Jak od podstaw stworzyć prosperującą poradnię dietetyczną? Rozmowa z Kamilą Banel

Jak od podstaw stworzyć prosperującą poradnię dietetyczną? Rozmowa z Kamilą Banel

Oglądasz profile kobiet, które aktywnie prowadzą swoje firmy, rozwijają się, może nawet patrzysz na nie z lekką zazdrością? Pamiętaj, że one też kiedyś zaczynały, tworzyły pierwszą usługę, pierwszy produkt i szukały pierwszego klienta. Do dzisiejszego wywiadu zaprosiłam Kamilę Banel, dyrektor poradni Dietoterapia w Białymstoku i koordynatorkę rozwoju sieci poradni Centrum Odchudzania i Odżywiania. Chcesz dowiedzieć się jak od podstaw stworzyć prosperującą poradnię dietetyczną? A może interesuje Cię, jak inni zaczynali? Przeczytaj ten artykuł.

Pamiętasz początki swojej firmy?

– Tak, nie da się tego zapomnieć Dietetyka to mój drugi kierunek studiów, który w tamtych czasach nie był traktowany poważnie. Ludzie nie mieli tak dużej, jak dzisiaj świadomości z zakresu diety, suplementacji, stylu życia. Kiedyś był brak wiedzy, dzisiaj jest chaos tej wiedzy. Byłam młoda, miałam coraz poważniejsze problemy ze zdrowiem, leczenie tradycyjne w niczym mi nie pomagało, więc zaczęłam sama szukać rozwiązań w medycynie naturalnej. Mi pomogło, wiedziałam też, że mam predyspozycje osobowościowe i chęć, żeby pomagać innym. Początki mojej firmy … Nie miałam żadnego zaplecza finansowego po rodzicach, prywatnego tym bardziej. Jako jedyna z moich znajomych nie otrzymałam dotacji. Wynajęłam malutki, powiedzmy mało ekskluzywny gabinet. Wstawałam codziennie rano, pakowałam do plecaka garnitur na zmianę i roznosiłam po blokach ulotki, z informacją o mojej poradni. Wiem, że to brzmi jak historia z książki, ale tak naprawdę było. Pożyczałam pieniądze na szkolenia i mogę powiedzieć, że nigdy później nie zarządzałam tak dobrze swoim budżetem, jak wtedy, kiedy był mocno ograniczony.

Co było Twoją główną motywacją?

– Strach przed tym, że całe życie przesiedzę na etacie, wśród toksycznych ludzi, którzy całymi dniami uprzykrzają sobie życie. Strach przed tym, że mogę nie wykorzystać w życiu swojego potencjału. Strach przed tym, że nigdy nie będę miała szansy na rozwój osobisty i finansowy, żeby realizować pasje swoje i członków mojej rodziny. Wiara, w to, że to człowiek tworzy swoje życie i sytuacja zewnętrzna jest tylko odbiciem jego wnętrza. Wychowywałam się w chrześcijaństwie, odwaga jest jednym z charyzmatów, postanowiłam swój strach wykorzystać jako siłę napędową. Codziennie widzę ilu ludzi przespało swoje życie i nigdy się nie obudziło. Jest to dla mnie przykre i nie chciałam tak skończyć. Ludzie narzekają na rząd, gospodarkę, swoje dzieciństwo, ale nigdy nie wymagają od siebie więcej. Kiedyś zablokowało ich lenistwo, teraz koncentracja na własnej frustracji.

Zatrudniasz ludzi, pracujesz z zespołem. Co jest najtrudniejsze dla młodych ludzi w pierwszych krokach ich kariery ?

– Brak realnego oglądu sytuacji. Wiele osób myśli, że jak już ma tytuł mgr, to rynek czeka na nich z otwartymi ramionami, a prace będą zmieniać, jak facetów na Tinderze. Rynek magistrów ma na pęczki, liczą się umiejętności i chęć zaistnienia na rynku. Bardzo ważne jest środowisko, którym się otaczamy. Najwięcej zniszczonych karier widziałam przez brak wsparcia ze strony partnera lub bliskich. Dlatego tak ważne jest otaczanie się ludźmi skoncentrowanymi wokół wspólnego celu.

Co uważasz za dźwignię Waszego sukcesu?

– Przede wszystkim to, że postawiliśmy na wartości. Mamy jasny kodeks wartości, takich jak szacunek do klienta i różnic charakterów między osobami w zespole. Bardzo dbamy o poufność informacji otrzymanych od klienta. Niby to brzmi jak coś banalnego i oczywistego, ale na naszym rynku jest bardzo mało firm, które dbają o kulturę pracy. Stawiamy na odpowiedzialność, rzetelną wiedzę i jesteśmy nastawieni na pracę zespołową. Dźwignią naszego ,,sukcesu” jest praca w zespole i to, że nikt z nas nigdy nie jest sam, jeżeli chodzi o aspekty związane z prowadzeniem firmy lub klienta. Przede wszystkim dzielimy się wiedzą między sobą. Na moim rynku dużo ludzi kojarzy mnie z marką COiO i często mówią o moim sukcesie zawodowym. Prawda jest taka, że gdyby nie praca w zespole moich kolegów i koleżanek z COiO, za 10 lat nie osiągnęłabym połowy tego. Widać to ewidentnie w okresie lock down’u. Wiele osób z mojej branży przeszło kryzys. My wisieliśmy na telefonach od świtu do nocy. Uczyliśmy się pracy z nowymi narzędziami i opracowywaliśmy strategię zmiany formy prowadzenia klienta. Dzięki temu mój grafik zapełnia się na rok 2021, a moi koledzy i koleżanki, którzy otworzyli nowe placówki, odetchnęli z ulgą. Dlatego, jeżeli to czytasz, jesteś dietetykiem i marzysz o swoim gabinecie, zapraszam Cię do mojego zespołu, bo mamy jeszcze wiele obszarów w Polsce, w których otworzymy nasze placówki.

Masz jakiś sprawdzony przepis na sukces ?

– W naszym społeczeństwie ludzie postrzegają swój sukces, jako porażkę kogoś innego. Oskarżają, dewaluują, wprowadzają w poczucie winy. Widać to na przykładach osób znanych w mediach, Jurka Owsiaka, dr. Ewy Dąbrowskiej, czy Ewy Chodakowskiej, jak czyjś sukces (nawet w sensie uznania społecznego lub samo wyobrażenie o jego sukcesie) boli, zamiast inspirować. Sama wielokrotnie doświadczyłam żenujących zachowań ze strony firm konkurencyjnych, ale wiem, że taki mamy klimat i w ten sposób pokazują mi, jak bardzo ważna jestem dla nich na tym rynku. My stawiamy na pracę WIN- WIN. Sama chłonę wiedzę od moich koleżanek. W naszym zespole są dwa motta, z którymi bardzo mocno się utożsamiam : „myśl odważnie, działaj odważnie” i „razem możemy więcej”. Obecnie szukamy kandydatów do otwarcia kolejnych placówek nie tylko na Podlasiu, ale też w Polsce. Zainteresowane osoby zapraszam do osobistego kontaktu ze mną.

Link do rekrutacji

Więcej o Kamili Banel i COiO

Dziękuję za rozmowę.

Elżbieta Stankowiak

Źródło fot. Archiwum prywatne Kamili Banel

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *