Dziś każdy z nas walczy…

Dziś każdy z nas walczy...

Dziś każdy z nas walczy, a otaczająca nas rzeczywistość często przypomina wykarczowany las…

Nie spalaj się do końca w tej walce, bo kiedy skończysz czytać ten tekst – rozpocznie się reszta Twojego życia, podczas której siły Ci się jeszcze przydadzą.

Ostatnie miesiące kosztują nas bardzo wiele wysiłku. Początek roku postawił przed nami nieznanego dotąd przeciwnika, który przewrócił świat do góry nogami. Dziś, pomimo że nadal się z nim mierzymy, to dodatkowo walczymy ze skutkami tego przewrotu. Dziś śmiało, można powiedzieć, że każdy z nas walczy – o własny biznes, etat…coś, w co włożyliśmy masę czasu, funduszy i serca. Niestety bardzo często to nierówna walka.

Niemalże każdego dnia obserwuję ludzi, którzy spalają się za wszelką cenę, chcąc ratować dotychczasowe osiągnięcia, walkę tę przypłacają zdrowiem fizycznym i psychicznym.

Kiedy pracowałam w branży szkoleniowej – bardzo lubiłam tę pracę – myślałam, że to już na zawsze. Jednak los poprowadził mnie na rozdroże i kazał wybierać. Potem była firma sprzątająca, która też miała być biznesem „na zawsze”. I tu ponownie los popchnął mnie w kierunku rozdroża, nie dając zbyt wiele czasu na wybór. Czy chciałam przewidzieć przyszłość? – ja musiałam ją poznać. Spalałam się strasznie, domagając się gwarancji, że podjęte decyzje będą słuszne. Dziś wiem, że każdy koniec był początkiem czegoś nowego…a to nowe doprowadziło mnie do miejsca, w którym teraz jestem. Czy „na zawsze”? Nie wiem. Ale jeśli los ponownie postawi mnie na rozdrożu i każe wybierać– już nie będę się szarpała, bo wiem, że nikt nie da mi gwarancji, ani nie podejmie decyzji za mnie, a siły, które stracę na niepotrzebną szarpaninę emocji, przydadzą mi się w dalszej części mojego życia.

Chcę Wam powiedzieć, że wiem, że jest ciężko. Wiem, że każdy walczy o swoje jutro. Nie ma chyba branży, której nie dotknąłby kryzys. Wiem, że są rachunki, kredyty…

Pamiętaj…dopóki walczysz o biznes, a nie o życie pod respiratorem – jest źle, ale nie jest tragicznie.

Jeśli stracisz biznes, a nie bliską Ci osobę, to nadal nie jest tragedia.

Musimy walczyć, ale siły rozłóżmy tak, aby starczyło nam ich na „resztę naszego życia”, która się właśnie zaczyna…

Powodzenia!

Elżbieta Stankowiak

Źródło fot. Pixabay

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *