„Czasami myślę o sobie, że chyba nie lubię albo nie umiem już wypoczywać” o swojej nowej marce – Smallart, opowiada Emilia Kojło

„Czasami myślę o sobie, że chyba nie lubię albo nie umiem już wypoczywać” o swojej nowej marce – Smallart, opowiada Emilia Kojło

Dzieci wiele zmieniają w naszym życiu, a czasem ich pojawienie się podsuwa nam również pomysł na biznes. O swojej nowej marce – SmallART, opowiada Emilia Kojło.

Obcasypodlasia.pl: Skąd pomysł na kolejną markę i to dokładnie w momencie, w którym raczej planowałaś zwolnić?

Emilia Kojło: Muszę przyznać, że jakoś tak podświadomie już w ciąży czułam, że zostając mamą, będę chciała wejść w jakieś produkty przeznaczone dla dzieci i zapewne jakiś pomysł pojawi się w mojej głowie. Jestem tak skonstruowana, że pomysłów na biznes, planów w mojej głowie jest bardzo dużo. I ma to swoje plusy, ale też minusy. Prowadzę agencję reklamową i sklep internetowy www.glamm.pl a mimo to postanowiłam jeszcze dołożyć sobie pracy. Czasami myślę o sobie, że chyba nie lubię albo nie umiem już wypoczywać. Pomysł na kolejny sklep zrodził się po tym, jak zachwyciłam się metryczką urodzeniową w białej, pięknej ramce otrzymaną od mojej bratowej i brata z okazji narodzin mojej córeczki. Bardzo spodobało mi się to, że jest to taka spersonalizowana pamiątka, tylko i wyłącznie dla niej. I kiedy to ja miałam iść odwiedzić nowo narodzone dzieci znajomych, stwierdziłam, że skoro jestem grafikiem, to sama stworzę coś prosto od siebie. Z racji tego, że prowadzę agencję reklamową wiele lat i znam się z właścicielami drukarni, kwestia wydruku była wiadoma, musiałam jedynie rozeznać się w cenach hurtowych ramek. I tak oto w ten sposób zaczęłam myśleć, aby sprzedawać swoje projekty i traktować to jako poboczny, dodatkowy dochód. Wystawiłam kilka projektów metryczek i obrazków dla dzieci na Allegro i kiedy pozytywnie zdziwiło mnie duże zainteresowanie moimi produktami, wykorzystałam swoje umiejętności w zakresie budowania sklepów internetowych. Zbudowałam sklep, stworzyłam markę SmallART i zaczęłam powoli rozszerzać ofertę o kolejne projekty również dla dorosłych, w tym oprócz obrazów, również tapety i naklejki naścienne.

Obcasypodlasia.pl: Co zatem dokładnie znajdziemy w ofercie Twojej nowej marki?

Zaczęło się od spersonalizowanych metryczek, a na ten moment mamy już ofertę dosyć mocno rozbudowaną. Każdy produkt można wybrać w wielu wariantach tzn. kolor ramki, rozmiar, wzory. Dla dzieci oferujemy: spersonalizowane obrazki, gotowe już komplety/zestawy obrazków, wspomniane wcześniej metryczki, tapety i naklejki ścienne. Natomiast dla dorosłych są to stworzone kompozycje obrazów, pojedyncze plakaty, obrazy i również tapety. Stawiam na produkty wysokiej jakości tzn. ramki są drewniane, sprawdzonych dostawców z Polski, ale też od 2 miesięcy z zagranicy, a konkretnie z Włoch. Tapety i naklejki z kolei drukowane są na wysokiej jakości satynowym papierze wzmocnionym lateksem. Dodatkowo postanowiłam włączyć też w nową markę ideologię eko i współpracuję z organizacją One Tree Planted, gdzie za każde zamówienie przeznaczam część środków na wspomnianą instytucję. W ramach rekompensaty za zużyte materiały.

Obcasypodlasia.pl: Skąd czerpiesz inspiracje?

W przypadku produktów dla dorosłych muszę przyznać, że po części jest to inspirowanie się własnymi gustami. Dużo projektów tworzę w złocie i motywach roślinnych, co gdzieś tam ze mną mocno rezonuje i z tym jaką sama tworzę przestrzeń we własnym domu. Z kolei dla dzieci podpatruję, co jest na czasie, ale widzę, że niezmienny jest popyt na produkty z motywem baletu, jednorożców dla dziewczynek i motoryzacyjne dla chłopców.

Obcasypodlasia.pl: Postanowiłaś budować i rozwinąć swój nowy biznes w czasach, kiedy wiele osób boryka się z decyzją o zamknięciu ze względu na sytuację związaną z pandemią. Nie miałaś obaw?

Przyznam szczerze, że nie czułam obaw, ponieważ tak jak wspomniałam stworzenie nowej marki, ułatwiło mi prowadzenie agencji, gdzie nabyte umiejętności i wiedza pozwoliły mi ograniczyć koszty, jak np. stworzenie sklepu czy chociażby wydruk, więc nie ryzykowałam dużo. Natomiast z drugiej strony widziałam tendencję wzrostową branży e-commerce, czyli sprzedaży internetowej, więc tym bardziej to przekonywało mnie do wejścia w kolejny projekt oparty o e-commerce. Wszyscy znajomi, którzy prowadzą sklepy online, biznesy na allegro odnotowują przez ostatnie miesiące wzrosty. Ja sama, oprócz produktów spożywczych resztę zamawiam wyłącznie online. Zresztą sytuacja z pandemią pokazała mi, że żaden, nawet wspaniale prosperujący biznes nie jest pewny i z mojej obserwacji wynika, że najlepiej poradzili sobie właściciele firm, którzy mieli różne alternatywy w swojej działalności lub szybko dopasowali się do zmian i wprowadzili nowe usługi/produkty.

Obcasypodlasia.pl: Jakie masz plany na przyszłość związane z tą nową marką?

Na ten moment prowadzimy sprzedaż przez stronę www.smallart.pl i Allegro, gdzie udało się uzyskać status Super Sprzedawcy. Na pewno chciałabym wejść w najbliższych miesiącach z produktami na Amazon, który od niedawna działa również w Polsce i spróbować wyjść poza obszar sprzedaży w Polsce. Po drugie liczę, że jeszcze w tym roku uda mi się zainwestować w plotery drukujące z motywem uszlachetnień i połączę to poniekąd również z działalnością agencji. Jednak to są na ten moment tylko plany w mojej głowie, ponieważ już niedługo zostanę mamą po raz drugi i zależy mi, aby ten najbliższy czas przeznaczyć na rodzinę, która jest dla mnie najważniejszym priorytetem w życiu. Nie nastawiam się na nic na 100%, chociaż liczę, że wraz ze wzrostem obowiązków życiowych i zawodowych wzrasta również umiejętność organizacji czasu, planowania i priorytetowania.

Obcasypodlasia.pl: To właśnie pojawienie się pierwszego dziecka przyniosło ze sobą pomysł na tę markę. Co jeszcze zmieniło w Twoim życiu zawodowym?

Pojawienie się mojej córeczki na świecie zmieniło diametralnie moje życie prywatne i nie chcę tutaj czarować, że macierzyństwo i łączenie pracy jest proste i łatwe, ale z perspektywy czasu widzę, jak wiele plusów i zmian w sobie dokonało się w mojej osobowości, które teraz wykorzystuję w życiu zawodowym. Przede wszystkim macierzyństwo sprawiło, że stałam się bardziej zorganizowana. Ile to ja teraz rzeczy i spraw potrafię upchnąć w jedną godzinę. Każdy dzień, oprócz weekendów, mam zaplanowany w dzienniku, a co najważniejsze przestałam dzięki temu też prokrastynować i przeznaczać nieproduktywnie czas, np. ograniczyłam swoją aktywność w Social Mediach itd. Na pewno widzę po sobie, że stałam się konkretniejsza i asertywniejsza. Łączenie bycia mamą i obowiązków zawodowych, domowych sprawiło, że musiałam konkretnie określić granice zawodowe, cele, czas, jaki przeznaczam na pracę i życie rodzinne. Nauczyłam się nareszcie asertywności zawodowej, bez której piętrzyły mi się projekty, bo miałam czasami problem z odmówieniem, a później gonitwa terminów. Teraz w końcu nie dopuszczam do takich sytuacji.

Więcej o Emilii Kojło

Fot. Fotografia Izabela Guzowska

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *