Kobiety już nie chcą siedzieć w domu

Kobiety już nie chcą siedzieć w domu

Czy jako kobiety naprawdę możemy na siebie liczyć w momencie, gdy odnosimy sukcesy? Jak bardzo social media psują nam psychikę i powodują kompleksy? Czy zazdrościmy innym kobietom fajnego faceta, a przede wszystkim wyglądu? Na te i inne pytania odpowiadają same kobiety w najnowszej książce autorstwa Ilony Adamskiej „Kobiety o kobietach, czyli cała prawda o płci pięknej”.

Obcasypodlasia.pl: Pytałaś mężczyzn, jak widzą nas, kobiety. Teraz poszłaś o krok dalej. W Twojej nowej książce to właśnie kobiety będą opowiadały o kobietach.

Ilona Adamska: To prawda. Moja pierwsza książka, napisana i wydana w 2013 roku, nosiła tytuł „Ona w jego oczach. Znani mężczyźni o kobietach”. 35 znanych mężczyzn, z prof. Blikle, prof. Bralczykiem, Bartkiem Kasprzykowskim czy Markiem Włodarczykiem na czele opowiadali o kobietach swojego życia. O pierwszych miłościach, o kobietach, które miały największy wpływ na ich dalsze losy. Komentowali kobiece przywary, wychwalali nasze zalety. Mówili wprost o tym, za co kochają kobiety, a za co czasem nienawidzą. Tym razem postanowiłam kobiety zapytać o… inne kobiety. I myślę, że wyszedł naprawdę ciekawy materiał. Kobiety mówią szczerze o tym, czy faktycznie istnieje coś takiego jak solidarność jajników, czy naprawdę możemy na siebie liczyć w momencie, gdy odnosimy sukcesy. Jak bardzo social media psują nam psychikę i powodują kompleksy. Jak bardzo zazdrościmy innym kobietom fajnego faceta, a przede wszystkim wyglądu. Ale też opowiadają o tym, że wreszcie wychodzą z cienia, walczą o swoje prawa, marzenia. Nie chcą już siedzieć w domu i bawić dzieci. Chcą się realizować, rozwijać, podróżować.

Skąd pomysł na taką formę książki? 

Wszystkie moje pomysły rodzą się spontanicznie. Wszystko, co robię w życiu, rodzi się pod wpływem chwili. Nie analizuję niczego, nie zastanawiam się nad koncepcją, formą, szczegółami projektu. Przychodzi pomysł, to od razu zabieram się do pracy. Nie czekam na odpowiedni moment, bo ten może w ogóle nie przyjść. Zaczynam działać i dopiero w trakcie pracy nad daną rzeczą, wydarzeniem, książką coś zmieniam, dodaję, poprawiam. Problemem wielu osób jest to, że mają pomysł w głowie i… czekają. Analizują, zastanawiają się, czy to dobry czas na jego realizację. I najczęściej kończy się tylko na pomyśle. Bo boimy się porażki, złych decyzji. A przecież, jak mawiał Mark Twain: „Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia, a doświadczenie zdobywa się poprzez podejmowanie błędnych decyzji”. Pamiętajmy: życie zaczyna się tam, gdzie kończy lęk. Nie bójmy się nowych wyzwań!

Wracając jeszcze do pytania: książka to zbiór lekkich felietonów, opowiadań 76 kobiet biznesu, a także wypowiedzi kilku psychologów, seksuologów (m.in. prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza, Katarzyny Miller, Anny Bosak) oraz cenionych gwiazd polskiego show-biznesu.

Bardzo często słyszę, że to właśnie my, kobiety, jesteśmy względem siebie bardzo krytyczne, że za mało w nas wsparcia wobec innych kobiet. Jak się na to zapatrujesz? Nie bałaś się trochę takiego projektu?

Pewnie, że się bałam. Przede wszystkim tego, czy mój pomysł znajdzie uznanie wśród innych kobiet. I czy w ogóle będą miały odwagę mówić uczciwie o tym, co sądzą o innych kobietach. Bo prawda jest taka, że nie do końca mamy o sobie dobre zdanie. Mało tego, nawet moi eksperci, których zaprosiłam do książki, m.in. Katarzyna Miller, mówili o tym, że kobiety potrafią sobie nieźle zaleźć za skórę. I mocno zranić. Ale z drugiej strony potrafimy się wzajemnie wspierać, motywować. Pomagać sobie w trudnych chwilach. Mam wokół siebie wiele wspaniałych kobiet, od których bije dobra energia, na które zawsze mogę liczyć. Z którymi lubię spędzać czas, bo zwyczajnie odbieramy na tych samych falach. Są to kobiety, które mają swoje pasje, swoje życie zawodowe, są szczęśliwe i zwyczajnie nie mają potrzeby zazdrościć innym kobietom pozycji społecznej, faceta, zainteresowań, ciuchów czy wyglądu. Znają swoją wartość i wiedzą, że każda z nas jest inna, wyjątkowa. Mają też świadomość tego, o czym mówił już dawno Albert Einstein: „Najcenniejszych rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze”.

O czym rozmawiałaś z bohaterkami swojej książki?

Pozwolisz, że na to pytanie nie odpowiem. Nie chcę zdradzać zagadnień podejmowanych w nowej książce, choć pośrednio wspominałam o nich wcześniej w naszej rozmowie. Po prostu chcę, aby kobiety zachęcone piękną okładką zaprojektowaną przez moją kuzynkę Zosię Koryto oraz nazwiskami, które się w niej pojawiają, same sięgnęły po książkę. Nie wiedząc do końca, czego się mogą po niej spodziewać. Gwarantuję tylko, że na pewno nie będą rozczarowane. W każdej opowieści odnajdą siebie i swoją historię. Książka bawi, wzrusza, rozwija. To must-have tej wiosny.

Czytając książkę, „spotkamy” naprawdę wiele kobiet. To duży projekt. Jak długo nad nim pracowałaś?

Jestem kobietą z ADHD. Takim pozytywnym. Działam szybko, ale skutecznie. Projekt robię maksymalnie w 2–3 miesiące. I tyle też zajęła mi praca nad nową książką. Umawiałam kilka wywiadów z gwiazdami dziennie. Z niektórymi kobietami biznesu, które są spoza Warszawy, umawiałam się na dostarczenie materiałów mailowo lub na rozmowy przez telefon. Nagrywałam rozmowy na dyktafon, później moja współpracownica je spisywała (za co jej baaardzo dziękuję, bo nie znoszę tej części pracy). Następnie po swojemu je dopieszczałam i wysyłam do korekty, redakcji. Powstał wyjątkowy materiał.

Będą również gwiazdy…

Do nowej książki zaprosiłam nazwiska niezwykłe. Kobiety, które chciałam poznać, które są dla mnie inspiracją. Którą nie są znane tylko z tego, że są znane. O takich osobach mówię: szlachetne nazwiska. I tak w projekcie udział biorą m.in. Monika Zamachowska, Anna Korcz, Ania Rusowicz, Katarzyna Pakosińska, Beata Pawlikowska, dr Irena Eris, Katarzyna Bonda.

Kiedy i gdzie książka będzie dostępna w sprzedaży?

Książka dostępna będzie w sprzedaży od 1 kwietnia m.in. na ikmag.pl sklep oraz na multistore24.pl. Trwają rozmowy o dystrybucji książki w Empiku. Liczę, że się uda. Nie chcę jednak zapeszać…

Dziękuję.

Fot. i grafika – archiwum Ilony Adamskiej.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *