Bajki o kobietach, które były ZA…

Bajki o kobietach, które były ZA...

Przedstawiamy twórczość jednej z Was, która ma niesamowitą umiejętność pisania i za namową innej kobiety zaczęła pisać bajki – o kobietach właśnie, które były ZA….

ANIA

Ania od rana do nocy była zawsze do pomocy.

Rano przed wszystkimi wstawała,

męża do pracy, dzieci do szkoły wyprawiała.

Gdy w domu sama zostawała,

prała, sprzątała, no i gotowała.

Jeden raz dziennie do sklepu chodziła,

z pięć kilometrów w jedną stronę robiła.

Wszędzie jej było z domu daleko.

Mówili do niej ty biedna kaleko.

Udało się Ani dojść do kompromisu,

żeby samochód zakupić z komisu.

Chłop woził się autem, a Ania z torbami,

chodziła do sklepu, do lekarza czasami.

Dobrzy sąsiedzi na kurs zapisali,

za zdanie prawka kciuki trzymali.

Zdała egzamin za pierwszym razem

i teraz ona steruje gazem.

Chłopu prawko zabrali za picie

i teraz Ania kieruje ich życiem.

Mówi chłop Ance że ona wredna,

że fura im wcale nie była potrzebna,

że prawko stracił dlatego, że Ania jest ZA AMBITNA i nie do wytrzymania,

że ciągle czegoś wymaga dla siebie,

pogrąża jego w tej jego biedzie.

B.S.S.

BEATA

Swoją młodość i piękne lata za Jankiem przepłakała Beata.

Zostawił na kartce słowa:

„Wrócę do Ciebie bądź na to gotowa.”

I dochodziły do Beaty wieści,

że ma tam majątek jak tylko w powieści,

że jest z nim kobieta, podobno Elżbieta.

W tym oczekiwaniu do powrotu Janka,

założyła firmę, poznała Marianka,

kupiła samochód i wielkie mieszkanie.

Nie musiała oszczędzać na swe utrzymanie.

Wakacje spędzała za Polski granicą,

a ciągle była związana z Janka obietnicą.

Wrócił Janek po latach do swojej Beaty,

przepraszał za nieobecność i wręczył jej kwiaty.

Ale ona widziała jego udawanie,

wiedziała że Agnieszce zabrali mieszkanie.

Zostawił Beatę, bo była ZA BIEDNA,

teraz go nie chciała, taka była wredna.

Do serca swego zamiast Janka,

wpuściła Beata cierpliwego Marianka.

B.S.S.

CELINA

Celina miała tylko jedno marzenie:

Poślubić takiego co zrobi na niej wrażenie.

Poznała Krzysia na plaży,

po rozmowach wiedziała – że to się wydarzy.

Razem spędzali wszystkie chwile wolne.

W szczęściu im mijały i dni, i tygodnie.

Kiedy termin ślubu swego planowali,

telefon od mamy Krzysia dostali,

że syn jest potrzebny, bo mama jest chora,

że czasu z nią nie spędza, a na nią już pora.

Pojechał Krzysiu do mamy, do domu.

Pojawia się u Celiny tylko po kryjomu.

Coraz krótsze szczęścia chwile,

nie rozumieją się już na tyle.

Krzysiowi skończyła się przygoda słodka,

nie zabierze mamie go żadna idiotka.

On się nie nadaje przed żadne ołtarze,

on jest tylko mamy każdej to pokaże.

Celina za męża Krzysia chciała,

a że była ZA CHCIWA, to go nie dostała,

jeszcze by z nim czasu za dużo spędzała,

a tak bez takiego faceta została.

B.S.S.

DOROTKA

Dorotka była istotką drobną

do Marilyn Monroe prawie podobną

i dbała o siebie, i była na diecie.

Dawno zapomniała o mięsnym kotlecie.

Z Danusią pojechały na wczasy,

zobaczyć polskie jeziora i lasy.

Kubę i Rafała w ośrodku poznały

i mogły się przyznać, że się zakochały.

Nie wzbudzała Dorotka ich zainteresowania,

a tylko z Danusią szykowali kolejne spotkania.

Danusia o nich wszystko wiedzieć chciała,

dlatego chłopakom pytania zadawała.

Właściciele ośrodka wnet jej powiedzieli,

że chłopcy są parą i kobiety na matkę tutaj szukać chcieli.

Dorotka dla nich nie była potrzebna,

bo była ZA DELIKATNA – dla nich to rzecz pewna.

Danusi natomiast chłopcy bać się zaczęli,

że zdobytymi informacjami ze wszystkimi się dzieli.

Ponieważ Danusia była nazbyt dociekliwa,

nasłała na nich jeszcze znanego detektywa.

B.S.S.

Autor: B.S.S.

Fot. Źródło Pixabay

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *