„Marzenia się nie spełniają, tylko poprzez swoje działania, to my je realizujemy” – W ramach akcji #WSPARCIENAOBCASACH – Marta Obuchowicz-Boguska

„Marzenia się nie spełniają, tylko poprzez swoje działania, to my je realizujemy” - W ramach akcji #WSPARCIENAOBCASACH – Marta Obuchowicz-Boguska

W ramach akcji #WSPARCIENAOBCASACH o marce, którą reprezentuje, swoich działaniach i planach opowiada Marta Obuchowicz-Boguska Dobroci Aloesowe Marty.

Obcasypodlasia.pl: Jak wcześniej wyglądała Twoja droga zawodowa?

Marta Obuchowicz-Boguska: Jestem z wykształcenia socjologiem i nauczycielem angielskiego, jednak w tych zawodach nigdy nie pracowałam. Od skończenia studiów byłam etatowcem i zajmowałam różne stanowiska w kilku firmach, a to organizowałam targi zagraniczne polskim firmom, prowadziłam biuro – funkcja administracyjna, wreszcie byłam asystentką biura handlowego. Spędziłam też kilka lat za granicą. Przez długie lata szukałam swego, że tak powiem, miejsca biznesowego, bo wszędzie czegoś mi brakowało bądź szybko spotykałam się z tzw. „Szklanym sufitem” szczególnie rozwojowo. Chciałam więcej, mocniej, potrzebowałam wyzwań. W głębi duszy zawsze pragnęłam mieć coś swojego; móc kreować, decydować, być pewną, że to, co robię, ma jakiś głębszy sens, niż po prostu zarabianie pieniędzy, potrzebowałam misji.

W jaki sposób znalazłaś się w miejscu, w którym jesteś teraz?

Pięć lat temu zostałam zaproszona na spotkanie, które zmieniło moje życie i wizję przyszłej pracy. Powinnam tu dodać, że jestem żoną i mamą dwóch wspaniałych chłopców i bardzo ważne jest dla mnie zachowanie zdrowego balansu między życiem zawodowym a obowiązkami domowymi. Te drugie stanowią priorytet i to wokół nich chcę budować karierę, a nie odwrotnie i ta przedstawiona mi opcja na to pozwalała. Muszę też wspomnieć, że jestem maksymalnym sceptykiem i zanim pod czymkolwiek się podpiszę swoim imieniem, muszę to dogłębnie sprawdzić, dlatego też czytałam, pytałam i przyglądałam się bardzo tej propozycji. Nie znalazłszy żadnych wątpliwych punktów w zasadach działalności zdecydowałam się dołączyć i zacząć budować moją markę we współpracy ze światowym potentatem aloesu z branży zdrowia i urody. Urzekła mnie ogromna wolność działania, wyboru współpracowników oraz czasu i miejsca pracy. Przejrzyste zasady i etyczny system wynagrodzeń adekwatny do wkładu pracy. Przede wszystkim jednak zakochałam się w produkcie, nie dość że codziennego użytku to w dodatku najwyższej jakości podpartej odnawialnymi certyfikatami, ale to użycie w domu przekonało mnie o jego efektywności.

Czym zajmuje się marka?

Założyciel marki – Rex Maugh twierdzi, że przyczyną wszystkich chorób jest pusty portfel i dając możliwość godnego zarabiania, możemy wyeliminować wiele z nich. Bazując na naturalnych składnikach i nowoczesnej technologii stworzył gamę bezpiecznych produktów codziennego użytku, dzięki którym od 42 lat w 160 krajach świata pomaga ludziom wieść zdrowsze, bogatsze życie.

Ja zajmuję się edukowaniem w kwestii zdrowego stylu życia. Pokazuję, że świadomymi codziennymi wyborami i niewielkimi zmianami możemy w jakże zanieczyszczonym środowisku pomóc naszemu organizmowi pozostać w zdrowiu i formie. Przypominam też, że marzenia się nie spełniają, tylko poprzez swoje działania to my je realizujemy. Motywuję do zmiany, do wiary w siebie i swoje możliwości. Daje narzędzia, dzięki którym przy niewielkim nakładzie finansowym można zbudować konkretny dochód, który może być drugą nogą finansową – zapleczem na trudniejszy czas bądź realizację większych celów. Taki dochód można budować równolegle z obecnie wykonywanym zajęciem, a z czasem, chęciami i pracą może on stać się głównym źródłem utrzymania.

Jak w takim przypadku wyglądał proces budowania Twojego wizerunku jako przedstawiciela marki, bo sama marka, jak wspomniałaś istnieje od lat?

Proces budowania rozpoczął się od nauki o produkcie i dostępnych narzędziach pracy. Jak w każdej nowej pracy najpierw trzeba było się nauczyć, a potem po prostu zacząć działać. Produkty weszły na stałe do naszej łazienki i apteczki. Przestaliśmy odwiedzać drogerie i apteki. Po prostu zmieniliśmy sklep i mydło, pasta, czy witamina C przyjeżdżają prosto do naszych drzwi. Jest to niesamowita oszczędność czasu i pieniędzy. Zaczęłam też mówić o tym innym i tak kolejne osoby dołączały do mojego zespołu. Tak jest do dziś. Ja nie pracuję, ja rozmawiam z drugim człowiekiem.

Czym jest dla Ciebie Twoja praca?

Jestem pasjonatką języka angielskiego i zawsze uwielbiałam przekazywać wiedzę innym, dlatego też ta praca to moja pasja. Uwielbiam ludzi i dynamiczną atmosferę dookoła, a tu właśnie tak się dzieje. Mogę pomagać innym, pokazując, że jest inna opcja niż etat, że można na swoich warunkach, wśród przyjaznych ludzi i w elastycznych, dopasowanych do życia godzinach zbudować źródło utrzymania.

Szczególnie bliskie mojemu sercu są mamy, ponieważ tradycyjny rynek pracy traktuje je po macoszemu. Kobieta w sile wieku jest często niewygodnym pracownikiem, bo może zajść w ciążę i zniknie ze swojego stanowiska. Uważam, że z takim podejściem firmy dużo tracą, ponieważ młode mamy są rewelacyjnymi osobami i współpracownikami. Umieją doskonale organizować sobie pracę, wyznaczać hierarchię działań i konsekwentnie dążyć do celu, ponieważ ich motywacja jest bardzo silna, bo robią to dla siebie, ale często dla rodziny. Zadbana i szczęśliwa mama, to tak samo zaopiekowana rodzina.

Współpracuję jednak z wieloma grupami zawodowymi i zarówno z kobietami i mężczyznami, bo to model dla wszystkich, którzy tylko mają otwarty umysł i chęć działania.

Co stanowiło dla Ciebie największą trudność, a co dodawało wiatru w żagle podczas budowania własnego wizerunku?

Moja praca jest nieskomplikowana i wszystkie narzędzia są gotowe, trzeba ich się tylko ich nauczyć i konsekwentnie działać. Jedynym utrudnieniem było „odczarowanie” branży MLM (multilevel marketingu) z tych wszystkich nieprawdziwych przekonań, które nie wiadomo skąd krążą w powszechnej świadomości publicznej, gdzie dobrze robiony to etyczny i uczciwy biznes. Powiem nawet więcej to biznes, gdzie liczy się drugi człowiek i jego potrzeby, jego sukces jest moim sukcesem i to jest piękne. Uskrzydla mnie dołączenie każdej nowej osoby. Cieszę się obserwując, jak się rozwija i zaczyna odnosić sukcesy, a jej życie zmienia się na lepsze. Właśnie takie chwile przynoszą potwierdzenie, że to coś więcej niż tylko praca i zarabianie pieniędzy.

Ostatnie wydarzenia i zaistniała w związku z nimi sytuacja ograniczyła w jakiś sposób Twoje działania?

W obecnych, nowych dla nas warunkach życia i pracy moja działalność nie zwolniła, a wręcz przeciwnie dzięki internetowi rozwinęłam nową formę aktywności, o której dawno myślałam, tylko potrzebowałam bodźca, żeby ją rozwinąć. Dzięki komunikatorom internetowym spotykamy się nawet częściej, możemy się szkolić, prowadzić rozmowy i celebrować sukcesy. Właśnie to podoba mi się bardzo w tym biznesie, że można go robić z każdego miejsca na świecie, nawet w najdziwniejszych warunkach.

Twoje plany na przyszłość?

Chciałabym dalej systematycznie rozwijać się razem z marką. Uświadamiać coraz większej liczbie osób, że są różne rozwiązania na życie i to każdy indywidualnie decyduje, na co się godzi. Chcę powiększać grono współpracowników i pomagać im w stawaniu się samodzielnymi i odpowiedzialnymi przedsiębiorcami, żebyśmy wspólnie mogli korzystać ze wszystkich dobroci, jakie firma daje.

Zainteresowanych większą ilością informacji zapraszam na Dobroci Aloesowe Marty na Facebooku.

Dziękuję.

Autor fot. Anna Sierko-Szymanska

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *