Z cyklu kobieta sukcesu – Barbara Piekut.

Z cyklu kobieta sukcesu - Barbara Piekut.

ObcasomPodlasia.pl wywiadu udziela Barbara Piekut, założyciela marki MO.YA fashion, laureatka licznych nagród w świecie mody, prywatnie mama i żona.

OP. Jak zaczęła się Pani przygoda z projektowaniem?

1488664_1030869606927003_8114404420291262925_nBP. Moda zawsze grała w moim życiu dużą rolę. Już gdy byłam małą dziewczynką lubiłam mieć swoje zdanie w kwestii tego, co mam na sobie, choć nie zawsze spotykało się to ze zrozumieniem ze strony mojej mamy. Później w czasach szkolnych sama projektowałam sobie ubrania, a zaprzyjaźniona Pani Ewa odszywała moje pomysły i wprowadzała mnie w tajniki zawodu krawca. Po dziś dzień mam jeszcze część rzeczy, które mi uszyła. Kiedyś zdarzyło mi się wystawić jedną ze swoich sukienek na aukcję. Zaskoczyło mnie to jak szybko się sprzedała. Wtedy jednak nie myślałam poważnie o projektowaniu. Była to bardziej pasja, dzięki której mogłam wyrazić swoje emocje oraz coś, co dawało mi ogrom radości i frajdy. Z czasem koleżanki zaczęły pożyczać ode mnie moje rzeczy, prosiły o pomoc w wyborze tkaniny na wymarzoną suknię, aż w końcu o zaprojektowanie czegoś specjalnie dla nich. Nadal było to jednak tylko hobby, moje życie biegło zgoła inną drogą, zdecydowanie bardziej pragmatyczną i jak wydawało mi się wówczas praktyczną. Wychowywałam się w rodzinie o przekonaniach, że porządny zawód ma się po uczelniach prawniczych, medycznych, czy po politechnice. Skończyłam więc prawo, jednak nie miałam serca do tego zawodu. Przez chwilę nawet próbowałam przekonać mego ojca do ASP, ale m.in. ze względów finansowych nie mogłam podjąć studiów w innym mieście. Na marzeniach się zatem skończyło. Nadal projektowałam, przerabiałam kupione przeze mnie ubrania z sieciówek i konsekwentnie brnęłam przez kolejne kodeksy i ustawy, aż do obrony pracy magisterskiej. Przełom nastąpił kilka lat później po rozmowie z Panią Grażyną Hase podczas pierwszej edycji Fashionable East. Powiedziała mi, że nigdy nie jest za późno, by realizować marzenia. To był ten moment, w którym postanowiłam zaryzykować i wyciągnąć swoje projekty z szuflady.

OP. Własna marka w świecie mody jest dużym osiągnięciem, stworzenie jej od początku było Pani celem?

BP. Zakładając MO.YA fashion nie podejrzewałam, że wszystko potoczy się tak szybko. Nie zaszłabym tak daleko, gdyby nie wsparcie bliskich mi osób, męża i przyjaciół. To oni dają mi siłę, bym szła do przodu i realizowała swoje pasje. Skłamałabym jednak, gdybym powiedziała, że było łatwo. Pierwsza kolekcja pochłonęła wszystkie moje oszczędności. Bardzo długo szukałam tkanin i dobrej pracowni krawieckiej. Na wszystko co osiągnęłam musiałam ciężko pracować. Bywały też chwile zwątpienia, ale wolałam spróbować coś zrobić, niż potem żałować zaprzepaszczenia swoich marzeń.

OP. Zdradzi nam Pani skąd czerpie inspiracje na nowe projekty?

BP. Jest to temat zdecydowanie na sporych rozmiarów książkę 🙂 Inspiracji dostarcza przyroda, muzyka, sztuka, zapachy, podróże, literatura, czy film. Inspirować można się wszystkim i zawsze, gdy tylko jest chęć tworzenia czegoś kreatywnego – gdy jej nie ma, nie pomoże nawet Verdi i Jego muzyka. Trzeba mieć otwarte serce, by móc przekuć tę inspiracje w coś twórczego, co będzie opowiadało tę samą historię, ilekroć nań spojrzysz. To jest właśnie inspiracja – wszechobecna, a jakże czasem niewidoczna…
Ja jestem osobą bardzo emocjonalnie podchodzącą do życia i tak naprawdę to ono samo w sobie mnie inspiruje. Dostarcza mi coraz to nowych wrażeń i emocji, ubogacając mnie kolejnymi doświadczeniami. Bardzo dużą inspiracją są dla mnie moje klientki. Ich zdanie i opinie są dla mnie bardzo ważne. Nie ma nic bardziej motywującego do dalszej pracy, niż iskierki zadowolenia w ich oczach, gdy nałożą moją sukienkę. Najlepsze powstaje zawsze z miłości, a ja kocham to, co robię.

OP. Może Pani powiedzieć, że właśnie realizuje swoje marzenia, pasje?

BP. Jak najbardziej! Są takie dni, gdy wracam do domu podśpiewując sobie pod nosem „jak ja kocham tę robotę…” Czuję się zewsząd spełniona- mam cudowną córcię, kochającego męża, grono przyjaciół, a na dodatek mam zaszczyt robić to, co kocham najbardziej i o czym marzyłam!

OP. Pani sposób na chwilę tylko dla siebie, odreagowanie stresu to…?

BP. Ostatnio jest ich w moim życiu bardzo niewiele, jednak gdy już się pojawiają staram się wyłączyć na moment przy kubku mojej ulubionej zielonej herbaty z prażonym ryżem. Do tego jeszcze ciepła kąpiel z olejkiem, a tle muzyka Tony’ego Benett’a i jestem w raju! Wystarczy mi 20 minut takiego relaksu i jestem naładowana energią na kolejnych kilka dni.

OP. Projektowanie, tworzenie kolekcji jest z pewnością czasochłonnym zajęciem jak godzi to Pani z życiem rodzinnym?

BP. Dużo pracuje w nocy, gdy moi domownicy śpią 🙂 Podejrzewam, że niejedna mama zgodzi się ze mną, że wtedy wszystko idzie dużo szybciej. Wysypiam się już po 3 godzinach snu, więc już nawet mój organizm przywykł do tego szalonego tempa. Wiem jednak, że to jest konieczne, by pogodzić wszystko ze sobą i nie mieć przeświadczenia, że coś się zaniedbało. Przez pierwszy rok mojej Córki poradziłam sobie bez niani, więc jestem dowodem na to, że można pogodzić życie rodzinne z rozwojem osobistym, trzeba tylko chcieć i skupiać się na swoich celach a nie na szukaniu wymówek. Gorsze dni zdarzają się każdej z nas, nie jestem wyjątkiem. Zawsze jednak należy pamiętać o jednym – nic nie dzieje się bez przyczyny i tak naprawdę tylko od nas zależy, gdzie będziemy za 10 lat, bo to właśnie decyzje, które podejmujemy dziś prowadzą nas do celu, jaki sobie wytyczamy. Konsekwencja – to cała tajemnica.

OP. Często słyszymy, że zostanie mamą oznacza rezygnację z planów zawodowych i wielu prywatnych. Ma Pani małe dziecko jednocześnie nadal aktywnie spełnia się jako projektantka. Czy Pani zdaniem można pogodzić rodzicielstwo z samorealizowaniem się ?

BP. MO.YA fashion kończy w lutym dwa lata, moja Córka – roczek. W duszy dziękuję Losowi, że dał mi odwagę, by to wszystko zacząć wtedy, teraz byłoby mi dużo ciężej. Dziecko wywraca świat każdej kobiety do góry nogami, staje się centrum jej wszechświata i najważniejszym z priorytetów. Moja Klara zawsze będzie dla mnie na pierwszym miejscu i czasem zdarza się, że zmuszona jestem wybrać pomiędzy Nią a wyjazdową sesją zdjęciową. Zawsze wówczas wybieram dobro mego dziecka, gdyż tutaj nie ma 'sesji poprawkowej', nie ma czasu na nadrabianie zaległości,bo dzieci bardzo szybko rosną,a ja chciałabym być najlepszą mamą na świecie 🙂 Nigdy nie żałuję podjętych decyzji i wierzę, że wybory, jakich dokonujemy w życiu są zawsze dobre, bo prowadzą nas ku naszemu przeznaczeniu. Nie jestem zdeterminowana na rozwój za wszelką cenę. Zdecydowanie uważam, że energia, którą dajesz, wraca do Ciebie podwójnie, nie staram się dlatego nic robić na siłę i jestem zwolenniczką ciężkiej pracy i jedzenia 'małą łyżeczką'. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko i tego będę się trzymać. Teraz mam trochę mniej czasu na spotkania ze znajomymi, jednak wierzę, ze kiedyś mi to zaprocentuje i moja córka będzie ze mnie dumna 🙂 Ona jest dla mnie najlepszą inspiracją, daje mi siłę i nigdy nie uważałam, że rodzicielstwo oznacza rezygnację z samorealizowania się, to najlepszy motywator pod słońcem 🙂

OP. Co poradziłaby Pani naszym czytelniczkom, które rozpoczynają swoją drogę do sukcesu?

BP. Bardzo dziękuję za to pytanie, choć uważam, że jestem ciągle na początku mojej drogi. Dopiero zaczynam i cały czas się uczę. Jestem pasjonatem mody, który ma szanse robić to, co kocha najbardziej i ma odbiorców na swoje ubrania. Można więc powiedzieć, że jestem spełniona, jednak nie uważam, bym mogła już mówić o sukcesie. Na pewno też daleka jestem od radzenia komukolwiek w kwestii branży mody. Sama zawsze jestem wdzięczna za konstruktywne rady osobom bardziej ode mnie doświadczonym. Tym natomiast, którzy chcą tak jak ja realizować swoje pasje, mogę przytoczyć cytat z filmu, który był moją inspiracją przy tworzeniu najnowszej kolekcji: „It’s about NOT giving up”.

Dziękujemy.

ObcasyPodlasia.pl

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *