seksapil pomagają kobietom bardziej niż ich brak. Z zasady lubimy ludzi ładnych i bardziej im ufamy. To czy dobrze wyglądają, ładnie się wypowiadają i są dobrze ubrani, pomaga na początku znajomości. Jednak atrakcyjność fizyczna to nie wszystko. Ważna jest także atrakcyjność interpersonalna, zachowanie, mowa ciała czy modulacją głosu.

Nasza kobiecość jest czymś naturalnym i nie musimy jej chować pod sztywnym męskim strojem, pamiętając jednak aby nią nadmiernie nie epatować. Wykorzystywać swój wdzięk i seksapil w sposób delikatny i dyskretny, by nie przekroczyć granicy dobrego smaku i nie prowokować. Wulgarność nie ma nic wspólnego z seksapilem.

Autorka tekstu: Renata Wrona

Renata Wrona – Trenerka rozwoju osobistego i poradnika z zakresu sukcesu, rozwoju i relacji w życiu kobiety: „Szczęśliwa kobieta – rozwój, kariera, miłość”Life & Business Coach ICF, PR managerka, właścicielka firmy PRIME IMAGE. Autorka książki / poradnika z zakresu sukcesu, rozwoju i relacji w życiu kobiety: „Szczęśliwa kobieta – rozwój, kariera, miłość” „Szczęśliwa kobieta – rozwój, kariera, miłość”.

Ekspertka w dziedzinie kreowania marki osobistej, komunikacji interpersonalnej, Public Relations, wystąpień publicznych, etyki w biznesie. Prowadzi szkolenia z doskonalenia kompetencji osobistych, interpersonalnych i menedżerskich, pomagając uczestnikom w osiąganiu najlepszej wersji siebie samego. Jej pasją są zagadnienia z obszaru rozwoju osobistego, wpływu przekonań na skuteczność w osiąganiu celów, poprawy jakości życia. Dzięki jej sesjom klienci osiągają spełnienie w życiu zawodowym i szczęście w życiu osobistym. Stosuje pracę z obrazem wykorzystując metodę Points of You. www.renatawrona.pl ; www.facebook.com/CoachRenataWrona.

Fot. archiwum prywatne autora.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *