„Co jest piękne w winie? To historia ludzi, ich czas, wysiłek, które odzwierciedlone są w danym produkcie” – Lady Sommelier – Ewa Relidzyńska

"Co jest piękne w winie? To historia ludzi, ich czas, wysiłek, które odzwierciedlone są w danym produkcie" - Lady Sommelier - Ewa Relidzyńska

O pracy sommeliera, winach i historii ich powstawania opowiada Ewa Relidzyńska – znana jako Lady Sommelier, która już w listopadzie będzie gościem spotkania Ery Nowych Kobiet w Białymstoku.

Obcasypodlasia.pl: Na czym polega praca sommeliera?

Ewa Relidzyńska: Trudno przekazać jest w jednym zdaniu, na czym polega praca sommeliera. Zacznijmy od tego, że osoba na tym stanowisku może pracować w restauracji. Zajmuję się wówczas budowaniem karty win, dobieraniem ich do potraw, szkoleniem personelu, dbaniem o stany magazynowe i oczywiście aktywną sprzedażą.

Może pracować dla importera, wtedy zajmuje się sprzedażą wina do różnych lokali gastronomicznych, hoteli, szkoleni personel, dobiera wina do potraw etc.

Pomagamy restauracjom zarabiać, więcej na winie pokazując im różne techniki sprzedaży. Możliwości rozwoju i pracy w tym zawodzie jest bardzo dużo.

Sommelier jest specjalistą do spraw napojów, nie tylko wina. Powinien mieć ogólną wiedzę kulinarną, winiarską, ale również znać się na mocnych alkoholach, cygarach etc. Poza pracą związaną ze sprzedażą oceniamy wina w konkursach, piszemy o winie, prowadzimy degustacje prywatne i firmowe.

Jak rozpoczęła się Pani droga, jako sommeliera?

Ewa Relidzyńska: Dużo podróżowałam i mieszkałam za granicą. Chciałam już wrócić do Polski i zostać tutaj. Spędzając ostatnie wieczory w jednej z piękniejszych restauracji w Atenach, w głowie zaczął kiełkować mi pomysł zajęcia się winem zawodowo.

Wino zawsze bardzo mnie interesowało i po powrocie do Polski całkiem przypadkiem znajomi poznali mnie z właścicielem firmy importerskiej. Zaczynałam od pracy w biurze, cały czas się kształcąc i na przestrzeni lat pięłam się i rozwijałam zawodowo.

To profesja, w której tak naprawdę cały czas wymaga dokształcania się?

Ewa Relidzyńska: Tak! To zdecydowanie zajęcie dla osób, które są rządni wiedzy. Prawo winiarskie na świecie cały czas się zmienia, również trendy, techniki produkcji etc. W winie piękne jest to, że nigdy nie możemy powiedzieć, że wiemy już wszystko. To nieustana nauka i dokształcanie się.

Czym dla Pani jest Pani praca?

Ewa Relidzyńska: Zdecydowanie przyjemnością i pasją. Uwielbiam kontakt z ludźmi i to jakie ta praca daje możliwości.

To również profesja, która wiąże się z podróżami, poznawaniem nowych miejsc, ludzi.

Ewa Relidzyńska: Dokładnie tak, poznajemy nie tylko nowe wina, ale przede wszystkim ludzi, ich historie, nowe miejsca. Daje nam to możliwość podróżowania, poznawania innych kultur. Co jest piękne w winie, ale nie tylko, to samo możemy powiedzieć o whisky, serach czy włoskich szynkach. To historia ludzi, ich czas, wysiłek, które odzwierciedlone są w danym produkcie. To praca dla osób, które chcą cały czas dociekać, badać i poznawać. To wszystko niesamowicie otwiera nam umysł i rozwija nas jako ludzi.

Wino to historia, na którą składa się miejsce, w którym powstaje, klimat, czasem wielopokoleniowa receptura. Często zapominamy o tym, zamawiając je w restauracji jako po prostu dodatek do posiłku.

Ewa Relidzyńska: Tak, jakościowe wino, to produkt, w którym zamknięte są ludzkie historie i czas. My sommelierzy lubimy o tym mówić. Nie zapominajmy jednak o tym, że wina zostało stworzone do tego, że być właśnie dodatkiem do posiłku i jeśli mamy ochotę napić się wina, w innym szkle niż proponowane, czy bardziej schłodzone niż rekomenduje Sommelier czy producent to po prostu zróbmy to.

Wino ma być przyjemnością samą w sobie i tylko my decydujemy o tym, jak chcemy do niego podchodzić.

Jakie regiony cieszą się największą popularnością w kwestii produkcji win?

Ewa Relidzyńska: Jeśli chodzi o ilości produkowanych win, przodują Włochy, Francja, Hiszpania i USA. Każdy kraj posiada kilkanaście regionów winiarskich. Jeśli chodzi o konsumentów, którzy najczęściej sięgają po wino oprócz wyżej wymienionych, warto dodać Niemcy i Chiny.

Mówi Pani o sobie, że jest miłośniczką dobrego smaku. Jaki jest Pani ulubiony smak wina?

Ewa Relidzyńska: Nie mam ulubionego smaku wina. Codziennie mam ochotę zjeść co innego i dobrać do tego inne wino. Nigdy nie odmówię butelki dobrego szampana. To jedno z win, które nie słusznie jest serwowane i pite odświętnie.

Jakie są najczęściej popełniane błędy przy wyborze wina? Na co powinniśmy przede wszystkim zwrócić uwagę, szukając dobrego wina?

Ewa Relidzyńska: O tym można mówić bardzo dużo. W pierwszej kolejności zwracałabym uwagę na to, aby wino było butelkowane w winnicy. Często nie zastanawiamy się nad smakami i mimo, że wiemy jakie są nasze preferencje nie myślimy o tym.

Wyobraźmy sobie kulę ziemską i całą siatkę geograficzną. Jeśli lubimy wina bardziej owocowe, o wyższym poziomie alkoholu szukajmy win z ciepłego klimatu, np. z Doliny Barossy w Australii, czy z południa Włoch. Jeśli z kolei lubimy bardziej wytrawne smaki, sięgnijmy, np. po wina z Burgundii.

Błędy w wyborze wynikają jak w każdej dziedzinie z niewiedzy. Korzystajmy z miejsc, gdzie są osoby, które nam doradzą w wyborze. Nie bójmy się ich. Teraz nawet w sieciach handlowych pracują sommelierzy, którzy chętnie pomogą dobrać wina pod nasz smak.

W listopadzie będzie Pani gościem na spotkaniu Ery Nowych Kobiet w Białymstoku (Lady Sommelier & ENK Białystok – Degustacja WINA 15.11). Czego mogą się spodziewać uczestniczki spotkania?

Ewa Relidzyńska: Przede wszystkim świetnej zabawy. Nie jestem w stanie zliczyć degustacji, które miałam przyjemność prowadzić w swoim życiu. Nie pamiętam jednak żadnej, na której goście, źle się bawili. Będziemy mówić o podstawach winiarskich i między innymi o tym czym kierować się przy zakupie wina. Tak, aby każda z Pań po spotkaniu miała poczucie, że wie więcej i stanie się bardziej świadomym konsumentem.

Poza tym Era Nowych Kobiet to wyjątkowa organizacja i niepowtarzalne wydarzenia, na których zawsze panuje świetna atmosfera i cudowna energia. Jestem przekonana, że będziemy się świetnie bawić.

Czy korzystając z okazji możemy liczyć na drobne wskazówki odnośnie doboru win, chociażby do posiłków dla naszych Czytelniczek?

Ewa Relidzyńska: Bardzo ogólnie ujmując, bo nie ukrywam, że to w naszej pracy jest najtrudniejsze. Do lżejszych dań wybierajmy lekkie wina, do tłustych ryb wybierajmy bardziej zbudowane, beczkowane etc. Do steków wybierajmy zbudowane czerwone wina, np. Malbec z Argentyny. Im słodszy deser, tym słodsze wino. Tak myślę, sobie o tym, jak przekazać to najlepiej i stwierdzam, że muszę napisać o tym oddzielny artykuł, bo temat jest zbyt obszerny.

Na spotkaniu Ery Nowych Kobiet będzie mała niespodzianka dla Pań, które chcą dowiedzieć się czegoś więcej o połączeniach kulinarnych i nauczyć się same dobierać wino do potraw.

Zachęcam do śledzenia mojego bloga, gdzie wrzucam swoje przepisy z rekomendowanymi winami. W tych czasach jest również bardzo dużo literatury ogólnodostępnej, z której dużo można się nauczyć.

Zobacz także Era Nowych Kobiet

Fot. Z archiwum Ewy Relidzyńskiej. Autor: Martyna Mazik-Padros

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *