ZMIANA – PRZYJACIEL CZY WRÓG.

ZMIANA – PRZYJACIEL CZY WRÓG.

Bez względu na to czy mieszkasz w wielkim mieście, małym miasteczku czy na wsi, bez względu na to ile masz lat i czym się zajmujesz, zmiana jest wpisana w Twoje życie. I czy będziesz się jej bać, czy ją zaakceptujesz czy znienawidzisz czy pokochasz, ona i tak przyjdzie.
Są zmiany niezależne lub zależne w minimalnym stopniu od Ciebie, czyli np. zmiana pogody, pory roku, zmiana ekonomicznej czy politycznej sytuacji w Polsce czy na świecie, zmiana rozkładu jazdy pociągów czy autobusów. Są też takie zmiany, na które masz duży wpływ i takie, które w stu procentach zależą od Ciebie.

Te zmiany, na które nie masz wpływu lub masz niewielki wpływ odłóżmy dzisiaj na bok, chociaż oczywiście są one ważne, bo i one mają jakiś wpływ na Twoje życie ale nie budzą aż takich emocji jak te, które zależą od Ciebie. Pewnie miałaś w życiu takie chwile, kiedy mówiłaś sobie np.: „Mam dość takiego życia, chcę coś zmienić” albo „Ta praca mnie wykańcza. Muszę rozejrzeć się za czymś innym” a może „Chyba czas się rozstać. Ten związek nie ma sensu” albo „To mieszkanie jest już dla mojej rodziny za małe. Potrzebujemy nowego, dużo większego”. Pewnie wypowiadałaś do siebie tego typu stwierdzenia – pytanie tylko co z tym potem robiłaś? Czy po takim stwierdzeniu przechodziłaś od razu do działania i np. natychmiast zaczynałaś szukać nowej pracy albo szybciutko biegłaś do sądu z papierami rozwodowymi czy też może tego samego dnia obejrzałaś wszystkie mieszkania, które ewentualnie by Cię satysfakcjonowały a dwa dni później jedno z nich kupiłaś. Myślę a nawet jestem pewna, że nie. Najprawdopodobniej potrzebowałaś mniej lub więcej czasu, żeby oswoić się z myślą o danej zmianie.

Do czego potrzebny jest ten czas, z jakiego powodu nie dokonujemy radykalnych, ważnych zmian w życiu natychmiast, z chwili na chwilę?
Odpowiedź jest bardzo prosta. Myśl o ważnej zmianie w życiu budzi najczęściej pozytywne emocje ale gdyby ta zmiana miała się dokonać w dniu podjęcia o niej decyzji, zaczęłaby budzić niepokój a nawet lęk. Dlaczego tak jest? Dla lepszego zobrazowania i wytłumaczenia posłużę się anegdotą:W czasie rekolekcji ksiądz pyta przybyłych: „Kto z Was chciałby iść do nieba?”. Oczywiście las rąk w górze. Wszyscy się uśmiechają, jest im dobrze, kiedy myślą o tym, że kiedyś mogą znaleźć się w niebie. Wtedy ksiądz zadaje kolejne pytanie: „A kto chce iść do nieba teraz?” Domyślasz się, że po tym pytaniu lasu rąk w górze nie było.

Mózg potrzebuje czasu na przygotowanie się do zmiany aby dokonać jej w miarę spokojnie, bez lęku, bez większego stresu.
Zmiana, której chcemy, której pragniemy jest procesem. Oczywiście są zmiany nagłe i niespodziewane typu: nagła śmierć bliskiej osoby, powódź, pożar ale zmiany, o których tu piszę to pewne procesy. Najlepiej byłoby gdyby taka zmiana była procesem zaplanowanym. Wtedy łatwiej i szybciej jesteś w stanie wprowadzić ją w życie bez stresu i lęku a to jest bardzo ważne, bo cytując za Osho „ Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk”.
Jak mówią słowa piosenki: „Najtrudniejszy pierwszy krok” ale „Robienie pierwszego kroku – to właśnie odróżnia zwycięzców od przegranych” (Brian Tracy)

Niech pierwszym krokiem do dokonania zmiany będzie zaplanowanie jej. Aby zaplanować zmianę warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
Co chcesz osiągnąć? Jaki jest Twój cel?
Jakiej zmiany potrzebujesz aby ten cel zrealizować?
Ile czasu dajesz sobie aby cel został osiągnięty?
Jakie wykonasz kolejne kroki na drodze do realizacji celu?
Po czym poznasz, że osiągnęłaś swój cel?
Kiedy już odpowiesz sobie na te pytania (najlepiej napisać odpowiedzi na kartce) pamiętaj o tym aby po każdym zrobionym kroku dać sobie nagrodę. Nagrodą może być porcja czekoladowych czy waniliowych lodów, obejrzenie ulubionego filmu, zakup ciucha, o którym marzyłaś czy dowolna rzecz, która sprawi Ci prawdziwą przyjemność.

I pamiętaj: „Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.” (H. Jackson Brown) ale też ruszaj w stronę zmiany już teraz bo „Za rok będziesz żałował, że nie zacząłeś dzisiaj” (Karen Lamb).

Zaplanowana zmiana staje się Twoim sprzymierzeńcem, Twoim przyjacielem. Kiedy jednak zdajesz się na los i mówisz sobie: „Będzie, jak będzie. I tak nie mam wpływu na to co się wydarzy”, wówczas zmiana może stać się Twoim wrogiem.
Zmiana – Przyjaciel, to stać się kimś kim się jest i tego Ci życzę.

Autor:Małgorzata Kadysz
http://zapiskiwiedzmy.pl/

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *