Metamorfoza na wiosnę – rozmowa z Uczestniczką akcji

Metamorfoza na wiosnę - rozmowa z Uczestniczką akcji

Nasz metamorfozowy team we współpracy z Twoją Kliniką, Lula Exilis oraz Centrum Odchudzania i Odżywiania w Białymstoku zorganizował wiosenną metamorfozę. Finał akcji już w najbliższy czwartek – 26.04.2018r., relacja z sesji niebawem na portalu. Tymczasem poznajmy oczekiwania i wrażenia z pierwszej części akcji jaką były zabiegi w Twojej Klinice, Pani Wioletty – Uczestniczki metamorfozy.

Dlaczego postanowiła Pani wziąć udział w metamorfozie?

Od jakiegoś czasu już nosiłam się z zamiarem zmiany w swoim wyglądzie. Tylko wiecznie czegoś brakowało: a to czasu, a to nie wiedziałam od czego zacząć i na czym dokładnie ta zmiana miałaby polegać, jak również było wiele innych wydatków, które wydawały się potrzebniejsze. Aż trafiłam na artykuł w portalu „Obcasy Podlasia” i pomyślałam sobie -„TO JEST TO, CZEGO CHCĘ”.

Przestałam się podobać sama sobie. Zamiast ślicznej, szczupłej i atrakcyjnej babeczki widzę babę w tej samej fryzurze od lat – bo się do niej przyzwyczaiłam. Noszącą ciuchy, które są bo coś trzeba mieć na sobie a nie takie, które by podkreśliły to, co mam fajne i pozwoliłyby wyglądać modnie, świeżo i nowocześnie.

Skończyłam 40 lat i czegoś mi zabrakło. Nie wiem czy to ta metryka, tak działa ale od pewnego czasu czułam się „niewidzialna”.  Mąż wracający z pracy, rzucający krótkie „cześć” i dający buziaka gdzieś w powietrzu, patrzący na mnie bez zainteresowania i bez tego błysku w oczach, który jeszcze nie tak dawno się tlił.  Córka wytykająca „delikatną oponkę” na brzuchu i sterta ubrań, które chyba „się sprały” bo za żadne skarby nie chcą na mnie wejść.

Czego Pani oczekuję wobec projektu?

Pozytywnej zmiany.

Pragnę aby zajął się mną sztab specjalistów, którzy doradzą i pomogą mi zmienić „brzydkie kaczątko” w pięknego łabędzia. Nic tak nie poprawia humoru kobiecie w obojętnie jakim wieku jak „dobre zmiany” fryzury, makijażu i ubrań. Chciałabym znów poczuć się dobrze z samą sobą. Uśmiechać się do siebie i do swojego odbicia w lustrze i móc powiedzieć „Hej maleńka jesteś fajna , dobrze wyglądasz i jeszcze tyle przed Tobą”.

Jak odbiera Pani to, co się do tej pory działo w ramach akcji?

Wspólnie z „Twoją Kliniką” i Panią Urszulą z „Lula Exilis” zrobiłyśmy pierwszy krok na drodze do zmiany a mianowicie zabieg, który ma za zadanie rozpuścić tkankę tłuszczową i ujędrnić skórę. Zabieg był bezbolesny, relaksujący i myślę, że spełnił moje oczekiwania. Skóra wyraźnie się ujędrniła i zmniejszył się obwód tych partii, na których mi zależało najbardziej czyli brzucha. Jednakże cały ten proces jest rozłożony w czasie i dlatego z niecierpliwością czekam na efekt końcowy.

My również z niecierpliwością czekamy na efekt końcowy METAMORFOZY Pani Wioletty.

Dziękujemy.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *