Z cyklu kobieta sukcesu – Agnieszka Olszewska.

Z cyklu kobieta sukcesu - Agnieszka Olszewska.

Na pytania Obcasów Podlasia.pl odpowiada Agnieszka Olszewska – wieloletnia tancerka, współwłaścicielka Studia Tańca Feniks.

MP_20100213_0482OP. Jak się zaczęła Pani przygoda z tańcem?

AO. Mama zaprowadziła mnie na tańce jak miałam 6 lat z początku wcale mnie to nie kręciło ja chciałam coś szybkiego, a oni mi kazali uczyć się jakichś nudnych kroków i to był koniec mojej przedszkolnej kariery. Po latach (miałam już 11lat)poszłam z mama na turniej tańca i się zakochałam te stroje, muzyka, emocje coś wspaniałego i takim sposobem znów trafiłam na zajęcia i tak się to toczy do dnia dzisiejszego.

OP. Jest Pani wieloletnią tancerką z dużymi osiągnięciami to ciężka praca?

AO. Bardzo ciężka i wymagająca wielu wyrzeczeń. Przez tańce nigdy nie miałam czasu na wyjście ze znajomymi na wycieczki szkolne, na imprezy. A praca jest ciężka jak w każdym sporcie jest pewna technika i doszkalanie swoich umiejętności przez, tak naprawdę całe życie. Nawet teraz będąc trenerem tańca towarzyskiego jeżdżę ze swoimi parami i wraz z nimi uczestniczę w szkoleniach treningach aby nie wypaść z tzw. obiegu.

OP.W którym momencie padła decyzja o przekazaniu swojej wiedzy, umiejętności innym i zostaniu instruktorem?

AO. To akurat był przypadek ponieważ zakładając szkołę nadal byliśmy czynnymi tancerzami zadzwonił do nas znajomy, z którym zanim wyjechaliśmy na studia do Warszawy, tańczyliśmy w jednym klubie i zaproponował współpracę, a później już się potoczyło, otworzyliśmy szkole i tak się to toczy do dziś.

OP. To musi być wspaniałe uczucie kiedy Pani praca daje widoczne efekty w postaci osiągnięć jakie zdobywają Pani uczniowie?

AO.Tak to jest ogromna radość i satysfakcja patrzeć jak pary stają na najwyższym stopniu podium,  wtedy wiem ze to co robię ma sens.

OP. Pani partner życiowy jest również partnerem na parkiecie i w biznesie, połączyła Was miłość do tańca?

AO.Tak, to była miłość od pierwszego wejrzenia. Kiedy ja przyszłam na pierwsze zajęcia on już był tancerzem „pełna gębą”. Zdobywał puchary medale, imponował mi. Wtedy właśnie powiedziałam sobie ze on musi być mój. Po kilku latach zaczęliśmy razem tańczyć,a po kilku miesiącach tańczenia zaczęliśmy być para.

OP. A kiedy przyszła pora na macierzyństwo jak pogodziła Pani ciążę z pracą, jednak jest to duży wysiłek fizyczny, odpuściła Pani na jakiś czas?

AO. Ja zaszłam w ciążę jak jeszcze nie mieliśmy szkoły, jeszcze tańczyliśmy i czynnie uczestniczyliśmy w turniejach. Ostatni swój turniej zatańczyłam 1.11.2006r a urodziłam 9.02.2007, potem szybki powrót na parkiet trzy miesiące po porodzie. A w powrocie niezawodni byli oczywiście rodzice. Bardzo nam pomogli i nasza pociecha ma już 7 lat.

OP. Jak udaje się Pani „złożyć” to wszystko w całość, pracę w nienormowanych godzinach, macierzyństwo i prowadzenie domu?

AO. Jest ciężko szczególnie wtedy kiedy mam zajęcia do 22.00, ale to też kwestia zorganizowania i przyzwyczajenia. Jak się chce wszystko się da. Teraz jestem w drugiej ciąży do końca czerwca prowadziłam zajęcia,a teraz trzy miesiące laby przed porodem, trzy po porodzie i w styczniu jak się uda powrót do pracy, taki przynajmniej mam plan.

OP. Czy może Pani powiedzieć o sobie, że jest kobietą spełnioną?

AO.  Nie rozdrabniając się jestem bardzo spełniona ale też mam nadzieje, że wiele przede mną.

OP. Zdradzi nam Pani swoje plany na przyszłość?

AO. Nic przyszłościowo nie planuję,  jestem spontaniczna nie boje się wyzwań więc być może mnie jeszcze jakieś czekają.

Dziękujemy za wywiad. Pani Agnieszce życzymy dalszych sukcesów w pracy i życiu prywatnym.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *