Z cyklu „Pytam więc jestem” – Mateusz Brejnak i Arkady Zadrożny

Z cyklu „Pytam więc jestem” - Mateusz Brejnak i Arkady Zadrożny

Podlasie od zawsze słynęło z wykwintnej urody kobiet. Jednak okazuje się, że, możemy pochwalić się również mężczyznami z naszego regionu. Do tegorocznego finału konkursu Mister Polski 2017 zakwalifikowało się dwóch reprezentantów naszego województwa. Ponieważ śledzę ten konkurs od początku zapewniam konkurencja była spora i nie ma w tym przesady.

Dziś w „Pytam więc jestem” Mateusz Brejnak (26 ) –operator kamery, model- Finalista konkursu Mister Polski 2017, oraz Arkady Zadrożny (22) student Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, również Finalista konkursu Mister Polski 2017.

Fot. Pikolina & MissionBeauty

Iwona Dzbeńska: Pytał Was ktoś kiedyś po co mężczyźnie konkurs piękności? Chociaż w tym przypadku to chyba konkurs „przystojności” –mimo, iż to chyba nie do końca po polsku, to lepiej brzmi? Zatem musieliście się komuś ze startu w wyborach tłumaczyć ?

Mateusz: Jak najbardziej, często musiałem tłumaczyć się ze startu w konkursie, szczególnie na początku. Myślę, że z czasem wszyscy się już do tego przyzwyczaili. Po co mi ten konkurs? Przede wszystkim chciałem przełamać własne lęki i bardziej otworzyć się na ludzi. Wyjść światu naprzeciw, zamiast stale chować się gdzieś w tylnych szeregach, chociażby dlatego, że nigdy nie lubiłem wychodzić właśnie przed szereg.

Arkady: Nie, nikt jeszcze nie pytał mnie po co wziąłem udział w konkursie i co mną kierowało, gdy powziąłem decyzję o wzięciu udziału w castingu. Jeśli chodzi o konieczność tłumaczenia się ze swojej decyzji to chodziło raczej o wytłumaczenie rodzinie i znajomym na czym polega ten konkurs, a nie dlaczego zdecydowałem się wziąć w nim udział. Szczerze mówiąc zanim udałem się na casting powiedziałem o tym tylko dwójce znajomych, a rodzina i reszta znajomych dowiedziała się o wszystkim po fakcie.

Podobno kobietom uroda w życiu pomaga, nie wiem czy tak jest w każdym przypadku –bo to chyba zależy głównie od tego, do czego kobieta dąży. Znam piękne kobiety z belwederskimi tytułami profesorskimi, które twierdzą, że im raczej uroda w życiu i karierze naukowej przeszkadzała. Jak to jest w przypadku mężczyzn, przeszkadza, pomaga, czy nie ma kompletnie żadnego znaczenia ?

Mateusz: Myślę, że uroda jednak bardziej przydaje się kobietom. Piękna kobieta zawsze w życiu będzie miała łatwiej. Facet już niekoniecznie. Kobiety zwracają większa uwagę na męskość, niż na piękną, idealnie wyrysowaną twarz. Faceci z kolei bywają zazdrośni, co tym bardziej utrudnia sprawę.

Arkady: Tak, jak mówisz, wszystko zależy od naszych życiowych celów. Ja osobiście nie odczułem, aby fakt, że jestem przystojny wpływał na moją dotychczasową „karierę” naukową czy też pozycję w dotychczasowych miejscach pracy.

Obserwowałam Was obu i podczas gali regionalnej Mister woj. Podlaskiego, jak też podczas gali półfinałowej w Łodzi, po której to obaj zakwalifikowaliście się to ścisłej czołówki naczelnych Polskich przystojniaków. Powiedzcie jak to robicie, że te taneczne często prezentacje nie odbierają Wam męskości ? Czy musicie nad tym pracować, czy wychodzi to naturalnie ? Czy jeśli mężczyzna jest niemęski, to nawet wtedy, kiedy udaje się po bułeczki do sklepu, a jeśli jest męski to taniec na scenie w kąpielówkach mu nie straszny?

Mateusz: Taneczne prezentacje nie są łatwe. Po pierwsze trzeba starać się, żeby nie wypaść niemęsko, po drugie, są trudne same w sobie. Spędzaliśmy całe długie godziny na szlifowaniu układów, które tylko wbrew pozorom mogły wydawać się łatwe. Mężczyzna musi być męski zawsze, niezależnie od sytuacji. Tego nie można udać. Nie ma tu więc znaczenia, czy jest to wyjście na scenę, czy po bułeczki do sklepu. Męskość definiuje pewność siebie. Trzeba być pewnym, jakie bułeczki wybrać.

Arkady: Cieszę się, że tak oceniasz nasze występy. Zarówno po gali regionalnej jak i półfinale etapu ogólnopolskiego dotarły do mnie opinie, że nasza choreografia nie była do końca męska. Jednak wychodzę z założenia, że każdy mężczyzna ma w swojej głowie własną definicję męskości, a jego zachowanie jest odbiciem wewnętrznych przekonań. Nie jest łatwym zadaniem stworzyć uniwersalną definicje męskości. Dla jednych prawdziwy mężczyzna musi być łysy, a jeśli już dba w najmniejszym stopniu o własne włosy to krzyczą, że to kobiece. Z drugiej strony w Internecie krążą „memy”, że najbardziej męski jest facet z dzieckiem na ręku, ale jestem pewny że znajdą się tacy którzy mają odmienne zdanie w tej kwestii. Uważam, że każdy mężczyzna powinien trzymać się własnej wizji męskości, ale jednocześnie przyjmować konstruktywną krytykę na temat własnego zachowania i zawsze się nad nią zastanowić, bo często bywa tak, że nie zauważamy własnych błędów, ale nie przejmować się nią nadmiernie i żyć zgodnie z własnymi zasadami. Mi pozostaje cieszyć się z faktu, że twoim i mam nadzieję, że nie tylko twoim zdaniem moja prezencja sceniczna odbierana jest za męską.

Czy atrakcyjność u mężczyzny zawsze jest równoznaczna z posiadaniem przez niego pewności siebie ? Nie wiem jak z tym jest u Ciebie Arkady, ale Mateusza znam parę lat i akurat w jego przypadku nie jest równoznaczna.

Fot. archiwum prywatne

Mateusz: hahah no więc właśnie wolałbym nie odpowiadać na to pytanie. Niestety, ale w moim przypadku nie jest to równoznaczne. Jak wspominałem wcześniej, nie lubiłem wychodzić przed szereg. Piszę „nie lubiłem”, ponieważ od pewnego czasu to się zmienia, poniekąd dzięki konkursowi. Nabieram coraz większej pewności siebie, przestaję się przejmować opinią innych.

Arkady: Wszystko zależy od sytuacji, w której się znajdujemy. Na pewno nie sądzę, że atrakcyjny mężczyzna ma prawo czuć się jak król świata tylko ze względu na wygląd. Biorąc pod uwagę wybory regionalne, to nieskromnie mówiąc miałem świadomość tego jak wyglądam i byłem przekonany, że uda mi się stanąć na podium, ale w takim konkursie chodzi stricte o urodę więc ma to rzeczywiste przełożenie. Biorąc jednak pod uwagę inne sfery życia to o wiele bardziej od tego co prezentuję na zewnątrz liczy się co mam w środku, a dokładniej w głowie. W moim przypadku pewność siebie jest proporcjonalna do wiedzy jaką posiadam w danej dziedzinie. Niestety są takie dziedziny, w których tej wiedzy jeszcze brakuje i sam fakt tego, że jestem przystojny nie sprawia, że czuję się w nich pewnie.

Jakie macie pasje?

Mateusz: Interesuję się wszechświatem, tym co znajduje się poza naszą Ziemią, co jest nieskończone i wielkie, co przytłacza zarazem fascynując. Ponadto interesuję się filmowaniem, czym się również zajmuję zawodowo.

Arkady: Zacznę od tego, że sam ostatnio zastanawiałem się nad tym pytaniem i doszedłem do wniosku, że nie mam jeszcze żadnej pasji. Moim zdaniem pasjonat to osoba, która w całości oddaje się danej czynności zapominając o całym świecie, a ja nie odnalazłem dotychczas dziedziny której oddałbym się w całości. Mogę za to powiedzieć jakie mam zainteresowania, a należy do nich na pewno literatura. Uwielbiam spędzać wolny czas czytając książki, nie ograniczam się do konkretnego gatunku. Czytam wszystko, poradniki, kryminały, fantasy, książki naukowe, a ostatnio sięgnąłem po rozprawy filozoficzne. Wychodzę z założenia, że z każdej książki mogę coś wynieść chociażby był to jeden drobny element. Poza tym od małego interesuje się piłką nożną, od paru lat poszerzam swoją wiedzę w temacie kształtowania sylwetki, a od jakiegoś czasu zaczęło mi chodzić po głowie podróżowanie.

Obaj jesteście w finale konkursu Mister Polski 2017 –czego oczekujecie po tym konkursie ? zmiany dotychczasowego życia, przygody, dobrej zabawy ?

Mateusz: Od samego początku powtarzałem, że jest to dla mnie przygoda i tego się trzymam.

Arkady: Na pewno traktuję ten konkurs jako przygodę, ale również okazję do rozwoju i zebrania nowych doświadczeń. Podczas przygotowań jesteśmy postawieni w sytuacjach, które są dla mnie zupełnie nowe, jak na przykład udzielanie wywiadu telewizyjnego na żywo. Dzięki temu będę mógł jednak lepiej poznać siebie, zobaczyć jak reaguję w nieznanej jak dotąd dla mnie sytuacji i poprawiać błędy, które zauważę lub zostaną mi wytknięte. Udział w konkursie jest również świetną okazją do nawiązania kontaktów czy też zawarcia nowych znajomości.

Czy Waszym zdaniem pokora i skromność to cechy pożądane w show biznesie ?

Mateusz: Niestety, ale show biznes moim zdaniem potrzebuje ludzi niepokornych i nieskromnych, kogoś kto zrobi show, zaszokuje i zwróci na siebie uwagę. Jak w znanej piosence „show must go on…”

Arkady: Znowu nie odpowiem wprost. Wszystko zależy od tego do jakiej grupy odbiorców chcemy trafić. Wiadomo, że często brak tych cech pozwala zdobyć rozgłos i rozpoznawalność. Z drugiej strony może to być tylko tymczasowe i to właśnie pokora oraz skromność sprawia, że odnosisz sukces.

Jak trafiliście na casting do konkursu ?

Mateusz: Namówiła mnie do tego pewna bardzo bliska i życzliwa osoba. Stwierdziłem, że spróbuję i udowodnię coś sobie.

Arkady: Na Facebooku mignęło mi zdjęcie informujące o castingu. Pomyślałem, że warto spróbować, szybka konsultacja z koleżanką i poszedłem.

Widzicie siebie w show biznesie ? jeśli tak to co mielibyście w nim robić, jeśli nie to dlaczego ?

Mateusz: Póki co nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, czy się widzę w show biznesie. Jeśli pojawiłaby się jakaś propozycja to zapewne bym ją przemyślał i wziął pod uwagę wszystkie za i przeciw. Mam życie poza konkursem, zatem zupełnie dotąd o tym nie myślałem. Jeszcze na długo przed wzięciem udziału w castingu pracowałem jako model, wiec jakaś zupełna nowość to też dla mnie nie jest. Powiem tak-poczekamy zobaczymy.

Arkady: Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, myślę że dotychczas podczas przygotowań kolejno do gali półfinałowej oraz gali finałowej konkursu dopiero liznęliśmy prawdziwego show biznesu i trudno zweryfikować raz czy się nadaję, a dwa czy w ogóle mnie to kręci. Może wyjdzie tu brak pewności siebie, ale ocena czy nadaję się do show biznesu nie zależy do końca ode mnie. Czas pokaże.

Które wartości cenicie w kobietach najbardziej, a które niekoniecznie ?

Mateusz: Najbardziej cenię w kobietach klasę i szacunek do samej siebie. Czego nie lubię? Pozostawię to dla siebie.

Arkady: Na pewno cenię kobiety inteligentne, mające własne zdanie, ale jednocześnie nie zamykające się na cudze sugestie. Do tego ważne jest aby kobieta miała własne zainteresowania oraz plan na siebie i swoje życie. Drugą część pytania pozostawię bez odpowiedzi.

Dziękuję za rozmowę …i trzymamy kciuki za finał. Dodam więcej jadę z Wami.

 

Rozmawiała: Iwona Dzbeńska

Fot. autora – archiwum autora/materiały autora.

Fot. wyróżniające – Pikolina & MissionBeauty

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *