„Działamy w klastrze i ułatwia to nam pracę, dzielimy się doświadczeniami, radami, działamy prężnie”. In studio, Kawka i Widzi mi się projekt.

„Działamy w klastrze i ułatwia to nam pracę, dzielimy się doświadczeniami, radami, działamy prężnie”. In studio, Kawka i Widzi mi się projekt.

W ramach akcji #WSPARCIENAOBCASACH – Agnieszka – Projekt Kawka, Katarzyna – In studio i Natalia – Widzi mi się projekt, opowiadają o swoich markach i wspólnym działaniu w klastrze.

Obcasypodlasia.pl: Czym zajmowałyście się wcześniej, zanim powstały Wasze marki?

Agnieszka: Wcześniej studiowałam budownictwo oraz architekturę i urbanistykę i od razu po studiach podjęłam pracę w pracowni projektowania wnętrz. Po kilku latach otworzyłam swoją działalność i tak już zostałam we wnętrzach.

Katarzyna: Zaraz po studiach (architektura wnętrz) usilnie szukałam pracy w zawodzie. Niestety nikt nie odpowiadał na moje CV, więc rozpoczęłam pracę w sklepie z porcelaną. Do czasu, aż jedna z Pań (klientek sklepu) oznajmiła mi, że nie będzie korzystała z moich porad i przyjdzie do sklepu ze swoim architektem wnętrz. To był najbardziej frustrujący moment. Traf chciał, że chwilę później odezwała się Agnieszka (Projekt Kawka), w odpowiedzi na moje CV chciałaby podjąć współpracę. Byłam wniebowzięta i tak zrodził się pomysł na stworzenie czegoś swojego. Wtedy powstało In studio pracownia projektowa.

Natalia: Na ostatnim roku studiów pracowałam w punkcie projektowania łazienek i kuchni w markecie budowlanym. To było pierwsze zawodowe zetknięcie się z prawdziwym klientem, powstało tam ponad 150 projektów. Wcześniej nie ominęły mnie też typowo studenckie zajęcia.

Jak zrodził się pomysł na powstanie Waszych własnych firm?

Natalia: W tej branży własna firma jest raczej naturalnym wyborem. Na początku jednak nie czułam się na tyle pewnie, żeby samodzielnie projektować. To jest zawód, gdzie studia rozwijają raczej kreatywnie. Mając magistra w dłoni, jednocześnie nigdy nie stworzyłam pełnej dokumentacji projektowej, która jest podstawą do realizacji projektu. Czułam, że potrzebuję kogoś, kto mnie w to wdroży, przeprowadzi przez cały proces prawdziwego projektowania i realizowania inwestycji. Razem z wtedy jeszcze narzeczonym, z którym kończyłam architekturę wnętrz, znaleźliśmy Projekt Kawka. Agnieszka zgodziła się nas przyjąć pod swoje skrzydła. Mąż po pół roku przeszedł na własną działalność, rezygnując z projektowania na rzecz tworzenia fotorealistycznych wizualizacji, a ja odbyłam staż i łącznie z etatem pracowałam w Kawce rok. W 2019 roku postanowiłam stworzyć własną markę, ale nie chciałam odłączać się od Agnieszki i Kasi. W zasadzie naturalnie wyszła nam stała współpraca, mimo że każda z nas ma swoją firmę.

Katarzyna: Kawka wśród naszego trio jest firmą najdłużej istniejącą na rynku. Jej powstanie wynika z potrzeby posiadania i skupienia w jednym tworze dobrych architektów, wykonawców, co za tym idzie profesjonalnego podejścia do klienta. Moja marka to mniejsza firma, która bardzo dobrze wpisuje się w założenia Kawki. Jesteśmy klastrem przedsiębiorczym, współpracujemy, zamiast rywalizować. Nie jesteśmy dla siebie konkurencją. Wsparcie koleżanek z tej samej branży, z którymi dzieli się doświadczenia to ogromna wartość i to jest naszym wyróżnikiem na rynku.

Agnieszka: Pomysł na nazwę zrodził się przypadkiem, kiedy wspólnie z koleżankami starałyśmy się wymyślić przyjemną nazwę dla pracowni projektowej, po części KAWKA powstała z pierwszych liter naszych imion. No i lubimy pić kawę.

Gdzie Was znajdziemy?

Natalia: Nasz klaster można znaleźć na stronie internetowej projektkawka.pl. Tam prezentujemy swoją ofertę oraz portfolio. Ponadto każda z nas prowadzi swoje odrębne socialmedia: facebook i instagram. Tam można podpatrzeć jak pracujemy nad bieżącymi projektami oraz lepiej nas poznać.

Jak wygląda Wasz proces budowania marki klastra?

Agnieszka: Proces budowania marki nigdy się nie kończy, cały czas trzeba się po prostu starać wykonywać swoją pracę jak najlepiej, a marka sama się buduje. Takie są moje zasady. Zawsze jak coś robisz, patrz na koniec. I druga: jak coś robisz, nigdy nie myśl o pieniądzach, lecz wykonaj zleconą pracę jak najlepiej… Kasa sama się znajdzie.

Katarzyna: Zgadzam się ze zdaniem Agnieszki. Najlepszą reklamą jest zadowolony klient, który nie będzie szczędził pochwał i poleci nasze usługi kolejnym osobom. Profesjonalizm przede wszystkim.

Czym jest dla Was Wasza praca?

Agnieszka: Nasza praca jest naszym życiem. Nawet przy zwykłej codziennych zajęciach jak gotowanie, sprzątanie, pomaganie dzieciom w nauce w głowie tworzymy , wymyślamy, odkrywamy. Przy gotowaniu znajdujemy nowe połączenia kolorystyczne, przy sprzątaniu wymyślamy nowe rozwiązania ułatwiające życie itd. Dlatego uważam, że kobiety lepiej od panów projektują wnętrza (śmiech).

Katarzyna: Moja praca to moja pasja. Inspiracje są wszędzie. Tak, jak Agnieszka wspomniała, od codziennych czynności, po podróże, naturę, modę. W moim przypadku podróże odgrywają dużą rolę. Uwielbiam to i bardzo dużo z nich czerpię. I wcale nie muszą to być dalekie kraje, czasem Rzym, a czasem las.

Natalia: Dla mnie ta praca jest spełnieniem marzenia i realizowaniem pasji. Od 11 roku życia chciałam być architektem wnętrz. Prosiłam rodziców o papier milimetrowy i ciągle rysowałam różne warianty ustawienia mebli w moim pokoju. Nie kupowałam magazynów dla nastolatek tylko „m jak mieszkanie” i z wypiekami na twarzy oglądałam zdjęcia wnętrz i analizowałam metamorfozy przeprowadzane przez redakcyjnych architektów. Wciąż bardziej niż pięknymi sukienkami ekscytuję się pięknymi wnętrzami- projektując mieszkania klientom, mogę się wyszaleć estetycznie. W każdym mieszkaniu zostawiam cząstkę siebie, troskę o to, by projekt był dostosowany do gustu i wymogów życia klienta. To ogromna satysfakcja wiedzieć, że w zaprojektowanym wnętrzu mieszka się wygodni i komfortowo. Ale to prawda, że ta praca jest też naszym życiem. Niemożliwe jest wyjście po ośmiu godzinach z biura i zostawienie w nim pracy. Cały czas myśli się o projekcie, a najlepsze pomysły najczęściej wpadają do głowy poza godzinami pracy.

Co stanowi dla Was największą przeszkodę w procesie tworzenia własnej firmy, a co wręcz przeciwnie?

Agnieszka: Zawsze największą trudnością są sprawy biurokratyczne i papierkowe, staranie się o dofinansowania, pisanie biznesplanów i wymyślanie tekstów np. na stronę internetową. Zawsze dodaje skrzydeł kolejny zadowolony klient i docenienie naszej pracy. Docenienie fajnego projektu, innowacyjnego rozwiązania, pochwała.

Katarzyna: Biurokracja zdecydowanie zniechęca do prowadzenia swojego biznesu i dużą pomocą jest dobra księgowa (śmiech). Uskrzydla zdecydowanie zaangażowanie i zaufanie klienta, który zostawia swobodę w projektowaniu, a potem otrzymanie wiadomość, że „wyszło pięknie, dziękuję”.

Natalia: W moim przypadku, największą trudnością był strach o to, czy pojawią się klienci. Ale tutaj dużym wsparciem jest Agnieszka. Ma największe doświadczenie z nas trzech, jej firma jest najlepiej znana i do niej zgłasza się najwięcej klientów, często więcej niż jest w stanie przyjąć. Wtedy oddelegowuje część prac lub całe projekty, nad którymi trzyma pieczę. Dzięki temu, że jesteśmy trzy, mamy zwiększone moce przerobowe. Ponadto wymieniamy się pomysłami i inspiracjami i korzystamy wzajemnie ze swoich doświadczeń. Czasem siadamy nad projektem jednej z nas i razem zastanawiamy się jak rozwiązać jakiś problem. Co trzy głowy to nie jedna. W moim przypadku bardzo wspierał mnie też mąż, który dodawał mi odwagi, zachęcał do ciągłego rozwoju i szukania nowych rozwiązań dla firmy.

Na co dzień szalenie uskrzydlające są opinie od zadowolonych klientów.

Jak sobie radzicie w czasach pandemii z działalnością marki?

Natalia: Z mojego punktu widzenia, pandemia istotnie wpłynęła na branżę. Proces tworzenia projektu trwa kilka miesięcy, więc były zlecenia, które wymagały dokończenia. Miałam obawy, co potem. Ludzie na początku kwarantanny jakby „wstrzymali oddech” i chyba chcieli przeczekać ten dziwny okres. Ale kiedy jasnym było, że życie tak szybko nie wróci do normy i my i klienci nauczyliśmy się funkcjonować w nowej rzeczywistości. W Widzi mi się projekt, wprowadziłam nową usługę metamorfozy online. Na podstawie wywiadu z klientem tworzę planszę z kolorowym schematem pomieszczenia oraz wskazówkami jak przeprowadzić metamorfozę. Proponuję nową kolorystykę oraz podpowiadam jakie wyposażenie się sprawdzi i jakie będzie lepsze ustawienie mebli. Do tej pory zdarzało mi się doradzać w mieszkaniu klienta, a przenosząc tę usługę do internetu, mogę to robić na odległość, rozszerzając w ten sposób zakres działalności na całą Polskę.

Katarzyna: Największą trudność odczułam podczas pracy z domu. Pogodzenie jej i opieki nad 5latką, której zamknęli przedszkole, nie należy do najprostszych. Ale radzę sobie. Na własnej działalności głową ciągle jesteś w pracy, ale dla dziecka mama jak jest w domu, to jest w domu, a nie w pracy (śmiech). Pandemia związała nam ręce, ale liczę, że wyjdziemy na prostą.

Agnieszka: Na szczęście w branży budowlanej w miarę się kręci. Ludzie, którzy zaczęli coś budować, chcą skończyć inwestycję, więc póki co praca jest. Jednak odczuwamy pewien spadek zapytań o nowe projekty. Myślę, że ludzie się boją inwestować i chcą przeczekać ten trudny czas. Mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej. Mieszkać gdzieś trzeba, a mieszkać pięknie i wygodnie tym bardziej.

Jakie macie plany na przyszłość związane z rozwojem/działalnością Waszych marek?

Agnieszka: Naszym planem na przyszłość jest ciągła rozbudowa marki. Działamy w klastrze i ułatwia to nam pracę , dzielimy się doświadczeniami, radami , działamy prężnie i klient nie musi długo oczekiwać na projektanta i projekt. Dodatkowo mamy również usługę projektowania domów , wizualizujemy zlecone projekty… Po głowie chodzi nam dużo tematów, w końcu cały czas wymyślamy. Nasza praca jest pracą twórczą… Nie wiem, może zaczniemy coś produkować… Ale na razie nie zdradzam… (śmiech)

Natalia: Chcemy, żeby o naszych markach szeptano nie tylko pocztą pantoflową, ale żeby były też szerzej znane wśród potencjalnych klientów.

Katarzyna: Planuję nie zwolnić, byle tylko sił wystarczyło.

Dziękuję.

Fot. z archiwum Projekt Kawka, Widzi mi się projekt i In Studio.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *