Motofretka – Kamila Pałka „Uśmiech rośnie wprost proporcjonalnie do kąta wychylenia tylnej osi”

Motofretka - Kamila Pałka „Uśmiech rośnie wprost proporcjonalnie do kąta wychylenia tylnej osi”

Motofretka (Kamila Pałka), która sama o sobie mówi, że jest po prostu „driftującą pielęgniarką”, opowiada o swojej pasji, motoryzacji i emocjach.

Obcasypodlasia.pl: „Driftująca pięlęgniarka” gdzieś przeczytałam takie określenie w stosunku do Twojej osoby. Co było pierwsze drift, czy pielęgniarstwo?

Kamila Pałka „Motofretka”: Fascynacja driftem i światem motoryzacyjnym na pewno była pierwsza. Zaraz po liceum wyjechałam do Irlandii, tam poświęciłam cały swój czas pracy i dopiero za namową dziadków, którzy mnie wychowywali, wróciłam do Polski na studia. Później zarówno studia pielęgniarskie, jak i świat motoryzacji połączyły się. 

O ile pielęgniarstwo jest zawodem z reguły przypisywanym kobietom, to pasja jaką jest drift już niekoniecznie. Miałam okazję spotkać się kilkukrotnie z kobietami, które się tym pasjonują, jednak nadal chyba jest to domeną mężczyzn. Od czego się zaczęła Twoja przygoda z driftem?

Kamila Pałka „Motofretka”: Kobiet poświęcających swój czas dla motorsportu, a szczególnie driftu jest coraz więcej i to jest piękne!  Często jeździłam na Krywlany ze znajomymi i obserwowałam to, co się tam dzieje. Z czasem zaczęłam zajmować miejsce pasażera. Kiedyś przyjechałam ot, tak w wolny dzień i spotkałam na lotnisku e36 przygotowane profesjonalnie pod motorsport.

Oczywiście, że wykorzystałam tę okazję, aby zająć prawy fotel. Po wielu latach spotkałam tego kierowcę na jednym z treningów, które współorganizuje wraz ze znajomymi i po rozpoznaniu siebie wzajemnie usłyszałam „to Ty mi się tak na nogi patrzyłaś”. Każdą okazję, kiedy mogłam z kimś driftować poświęcałam na obserwację pracy nóg bądź rąk. Później kupiłam pierwsze e36 za 1000 zł.

Może powinnyśmy wytłumaczyć naszym Czytelniczkom, bo nie każda z nas wie – ja też kiedyś nie wiedziałam – czym jest driftowanie.

Kamila Pałka „Motofretka”: Drift jest to wprowadzenia auta i utrzymanie go w kontrolowanym poślizgu. 

Jakich emocji dostarcza Ci twoja pasja?

Kamila Pałka „Motofretka”: Czuje się wolna, przepełniona adrenaliną. Mam taki charakter, że jak coś osiągnę, to zaczynam się tym nudzić. Tu jest inaczej. Nigdy, przenigdy nie będę dość dobra. Zawsze będzie mi czegoś brakowało. Agresji podczas jazdy, techniki, mocy… Właśnie dlatego tak to kocham. Mogę się cały czas rozwijać i udoskonalać swoje umiejętności. Jest takie piękne powiedzenie „Uśmiech rośnie wprost proporcjonalnie do kąta wychylenia tylnej osi”. 

Tak, jak wspomniałam kierując się stereotypami myśląc o drifcie za kierownicą raczej wyobrażamy sobie mężczyzn. Jak ludzie reagują na Twoją pasję?

Kamila Pałka „Motofretka”: Różnie. Przeważnie jednak bardzo pozytywnie. Driftujaca kobieta to nie jest codzienny widok i inni kierowcy, jak i pasażerowie z większym zainteresowaniem i ciekawością siadają do mnie, aby móc sprawdzić „jak to jest z kobietą”  hahaha.

Prywatnie poruszasz się innym samochodem niż ten, którego używasz do realizowania swojej pasji?

Kamila Pałka „Motofretka”: Autem, którym startuje w zawodach, nie mogłabym już jeździć po drogach. Chociaż sprawnie technicznie jest na pewno bardziej niż niejedno, które na co dzień mijamy, wg. naszego prawa nie może być dopuszczone do ruchu. A szkoda bo myślę, że jazda nim na co dzień byłaby ciekawa. 

Na studiach kupilam BMW e34, którą pomału odrestaurowuję. Zakończyłam w niej remont blacharsko-lakierniczny zostało jeszcze parę spraw technicznych, ale i tak jestem z niej dumna. Nie ma drugiej tak pięknej białej e34. To właśnie nią poruszam się na co dzień. Nie licząc oczywiście zimy, którą całą dzielnie przesypia w garażu. 

Twoje hobby wymaga od Ciebie znajomości technicznej budowy samochodu, jak sobie z tym radzisz, masz kogoś, kto Ci w tym pomaga, czy może sama przy nim majsterkujesz?

Kamila Pałka „Motofretka”: Zawsze mogłam liczyć na wsparcie znajomych, jeżeli chodzi o naprawy moich aut. Wiele też się od nich nauczyłam. Jeżeli chodzi o auto do driftu, do tej pory zajmował się nią mój narzeczony. Na rok 2019 nawiązałam współpracę z firmą Candymotorsport zajmująca się profesjonalną budową aut, która zadba o to, aby e30 pięknie przejechała ten sezon. Nie zmienia to jednak faktu, że staram się dokładnie wiedzieć co w niej jest robione. Dlaczego tak, a nie inaczej. Wielokrotnie zapewne do znudzenia drążę tematy ale chce zrozumieć to, co w niej się zmienia z każdym sezonem. Mam jednak bardzo wyrozumiałych znajomych, którzy dzielnie i wytrwale mi wszystko tłumaczą, nawet po 1000 razy. 

E34 no cóż, na dzień dzisiejszy nie ufam nikomu (no dobra wyjątki są) i jeżeli tylko mam możliwość to staram się sama ze swoim narzeczonym przy niej działać nie chciałabym, aby ktoś ją uszkodził, czy zarysował. Nie wiem, czy to już obsesja i powinnam się leczyć ? Haha

Dziękujemy.

Autor fot. Shelby.by -photo Belarus/Poland (Wiktoria Tiszko).

Źródło: z archiwum Kamili Pałki

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *