11 lat pełnych pasji i batalii przypominających często „walkę z wiatrakami”. Rozmowa z Iwoną Misiewicz

11 lat pełnych pasji i batalii przypominających często „walkę z wiatrakami”. Rozmowa z Iwoną Misiewicz

Wiele osób kojarzy ją głównie z brafittingiem i tak naprawdę jako „Iwonka z Brabirds” jest w naszych głowach od zawsze. Osobiście – jak sama mówi – z tematem brafittingu spotkała się około jedenastu lat temu, ale to właśnie spotkanie zaowocowało myślą o tym, że chce się z nim związać. Jak wyglądało te jedenaście lat?

Obcasypodlasia.pl: Kiedy pomyślałaś o tym, że chciałabyś się zająć brafittingiem tak na poważnie, już nie tylko dla siebie?

Iwona Misiewicz: W chwili, kiedy trafiłam na forum, na którym był poruszany temat brafittingu. Niemal od razu zrodziła mi się myśl, że muszę tę wiedzę szerzyć dalej i że chciałabym w tym temacie działać nie tylko dla siebie, ale też dla innych kobiet. Jednak przygotowania do otwarcia sklepu zajęły mi około roku.

Obcasypodlasia.pl: To były początki brafittingu, choć był on już w Polsce obecny od kilku lat, nadal był „świeżym” tematem. Początki… te jak wiadomo, do łatwych nie należą. Oprócz typowych przeszkód, na które napotykamy, budując swoją markę musiałaś się również zmierzyć z szerzeniem świadomości istoty brafittingu i jednocześnie cały czas sama zdobywać wiedzę.

Iwona Misiewicz: Tak. Kiedy ten ruch się zaczynał na dobre, całą wiedzę tak naprawdę czerpałyśmy z internetu. Do wielu spraw musiałyśmy dochodzić same, metodą prób i błędów. Śmiało mogę powiedzieć, że uczył mnie na początku internet… Zbierałam i notowałam wszystko, co mogłam na ten temat znaleźć na forach polskich i brytyjskich. Założyłam zeszyt, w którym było mnóstwo notatek (mam go do dziś). Analizowałam i wyciągałam wnioski. Ćwiczyłam na rodzinie i znajomych. Później przyszła praktyka a z czasem różne inne szkolenia o bardzo różnorodnej tematyce. Dodatkowo posiadam coś, co mogę śmiało nazwać wiedzą intuicyjną, która ułatwia mi pracę. Rynek bieliźniany zaczynał wielką przemianę, na którą nie wszystkie marki się godziły, a niektóre wręcz wróżyły temu ruchowi rychły upadek i faktycznie początki były bardzo ciężkie. Modele biustonoszy o właściwych miseczkach i obwodach były dostępne głównie wśród marek brytyjskich, które jako pierwsze zaczęły spoglądać na kobiece piersi i kształty w zupełnie inny sposób, oferując szerszy wybór obwodów i miseczek. Jednak w kobietach jest ogromna siła. I taka siła była też we mnie – w chwili kiedy powiedziałam A, wiedziałam, że nie ma już odwrotu i nikt mnie nie zatrzyma – od początku była we mnie nieopisana wiara w tę całą ideę. Choć początki były bardzo ciężkie – to była praca u podstaw – „orka na ugorze”, to ja wiedziałam, że właśnie dokonuje się rewolucja w podejściu do doboru biustonoszy. Wiedziałam też, że czeka mnie ciężka praca edukacyjna – na którą nastawiłam się od samego początku.

Obcasypodlasia.pl: Brafitting w mniemaniu wielu osób, to jedynie dobranie i przekazanie odpowiedniego rozmiaru biustonosza, ale… dla Ciebie to coś więcej.

Iwona Misiewicz: To EDUKACJA kobiet była moim głównym celem od początku mojej działalności. Edukacja w kierunku tego, że „biustonosza się nie kupuje, biustonosz się dobiera” – co zresztą jest jednym z moich haseł do dziś. W mojej pracy wtedy – na początku, jak i dziś nie ma nic ważniejszego. Tylko poprzez edukację, jestem w stanie przekonać Panie, jak ważny jest ich biust i odpowiednio do jego kształtu dobrany biustonosz. A nie jest to łatwe. Być może dlatego jestem tak wiarygodna w tym, co robię, bo jako nastolatka sama bardzo mocno borykałam się z kwestią niedopasowanego biustonosza. W świadomości kobiet przez wiele lat biust był „spychany” na dalszy plan, biustonosz stanowił najmniej ważną część garderoby- choć paradoksalnie to względem biustu najwięcej kobiet ma kompleksy. Żadna inna część kobiecego ciała nie wzbudza tyle emocji. No ale 100 lat temu kobiety otrzymały dopiero prawa wyborcze, w porównaniu z tym brafitting to jeszcze nastolatek – śmiech.

Obcasypodlasia.pl: Czy myślisz, że przyjdzie taki czas, kiedy będziesz mogła powiedzieć sobie „ok Panie są już tak świadome istoty odpowiedniego doboru biustonosza, że mogę śmiało powiedzieć, iż w tej kwestii zostało zrobione już wszystko” i skupić się mniej na wspomnianej przez Ciebie edukacji?

Iwona Misiewicz: Dziś o brafittingu mówi już cała Polska, brafitting jest wszechobecny. Mamy bardzo dużo marek, które powiększyły swoją ofertę. W tym bardzo dużo marek Polskich – z czego osobiście jestem bardzo zadowolona. Ale moja praca nadal się nie kończy…teraz mam inne zadanie do wykonania – co sezon muszę przeanalizować i wybrać z tego gąszczu ofert, jakie mają mi do zaoferowania firmy – te najlepsze – wyłuskać perełki. Każda sroczka swój ogonek chwali – ale po 10 latach pracy stricte w brafittingu mam swoje wymagania i standardy. Dlatego współpracuję nie z jedną, ale z kilkoma markami z polski i UK – ale tylko tymi, które nie spoczywają na laurach i również podnoszą swoją poprzeczkę, jednocześnie stawiając na jakość.

Obcasypodlasia.pl: Działasz również na rzecz innej edukacji…tu niestety chyba nikt z nas nigdy nie będzie mógł powiedzieć, że w tym zakresie zostało zrobione już wszystko i możemy spokojnie spocząć na laurach.

Iwona Misiewicz: Tak, jednym z głównych szkoleń, z których jestem najbardziej dumna, są szkolenia związane z profilaktyką raka piersi. NIE WYOBRAŻAM sobie, aby moja praca nie była powiązana z tym tematem. Wykonuję zawód, który jest najbliżej kobiecych piersi, jak to tylko możliwe. Dlatego już w pierwszych postach mojej działalności na Fb umieszczałam informacje związane z tym tematem. Nie jestem lekarzem, nie wchodzę w tematy medyczne – edukuję i przypominam Paniom co miesiąc o samobadaniu piersi. Organizuję od lat akcje uświadamiające istotę badań profilaktycznych i samobadania piersi. Zgodnie z moim mottem firmowym Chce, żeby Kobiety pokochały swój biust – bez względu na jego rozmiar – ale priorytetem jest jego zdrowie. BO WIELKOŚĆ BIUSTU to kwestia gustu. Jak mawia jedna z moich klientek: jeden woli Kryśkę drugi Maryśkę – i dziękujmy za tę różnorodność.

Obcasypodlasia.pl: Wygląda na to, że cokolwiek się zadzieje w Twojej branży, Ty nie należysz do osób, które spoczną na laurach.

Iwona Misiewicz: Ja od 10 lat jestem związana stricte z brafittingiem, nie z biustonoszami tylko z brafittingiem. I tak jak 10 lat temu, tak i dziś, jestem w swoją pracę zaangażowana na 110%. Szkolę się i zdobywam wciąż nową wiedzę i cały czas czuję jej niedosyt. Nie zwalniam i dzielę się tą wiedzą z moimi klientkami. Ale przede mną jeszcze dużo pracy. Zupełnie z czym innym mierzę się dziś niż 10 lat temu. Brafitting stał się dziś modny. Wiele sklepów posiada też znacznie większy wybór, jeśli chodzi o rozmiarówkę niż jeszcze kilka lat temu. Ale jak pięknie powiedziała jedna z moich klientek – „Każdy ma prawo wybrać. Kucharz w McDonaldzie to zupełnie co innego niż Modest Amaro”.

Dziękuję za rozmowę.

Zobacz również artykuły autorstwa Iwony Misiewicz

Fot. Archiwum prywatne Iwony Misiewicz

Share

Comments

  1. Super praca i edukacja ” ku zdrowiu”.
    Podziwiam profesjonalizm i pozdrawiam.
    Bardzo dobry artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *