Czy treningi mają wpływ na naszą kobiecość?

Czy treningi mają wpływ na naszą kobiecość?

Idąc na trening nie myślimy o makijażu, o dopasowanym ubraniu czy torebce, o włosach, czy o ogolonych nogach. Dajemy na luz i wychodzimy po prostu z domu w wygodnych ciuchach czy dresie. Wracamy spocone , często zmęczone i nasuwa się pytanie co to ma wspólnego z kobiecością? A ma.

Bo każda z nas widzi efekty treningów, może nie od razu, czasem po tygodniach, czasem po miesiącach, czasem dopiero jak koleżanka, czy facet nam powie „ale masz fajne nogi, ciało” Kto? Ja?

Waga spada powoli, „tłuszczyk” znika powoli, ale jędrność skóry i smukłość figury pojawia się dość szybko. Tylko w pędzie życia czasem nie zauważamy tych drobnych zmian. Chodzę na zajęcia, to chodzę przecież nie mam czasu przyglądać się codziennie w lustrze, tym bardziej że byłoby to zapowiedzią narcyzmu.

Przypadkowe zdjęcie, komplement, układanie się ubrań na ciele – drobiazgi, które dostrzegamy po czasie, a jak wyglądamy lepiej… dobrze…bardzo dobrze, czy nasze libido nie podnosi się o całą amplitudę do góry?

Treningi podnoszą ilość endorfin w naszym organizmie, za czym idzie – jesteśmy po porostu szczęśliwsze. A czy kobieta, od której bije szczęście, nie jest piękna? Jest i to najpiękniejsza!

Kobieta uprawiająca sport skrywa w sobie niewytłumaczalną siłę. Determinacja miesza się z delikatnością i „wewnętrznym uśmiechem” bijącym na zewnątrz nutami niedopowiedzenia. Takie połączenie jest nieziemskie.

Jeśli nie wierzysz, spróbuj włączyć aktywność fizyczną w codzienność. Zobacz, jaką magie i siłę skrywamy w sobie, a która ujawni się w nas dopiero, gdy będziemy spełnione po dobrze wykonanym treningu.

Ja wiem że dzieci, że dom, że całe mnóstwo etatów dodatkowych (kucharka, szofer, sprzątaczka, pielęgniarka domowa, firma zaopatrująca itd.) Wiem i rozumiem aż za bardzo, ja też tak mam. Mimo wszystko i mimo przeciw wszystko, znajduje czas na treningi i na ćwiczenia, na mój czas, który jest dla mojego zdrowia i mojego lepszego samopoczucia.

Zachęcam i szczerze polecam, jako fizjoterapeutka, jako trenerka i jako kobieta!

Dzięki wysiłkowi fizycznemu i treningom będziemy zdrowsze, szczęśliwsze, a przede wszystkim bardziej kobiece! A czy możemy być jeszcze bardziej niż jesteśmy? Zawsze wszystko może być bardziej. A więc do dzieła!

Powodzenia Kobietki!

Autor: Justyna Raubo – mgr fizjoterapii, instruktor fitness.

Inne artykuły Autora

Fot. archiwum prywatne Autora.

Share

Recommended Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *