Aktywność fizyczna w Święta – jak się ruszyć od stołu?

Aktywność fizyczna w Święta – jak się ruszyć od stołu?

Wielu z nas z góry przekreśli artykuł z prostych przyczyn mentalności świętowania. Zasiedzenia się przy stole i nieruszania się. Bo po co? Bo przecież tradycja? Święta to taki czas, kiedy najlepiej je przesiedzieć, przejeść, przeleżeć i nie robić zupełnie nic. Jak się ruszyć od stołu?

Takie myślenie nie za wiele ma dobrego, chciałabym zachęcić Was do zmiany stylu życia, a przede wszystkim do zmiany świętowania. Święta to przede wszystkim rodzina i czas dla niej, to wspólne spędzanie czasu i nie chodzi mi o wspólne biesiadowanie przy stole przez trzy dni.

Tylko jak to zmienić, by nie decydować się na kolejnego „kotleta”, który wciska w nas ciocia, bo przecież tak mało zjadłyśmy i tak mizernie wyglądamy?

Jak się ruszyć od stołu, który ugina się o tylu pysznych rzeczy i aż się wszystko prosi o spróbowanie?

Najważniejszą zasadą jest zrozumienie, że nie wszystko w Święta kręci się wokół jedzenia, nie żyjemy po to, żeby jeść, tylko jemy po to, żeby żyć. I ta zasada obowiązuje zarówno w święta, jak i w każdy inny dzień. Bo obżarstwo do niczego dobrego nie doprowadzi.

Motorkiem do ruszenia się od świątecznego stołu mogą być dzieci, bo to one są źródłem niezmiernych pokładów energii, one zjadają posiłek bez ceremonii i już ich nie ma przy stole. Bierzmy z nich przykład, zjadamy i chyżo oddalamy się od jedzenia.

Kolejnym szybkim pretekstem do ruszenia się są zwierzęta, one potrzebują ruchu, więc zabieramy się z nimi na jak najdłuższe spacery.

Jeśli nie mamy w domu motorków w formie dzieci czy zwierząt to sami starajmy się zachęcić rodzinkę do aktywności. Święta są idealne do spacerów, gdzie tak samo możemy rozmawiać z najbliższymi w czasie chodu, jak i przy stole siedząc. Możemy razem pokolędować. Spacerując od domu do domu, śpiewając, nie tylko się dotlenimy, ale poprawimy też całe krążenie, nie wspomnę o plecach i mięśniach, które Wam podziękują dobrą formą.

Okres Świąt jest idealny do spacerów, jesteśmy wypoczęci, mamy dużo więcej wolnego czasu i więcej sił, żeby je spożytkować. Możemy zachęcić rodzinę do spaceru do lasu, weźmy smakołyki zwierzętom i ubierzmy im tam choinkę.

Święta nie zapowiadają się śnieżne, ale ponoć mają być słoneczne. Możemy też zabrać smakołyki i prezenty dzieciom czy rodzinie, i pobawić się w szukanie ich, bo przecież Mikołaj w tym roku miał tyle pracy, że kilka worków z prezentami rozsypało mu się w lesie, poszukajmy więc ich razem.

Żeby odciągnąć rodzinę od stołu, a jednocześnie poruszać się nie wychodząc z domu możemy pobawić się w kalambury, zgadywanki z pokazywaniem.

Dobrą aktywnością będzie też wymagający Św. Mikołaj, który nie odda prezentu bez wykonania zadania. A tym zadaniem mogą być przysiady, pajacyki, pompki. Tylko dozujmy tą aktywność mądrze i adekwatnie do wieku, czyli pompki zostawiamy tacie lub wujkowi, a nie Babci lat 80.

Niech ten czas świętowania będzie dla wszystkich dobrą okazją do aktywności fizycznej. Poszukajmy jej i na stałe zaprośmy ją do naszego domu, niech będzie gościem, który zostanie na stałe.

Magicznych i pełnych ruchu Świąt Bożego Narodzenia!

Autor: mgr fizjoterapii, instruktor fitness Justyna Raubo.

Źródło fot. Pixabay

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *