„Ja nie boję się marzyć. Ja zaczynam się bać własnych marzeń” Dagmara Pilat Mam Oko

„Ja nie boję się marzyć. Ja zaczynam się bać własnych marzeń” Dagmara Pilat Mam Oko

O historii powstania swojej marki, potrzebie rozwoju oraz połączeniu ról zawodowych i prywatnych, opowiada Dagmara Pilat – założycielka i właścicielka salonu Mam Oko.

Obcasypodlasia.pl: Jak powstał pomysł na Twój salon i marka?

Dagmara Pilat: Jestem licencjonowanym kosmetologiem, więc praca w salonie kosmetycznym po ukończeniu studiów była moim głównym celem. Przez lata pracowałam w różnych salonach, różnych miastach w Polsce zdobywając doświadczenie oraz obserwując prowadzenie salonów przez inne osoby. W ciągu tych lat wykonywałam zabiegi z dziedziny kosmetyki profesjonalnej, stylizacji paznokci, ale to jednak stylizacja rzęs i brwi zafascynowała mnie najbardziej. W pewnym momencie swojej drogi zawodowej to właśnie ta dziedzina okazała się moją pasją, zapewniając mi tyle zadowolonych klientów, że nie miałam miejsca w swoim grafiku na inne zabiegi, które do tej pory również wykonywałam. Kiedy zaszłam w pierwszą ciążę, byłam zatrudniona w salonie kosmetycznym. Natomiast moja umowa kończyła się z dniem porodu i postanowiłam postawić swoje dalsze losy na jedną kartę. Już 4 miesiące po porodzie byłam na stanowisku, swoim stanowisku pracy. Z miesiąca na miesiąc przyjmowałam więcej klientek, wynajmowałam inne pomieszczenia, aby moje klientki miały coraz wyższy komfort i standard usługi. Aż doszłam do momentu, że zaczęłam zatrudniać inne osoby. I od tamtej pory staram się wraz ze swoim zespołem tworzyć team Mam Oko.

Obcasypodlasia.pl: Jak wspomniałaś w jednej z naszych rozmów – nazwę tego miejsca wymyśliły same klientki.

Dagmara Pilat: Długo szukałam nazwy salonu, chciałam, aby była wyjątkowa, aby nie zawierała mojego imienia jak w większości salonów kosmetycznych i ważnym było dla mnie, aby brzmiała w polskim języku. Tak jak wspominałam, nazwę salonu podsunęły mi moje klientki, które po zakończeniu zabiegu, spoglądając w lustro, masowo powtarzały: „no teraz to mam oko” lub „ale mam piękne oko”. I tak powstała nazwa Mam Oko.

Obcasypodlasia.pl: Jesteś licencjonowanym kosmetologiem oraz linergistką to profesja, która wymaga ciągłego podnoszenia kwalifikacji, szkoleń, ciągłego rozwoju.

Dagmara Pilat: Tak, teraz posiadam również tytuł instruktora. Więc szkolenia to moje drugie imię. Jeżeli zaproponujesz mi jakieś szkolenie, które swoją treścią może wnieść coś w moje życie, otworzyć umysł, bądź podnieść moje kwalifikacje zawodowe to w sumie nie musisz pytać, ja już tam jestem.

Ostatnio mój maż dyskutował z moją mamą, że kiedyś to oni, jako rodzice mieli ten balast, bo cały czas szukałam szkoleń i potrzebowałam na nie środków, obecnie odczuwa to mój mąż. Z tą różnicą, że teraz potrafię na nie sama zapracować. Wiedzy, którą zdobyłam na wszystkich szkoleniach i eventach nikt mi nie zabierze i jest moją wartością.

Szkolenia w branży beauty i nieustanny rozwój to podstawa. Bez szkoleń, bez poznawania nowych trendów, technik, kosmetyków, nie jesteśmy w stanie utrzymać salonu na odpowiednim poziomie i oferować lepszych jakościowo usług. Klient w dzisiejszych czasach jest bardzo wyedukowany, więc jako eksperci w branży musimy mieć dostęp do innych i świeżych wiadomości.

Obcasypodlasia.pl: Sama również organizujesz szkolenia.

Dagmara Pilat: Będąc w drugiej ciąży, odbyłam zaawansowany kurs instruktorki, więc organizuję szkolenia stylizacji brwi i rzęs. Przekazywanie wiedzy, którą zdobywam, jest bardzo satysfakcjonujące. Jestem perfekcjonistką i w każdą pracą, jaką wykonuję, wkładam 200%. Prowadzenie szkoleń wymaga ogromnego skupienia, organizacji czasu, każdy szczegół może mieć znaczenie. Aby w czasie przeznaczonym na szkolenie omówić wszystkie aspekty naszego zawodu.

Obcasypodlasia.pl: Czym jest dla Ciebie Twoja praca?

Dagmara Pilat: Tak, jak wspomniałam, jestem perfekcjonistką, pracoholikiem, profesjonalistką z namiastką pedantyzmu (mąż nie ma lekko). A praca jest dla mnie pasją. Od wielu lat kieruje się powiedzeniem, że PASJA RODZI PROFESJONALIZM, PROFESJONALIZM RODZI JAKOŚĆ, A JAKOŚĆ TO LUKSUS. I właśnie to pragnę dawać swoim klientkom. Luksus i jakość wykonanej usługi, którą ja nie zawsze nazywam pracą, ponieważ w pracy odpoczywam i nie jestem tam z obowiązku.

Obcasypodlasia.pl: Niedawno zostałaś mamą po raz drugi. Jak sobie radzisz z biznesem, obowiązkami zawodowymi i macierzyństwem, aby to wszystko połączyć?

Dagmara Pilat : Radzę sobie właśnie tak, że ten tekst piszę od półtora tygodnia o godzinie 21:00.

Jest dużo pracy, jest bardzo dużo pracy. Jestem świeżo upieczoną mama, więc daje sobie luz przez pierwsze dwa miesiące, aby nowego malucha wprowadzić w nasze szalone i szybkie życie i móc się wzajemnie poznać. Natomiast bez pomocy i wsparcia najbliższych oraz swojej determinacji byłabym pewnie jedną z tych wielu kobiet, które postanawiają zostać w domu z dzieckiem.

Przerażające w prowadzeniu takiego trybu życia jest czas. Czas, który tak szybko mija. I tu akurat musimy być dobrze zorganizowani, chociaż z dwójką dzieci ciężko jest trzymać się wypisanych na kartce w kalendarzu godzin spotkań bądź zadań do zrobienia w ciągu dnia. Ale walczymy z tym dzielnie. Bo jesteśmy w tym razem. I tu duży ukłon w stronę mojego męża, który jest wspaniały i dobrze rozumie moje potrzeby realizacji zawodowej, nie pomaga, a uczestniczy w życiu domowym. Mamy ten komfort własnych działalności, że czas pracy organizujemy sobie sami. Chociaż cały czas go nam brakuje, bo do zrobienia jest cały czas wiele.

3 lata temu wracając do Białegostoku, powiedziałam do siebie „chcę mieć własny salon”, zapisując gdzieś małym drukiem swoje cele. Chociaż nie skupiałam się na ich natychmiastowej realizacji, minął trzecie rok, a ja mam salon Mam Oko na ulicy Białówny. Od niedawna sama jestem w szoku, bo zupełnie o tym zapomniałam. W życiu mocno wyznaję zasadę „sekret życia” O CZYM MYŚLISZ, TO PRZYCIĄGASZ. Głowa to nasz najsilniejszy mięsień i działa cuda. Ja nie boje się marzyć, ja zaczynam się bać swoich marzeń.

Rady dla naszych Czytelniczek:

Obcasypodlasia.pl: Co stanowiło dla Ciebie przeszkodę, a co wsparcie w rozwoju własnego biznesu?

Dagmara Pilat: Jedyną przeszkodą, jaką spotykamy, jest nasz umysł. Wiele kobiet nie wierzy w swoje możliwości i zamiast rozwiązań szuka wymówek. W moim słowniku nie istnieje słowo problem. Staje zawsze przed wyzwaniem, wtedy od razu łatwiej podejść do sprawy. Warto wtedy takie wyzwanie potraktować zadaniowo, ponieważ nie ma takiego „problemu”, który ciągnie się bez końca. Największym wsparciem oczywiście jest rodzina. Bez pomocy rodziców, męża, nie mogłabym poświecić części siebie na swoją pasję, która jest jednoczenie moją pracą.

Obcasypodlasia.pl: Czy masz swój „złoty sposób” na połączenie życia rodzinnego z własną działalnością?

Dagmara Pilat: I tu „Złotym środkiem” jest rozmowa. Rozmowa o swoich potrzebach, wzajemny szacunek do tych potrzeb. Ta wyrozumiałość ze strony rodziny daje siłę i bezpieczeństwo. Poczucie, że nie gram w pojedynkę i że gramy do jednej bramki .

Kiedy dowiedziałam się o drugiej ciąży, miałam grafik zapisany na kilka miesięcy do przodu od góry do dołu . Czułam wtedy wielki niepokój i przez kilka miesięcy powtarzałam „nie mam czasu” , aż w końcu ktoś zapytał, „ale czasu na co?” i wtedy zdałam sobie sprawę, że nie miałam czasu dla siebie. Kolejnym aspektem, który buduje „złoty środek”, jest to aby, w życiu pomiędzy pracą, domem, a wychowaniem dzieci nie zapomnieć o sobie, o związku . Poza tym, że jesteśmy mamą, pracownikiem, szefem, jesteśmy też kobietą i żoną. Dlatego, kiedy tylko jest okazja, uciekamy na randkę. Często jest to lunch bądź kawa na mieście nawet w samotności, ale dla mnie to celebracja chwili. I warto pozwalać sobie na częste, choć krótkie przyjemności.

Obcasypodlasia.pl: Czy jest coś, co byś zmieniła, spoglądając wstecz pod kątem budowania własnej marki?

Dagmara Pilat: Czy jest coś, co bym zmieniła? Absolutnie nic! Uważam, że każde doświadczenie, złe, czy dobre. Każda relacja, znajomość – krótsza, czy dłuższa, wniosła w moje życie dużo i kształtuje mnie jako człowieka. Ktoś może powiedzieć, że nie zawsze podejmujemy dobre decyzje, ja uważam, że każda decyzja jest dobra, bo została podjęta, a to wiąże się z postawieniem kroku. Ważne, aby potrafić z tych sytuacji wyciągnąć odpowiednie wnioski i wiedzieć, jak chcemy, aby nasze życie wyglądało.

Dziękuję.

Fot. – materiały projektu #Beautystok. Autor fot. Lawreszuk.eu

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *