„Dzięki pisaniu zostawię po sobie ślad dla przyszłych pokoleń” rozmowa z Agnieszką Panasiuk, autorką książki „Podróże serc”

„Dzięki pisaniu zostawię po sobie ślad dla przyszłych pokoleń” rozmowa z Agnieszką Panasiuk, autorką książki „Podróże serc”

Większość autorów książek na pytanie – kiedy i jak to się stało, że zaczęli pisać, odpowiada bardzo podobnie – pierwsza twórczość lądowała w szufladzie. Dopiero jakiś impuls, zdarzenie losu sprawiło, że zdecydowali się, aby ujrzała światło dzienne. Tak też było w przypadku Agnieszki Panasiuk – autorki książki „Podróże serc”. Zapraszam do lektury wywiadu.

Obcasypodlasia.pl: Czym zajmowałaś się, zanim zaczęłaś pisać?

Agnieszka Panasiuk: Z wykształcenia jestem nauczycielem historii, ale nie dane mi było uczyć w szkole. Swoją pracę zawodową związałam z administracją publiczną. Zaczęło się od stażu w Urzędzie Miasta. Spodobał mi się taki rodzaj pracy, dający możliwość kontaktów z ludźmi więc uzupełniłam wykształcenie i od 14 lat pracuję w Przedszkolu Samorządowym nr 17 w Białej Podlaskiej, które obecnie wchodzi w skład Zespołu Szkół. Na co dzień łączę pracę zawodową z obowiązkami domowymi i realizowaniem pasji, jaką jest pisanie. Taki tandem wychodzi mi dość dobrze i nie zamierzam rezygnować ani z pracy zawodowej, ani z pisania.

Obcasypodlasia.pl:Jak to się stało, że zaczęłaś pisać?

Agnieszka Panasiuk: Moja przygoda z pisaniem sięga dosyć daleko w przeszłość. W szkole podstawowej uwielbiałam czytać. Chyba dzięki temu miałam bujną wyobraźnię i na przerwach w szkole podstawowej potrafiłam opowiadać koleżankom niestworzone historie. W liceum te niezwykłe przygody zwykłych uczennic zaczęłam spisywać. Dziś trudno uznać te bazgroły za coś cennego, ale wtedy dla mnie były to prawdziwe książki. W czasie studiów, a później w pracy moja pasja ustąpiła miejsca codzienności, aż wróciła ze zdwojoną siłą w 2010 roku. Czytając powieści innych polskich autorów, czułam pewien niedosyt. Akcja działa się zawsze daleko, w wielkim mieście, albo w ciekawszym turystycznie regionie, a przecież u nas na Podlasiu też „coś powieściowego” mogło się w przeszłości wydarzyć. Nie byliśmy i nie jesteśmy białą plamą na mapie. Dlatego jednym z głównych powodów napisania „Podróży serc” i pozostałych książek (które zostaną wydane jako trylogia) była ta świadomość, że nic podobnego o Białej Podlaskiej i o regionie bialskim do tej pory nie powstało. Postanowiłam to zmienić. Chciałam też przypomnieć życie zwykłych ludzi, mieszkańców Białej Podlaskiej sprzed blisko 130 lat. Niektóre z postaci epizodycznych żyły tutaj naprawdę (np. lekarze), a ich nagrobki można znaleźć na cmentarzu przy ul. Janowskiej. Teoretycznie pisałam do szuflady, aż przyjaciółka namówiła mnie, bym wysłała fragment mojej pierwszej powieści na konkurs literacki. Odważyłam się i posłałam tekst pod roboczym tytułem „Kroniki podlaskie” na nasz rodzimy konkurs J. I. Kraszewskiego i w 2013 roku otrzymałam nagrodę za tematykę podlaską. To pozwoliło mi uwierzyć w siebie, w swoje zdolności. Później jeszcze dwukrotnie zostawałam laureatką tego konkursu i to członkowie jury namówili mnie na szukanie wydawcy. Trwało to 6 lat.

Obcasypodlasia.pl: Skąd czerpiesz inspiracje?

Agnieszka Panasiuk: Inspiruje mnie moja „mała ojczyzna”, jej historia, przeszłość, osoby zamieszkujące ją przed wiekami, bogactwo przyrodnicze i kulturalne. Te walory Południowego Podlasia nie zostały jeszcze w pełni odkryte, docenione, zbadane. Moja wyobraźnia ma tutaj duże pole do popisu. Czasami inspiruje mnie jakiś wycinek historii np. męczeństwo unitów, czasami konkretna miejscowość czy osoba i staram się dowiedzieć więcej na ten temat, by później wpleść dany wątek w powieść. Interesuje mnie także proza życia codziennego na Podlasiu zwykłego, szarego XIX wiecznego mieszkańca Podlasia. Lubię wyszukiwać informacje, nowinki na ten temat. W swoich zasobach mam dwa obszerne zeszyty z notatkami, które stanowią moje kompendium wiedzy o przeszłości Południowego Podlasia i są stale aktualizowane.

Obcasypodlasia.pl: Opowiedz nam proszę o swojej książce „Podróże serc”. O czym i do kogo są jest skierowana?

Agnieszka Panasiuk: „Podróże serc” to historia osieroconej dziewczynki – Anielki, która mimo tragedii potrafi odnaleźć szczęście i podzielić się nim z dorosłymi ludźmi równie ciężko doświadczonymi przez życie. Jej opiekunką zostaje zamożna ziemianka Joanna Wierzbicka. Przybycie żywiołowego dziecka wywraca jej poukładany, szary świat do góry nogami. Obie uczą się siebie nawzajem i układają wspólne życie, w które wkrada się drugi opiekun Anielki, carscy żołnierze i wiele zwrotów akcji . Losy bohaterów osnute są podlaską codziennością drugiej połowy XIX wieku: pracami wykonywanymi zgodnie z rytmem przyrody, zapomnianymi przez nas tradycjami, świętami, życiem społecznym. Dzieci są doskonałymi obserwatorami, w dodatku szczerymi. Taka jest „moja” Anielka. Zapraszam, by spojrzeć na dawne Podlasie jej oczami. „Podróże serc” to książka pełna ciepła i optymizmu, którego szczególnie w ostatnim czasie nam brakuje. Niesie ze sobą przesłanie nadziei w bliskim nam podlaskim klimacie. Jeśli ktoś chciałby się zrelaksować, przeżyć przygody pełne wzruszeń, a przy okazji dowiedzieć co nieco o naszych regionalnych obyczajach, tradycjach, wierzeniach, o codziennym życiu w Białej Podlaskiej i okolicach w latach 80-tych XIX wieku jest to książka odpowiednia dla niego. Książka skierowana jest do szerokiego grona czytelników, pochodzących nie tylko z naszego regionu, zarówno do osób dorosłych, jak i do starszych dzieci.

Obcasypodlasia.pl: Jak zrodził się na nią pomysł?

Agnieszka Panasiuk: „Podróże serc” są moim debiutem literackim, ale nie są pierwszą książką, którą napisałam. Jak już wspominałam, czułam pewien niedosyt czytając powieści innych polskich autorów, bo akcja działa się zawsze gdzieś daleko, a przecież u nas na Podlasiu też „coś powieściowego” mogło się w przeszłości wydarzyć. Dlatego jednym z głównych powodów napisania „Podróży serc” była ta świadomość, że nic podobnego o Białej Podlaskiej i o regionie bialskim do tej pory nie powstało. Postanowiłam to zmienić. Dodatkowo chciałam spojrzeć na podlaską codzienność drugiej połowy XIX wieku oczami dziecka, gdyż moje poprzednie książki (które zostaną wydane w późniejszym terminie) opisywały miniony świat z perspektywy osób dorosłych.

Obcasypodlasia.pl: Czym pisanie jest dla Ciebie?

Agnieszka Panasiuk: Pisanie to moje największe hobby. Traktuję je jako dobry sposób na relaks, odskocznię od codziennych stresów. Lubię spędzać wolny czas, pisząc czy to w domowym zaciszu, czy we własnym ogrodzie. Właściwie nie zamierzałam ujawniać swojego talentu, pisałam do szuflady dla własnej przyjemności. To przyjaciółka namówiła mnie, bym wysłała fragment mojej pierwszej powieści na konkurs literacki. W ten sposób uwierzyłam w siebie i zaczęłam prezentować swoją twórczość szerszej publiczności. Dzięki pisaniu zostawię po sobie ślad dla przyszłych pokoleń.

Obcasypodlasia.pl: Czy kiedy skończysz książkę, nie tęsknisz nieco za bohaterami, których stworzyłaś?

Agnieszka Panasiuk: Niestety mocno przyzwyczajam się do bohaterów i trudno mi rozstać się z nimi. W sumie traktuję ich jak przyjaciół, z którymi miło spędza się czas. Pracuję nad książkami dosyć długo. Pisanie „Podróży serc” zajęło mi około dwóch lat. Nadchodzi jednak taki moment, kiedy szkoda mi już głównych bohaterów i kończę powieść, by i oni odnaleźli spokój, ale staram się odwlekać pisanie zakończenia. Niech widoczną oznaką mojego przywiązania do bohaterów będzie fakt, że napisałam trylogię (zostanie wydana w późniejszym terminie), w której główni bohaterowie części pierwszej pojawiają się w części drugiej i trzeciej. Po prostu nie mogłam rozstać się z nimi i miałam przeczucie, że jeszcze nie wszystko zostało o nich opisane. Oczywiście każde rozstanie wywołuje smutek, ale zarazem poczucie spełnienia, dobrze wykonanego zadania. Zazwyczaj przyspieszam pisanie zakończenia dopiero w chwili, gdy wpadam na pomysł kolejnej powieści, bo chcę już pisać o czymś „nowym”.

Czym się zajmujesz oprócz pisania? Jak lubisz spędzać wolny czas?

Agnieszka Panasiuk: Do dziś z dzieciństwa została mi pasja czytania. Lubię czytać powieści polskich autorek czy historyczną literaturę popularno – naukową. Uwielbiam też pracę w swoim własnym ogrodzie, który jest dość spory i od wiosny do jesieni zawsze znajdzie się coś do zrobienia. Oczywiście efekty muszą zostać sfotografowane i właśnie to zdjęcia ogrodu stanowią pokaźny zbiór wykonanych przeze mnie fotografii. W wolnym czasie lubię wyjść do kina czy po prostu na spacer nad Krznę, czy do lasu. Jako historyk dobrze czuję się też w muzeach oraz galeriach i corocznie planuję, które warto odwiedzić w czasie wakacyjnego urlopu. Oczywiście nie potrafię żyć bez pisania i mam już wstępny plan na kolejną powieść.

Fot. archiwum prywatne Agnieszka Panasiuk, autor – Justyna C.

Informacje o książce:

„Podróże serc” Wydawnictwa Szara Godzina to debiut powieściowy Agnieszki Panasiuk. Książka, która ukazała się 2 kwietnia, jest wzruszającą opowieścią o osieroconym dziecku marzącym o bezpiecznym domu i kobiecie, która – zraniona – wybrała samotne życie. Tłem dla historii spotkania dwóch serc jest świat podlaskich i łowickich ziemian u schyłku XIX wieku.

Zamożna ziemianka, Joanna Wierzbicka, marzy o miłości
i rodzinie. Zdradzona przez ukochanego, poświęca się zarządzaniu rodzinnymi dobrami, odrzucając małżeńskie propozycje kolejnych konkurentów.

Nieoczekiwanie, w jej samotnym życiu pojawia się sześcioletnia Anielka, osierocona przez rodziców. Zapis testamentu wskazuje Joannę jako prawnego opiekuna dziewczynki. To spotkanie zmienia życie dwóch samotnych serc. Kobieta, ku swemu zdziwieniu, darzy coraz większym uczuciem rezolutne dziecko, które odwzajemnia jej miłość. Wprowadza Anielkę w codzienne życie ziemiańskiego dworu na Podlasiu, pokazuje okoliczne majątki i wsie, opowiada o lokalnych szlacheckich i ludowych zwyczajach, uczy szacunku do ludzi, niezależnie od posiadanego majątku i pochodzenia.

Porządek ich ustabilizowanego życia burzy przyjazd z zagranicy ojca chrzestnego i drugiego prawnego opiekuna dziewczynki – Marcina Czarnockiego. Czy Joannę i Marcina połączy miłość? Czy mimo przeszkód zdołają zbudować szczęśliwą rodzinę?

Agnieszka Panasiuknie tylko pięknie przedstawia splątane ludzie losy, ale również maluje barwny obraz życia podlaskich i łowickich ziemian w XIX wieku i ich troskę o zachowanie narodowej tożsamości mimo rosyjskiego terroru.

Agnieszka Panasiuk, z wykształcenia nauczyciel historii, pracę zawodową związała z administracją. Jest laureatką konkursów literackich. Czas najchętniej spędza z rodziną w domu na wschodzie Polski. Pasjonuje się ogrodnictwem, dobrym filmem i nie wyobraża sobie dnia bez pisania o przeszłości ukochanego południowego Podlasia.


Agnieszka Panasiuk i Wydawnictwo Szara Godzina zapraszają do czytania. „Podróże serc” książka dostępna w księgarniach stacjonarnych i internetowych od 2 kwietnia.

Materiały o książce – informacja prasowa – Wydawnictwo Szara Godzina.

Share

Comments

  1. Dzięki za ten wywiad. Książka zakupiona Z przyjemnością będę czytać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *