Infinity Shape +

Infinity Shape +

To nie jest nowy model urządzenia do body contouringu. To nowoczesny interdyscyplinarny program kształtowania ciała z wykorzystaniem Infinity Shape. Infinity Shape + spersonifikowana wielospecjalistyczna opieka = ładniejsza sylwetka, jędrniejsza skóra i szybszy efekt odchudzania.

Taki wszechstronny program dbania o ciało realizuje SaskaMed w Warszawie. Przyjmują tu różni specjaliści, którzy współpracują ze sobą, gdy zajdzie taka potrzeba. A zdarza się to bardzo często.

Przychodzi kobieta do lekarza medycyny estetycznej, bo źle się czuje we własnym ciele.

Anna Telenga, lekarz medycyny estetycznej w SaskaMed opowiada:

Przeprowadzam dokładny wywiad i proponuję program naprawczy. Jest w nim kilka elementów: więcej ruchu i picia wody, zabiegi z Infinity Shape, zmiany w diecie, stylu życia. Bo człowiek jest jak maszyna z wieloma trybikami. By poprawić sylwetkę muszą ze sobą współdziałać. Wtedy odpowiedź organizmu na odchudzanie jest mocniejsza.

Jednym z ważnych elementów w tym programie są zabiegi z wykorzystaniem platformy Infinity Shape. Wspomaga redukcję tkanki tłuszczowej, likwiduje obrzęki, uczucie ciężkich nóg, cellulit, wzmacnia i ujędrnia skórę. Pomaga wrócić do formy kobietom po porodzie (i zakończeniu karmienia). A dojrzałym przejść przez menopauzę.

Co takiego wyjątkowego jest w Infinity Shape?

Łączy technologie sprawdzone w kształtowaniu ciała.

  • Głęboka kawitacja ultradźwiękowa – to pierwszy etap zabiegu. Działając na komórki tłuszczowe, redukuje nagromadzoną tkankę tłuszczową.
  • Masaż podciśnieniowy (drenaż limfatyczny) zwany potocznie endermologią – usprawnia krążenie krwi i limfy, zmniejsza obrzęki, przyspiesza usuwanie powstałych podczas zabiegu zbędnych produktów przemiany materii, eliminuje tkankę tłuszczową, pomaga pozbyć się cellulitu, pobudza krążenie. Modeluje ciało, ujędrnia i wygładza skórę.
  • Fale radiowe przenikające na głębokość 5 -15 mm – lekko rozgrzewają skórę, pobudzają fibroblasty do produkcji kolagenu, ujędrniają skórę, zagęszczają i poprawiają jej elastyczność. Poprawiają też ukrwienie i dotlenienie komórek.
  • „Zimny” laser biostymulacyjny o długości fali 665 nm – rozpuszcza tkankę tłuszczową na głębokości 5 mm, zwiększa przepuszczalność błon komórkowych, przyspiesza metabolizm i rozkład tłuszczu nagromadzonego w komórkach, zmniejsza cellulit.

Podczas zabiegu Infinity Shape wykorzystywane są wszystkie technologie po kolei. Dzięki temu urządzenie działa wszechstronnie, na tkanki położone na różnej głębokości. Program można modyfikować, jego intensywność dostosowywać indywidualnie, a jeśli są przeciwwskazania do jakiegoś etapu zabiegu, można go pominąć.

Dobre wiadomości:

  • zabieg nie boli. Siłę ssania podczas masażu podciśnieniowego dopasowuje się do wrażliwości pacjentki. A fale radiowe jedynie lekko rozgrzewają skórę
  • już po jednym zabiegu zauważalne jest ujędrnienie skóry. Ciało staje się miłe w dotyku, gładsze. Po trzech, czterech zabiegach zaczyna zmniejszać się obwód. Zazwyczaj wykonuje się serię 8-12 zabiegów 2 razy w tygodniu. Przed i po kuracji warto sobie zrobić zdjęcie ciała, by po zakończeniu zobaczyć różnicę.

A jeśli efekty terapii nie są zadowalające?

Anna Telenga, lekarz medycyny estetycznej z SaskaMed:

W jednym miejscu tracimy tkankę tłuszczową szybciej, w innym wolniej. Jeśli nigdzie nie widać efektów to może znaczyć, że pacjentka nie przestrzegała wszystkich zaplanowanych i ustalonych z nią zaleceń albo jest inna przyczyna gromadzenia tkanki tłuszczowej. Konsultuję pacjentkę endokrynologicznie, gdy podejrzewam, że problemy z sylwetką związane są z hormonami, które sterują przecież wszystkimi procesami zachodzącymi w organizmie. Mogą osłabić odpowiedź organizmu na program odchudzający. Na przykład przed menopauzą, gdy spada poziom estrogenów, odpowiadają za wolniejszy metabolizm i gromadzenie się tkanki tłuszczowej na brzuchu. Czasem do współpracy zapraszam też psychologa. Gdy widzę, że pacjentka potrzebuje dodatkowej motywacji, wsparcia. Albo jest w słabym stanie psychicznym, to też może być przyczyną tycia.

Iwona Kuźlik, psycholog z kliniki SaskaMed w Warszawie:

Pomagam, gdy podejrzewamy dysmorfofobię, czyli nieakceptowanie własnego ciała. Gdy pacjentka, pomimo sukcesów w odchudzaniu, ciągle jest niezadowolona – widzi szklankę do połowy pustą. Albo gdy u podstaw problemu z figurą są emocje. Najczęściej rozmowy o kłopotach z ciałem potrzebują kobiety ok. 50 roku życia. Są najbardziej zakompleksione, bo to czas, gdy bardzo się zmieniają. Trudno im się pogodzić z wiotczejącą skórą, zwolnionym metabolizmem, nadmiarem kilogramów.

Dr Rafał Kuźlik, ginekolog z SaskaMed w Warszawie:

Przeznaczam na wizytę lekarską dużo czasu, średnio 30 minut. Po badaniu pacjentka rozluźnia się i chętnie ze mną rozmawia. Opowiada o swoich problemach, o tym, że przytyła, że czuje się nieatrakcyjna. Mogę wtedy skonsultować taką pacjentkę z lekarzem medycyny estetycznej, z psychologiem i działamy razem, interdyscyplinarnie. Dużą grupą takich pacjentek są kobiety po ciąży – chcą wrócić do formy, znowu być atrakcyjne, szczupłe, z jędrną skórą. W klinice, w której przyjmują różni specjaliści można im ułożyć cały program postępowania. Z dietetykiem i lekarzem medycyny estetycznej na czele. Drugą grupą kobiet, które mają mnóstwo zmartwień związanych ze swoją figurą są kobiety po 50 roku życia. Nie podobają się sobie, czują się nieatrakcyjne. W naszym kraju takie kobiety są przezroczyste, na świecie dostają wsparcie hormonalne, robią sobie zabiegi medycyny estetycznej, podróżują, mają udane życie seksualne. Odchowały dzieci, więc mogą zająć się sobą. Opowiadam moim pacjentkom, jak wiele mają możliwości, proponuję opiekę endokrynologiczną. I polecam szczególnej uwadze lekarzowi medycyny estetycznej oraz psychologowi. Działamy razem.   

Tekst i fot. źródło Panda Medical

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *