„Nie poddawaj się, gdy przyjdą pierwsze trudności. Przeszkody są zawsze, ale nie można się poddawać od razu” Aleksandra Sobolewska – Samowar

„Nie poddawaj się, gdy przyjdą pierwsze trudności. Przeszkody są zawsze, ale nie można się poddawać od razu” Aleksandra Sobolewska – Samowar

Marka Samowar w tym roku skończyła 15 lat. Jej inicjatorką jest Aleksandra Sobolewska, z którą rozmawiam o początkach marki, rozwoju i dostosowaniu do zawirowań losu.

Obcasypodlasia.pl: Czym się zajmowałaś, zanim powstał Samowar?

Aleksandra Sobolewska: Zanim powstał Samowar, a było to ponad 15 lat temu, przez kilka lat pracowałam w jednej z białostockich sieci restauracji, jako kierownik lokalu. Swoją pracę lubiłam, ale w pewnym momencie zaczęła mnie męczyć. Nie bez powodu mówi się, że nie zna życia, kto nie pracował w gastro.

I to właśnie wtedy zrodził się pomysł na taki właśnie biznes – Samowar?

Na początku 2004 zaczęłam się spotykać z moim obecnym mężem. Oboje kończyliśmy studia i oboje pracowaliśmy, ja w restauracji, on jako przedstawiciel handlowy w firmie zajmującej się zdobieniem porcelany. Jeździł po całej Polsce i większość jego klientów to były sklepy z herbatą. Często opowiadał mi o właścicielach tych sklepów, o tym, jak te sklepy funkcjonują, jaki mają asortyment i za każdym razem przywoził nowe smaki herbat i kaw. Poznawaliśmy je i razem zaczęliśmy coraz poważniej myśleć o tym, że fajnie by było otworzyć taki sklep w Białymstoku. Wtedy nie było jeszcze w naszym mieście sklepu, w którym można było dostać duży wybór zarówno kawy, jak i herbaty, a jednocześnie wysokiej jakości akcesoriów do parzenia. Powoli zaczęliśmy szukać odpowiedniego lokalu, takiego, który będzie miał dobrą lokalizację i nie za wysoki czynsz, a jednocześnie nie będzie znajdował się zbyt blisko już istniejących podobnych sklepów.

Jak wspomniałaś, marka Samowar istnieje na rynku od 15 lat. Gdzie obecnie można znaleźć Wasze sklepy i co czeka w nich na klientów?

Tak, marka Samowar w marcu tego roku skończyła 15 lat. Nasz pierwszy sklep mieści się w centrum Białegostoku przy ul. Grochowej, drugi w CH Zielone Wzgórze (od 2007r.), trzeci, otwarty w 2012 r., znajduje się w CH Auchan Hetmańska. Od kilku lat mamy także sklep internetowy www.sklepsamowar.pl. Nasze produkty możecie również znaleźć w kliku białostockich restauracjach, m.in. w Cechowej i 7 Metod.

W naszych sklepach oferujemy duży wybór wyjątkowych herbat i kaw od najlepszych polskich i europejskich producentów. Mamy także porcelanowe kubki i filiżanki, czajniki i akcesoria do parzenia kawy. Można też u nas kupić przepyszne słodycze i dodatki do herbaty i kawy.

Specjalizujemy się w sprzedaży koszy prezentowych, w zeszłym roku wprowadziliśmy też eko rozwiązania w pakowaniu prezentów – klasyczne kartonowe pudełka, które można wykorzystać później do przechowywania różnych drobiazgów. Jeśli chodzi o ekologię, gdzie możemy, unikamy plastiku. Już kilka lat temu zrezygnowaliśmy z darmowych foliówek na rzecz papierowych toreb. Niedawno wprowadziliśmy też papierowe torebki na herbaty i kawy oraz papierowe zamknięcia do torebek, zamiast plastikowych.

Dużą wagę przykładamy nie do ceny, a do jakości i powtarzalności naszych produktów. Nie zależy nam na tym, aby sprzedawać więcej i taniej, ale na tym, aby nasi klienci zawsze mieli gwarancję najwyższej jakości i unikatowości. Niestety nie ze wszystkimi dostawcami udaje nam się współpracować na zasadzie wyłączności w Białymstoku i często widzimy te same produkty u konkurencji. My poświęcamy wiele czasu na to, aby sprowadzać do naszych sklepów produkty, których nie ma nigdzie indziej w mieście, ale konkurencja nie śpi i często po prostu kopiuje nasze pomysły. Cóż, w dobie internetu i mediów społecznościowych nie da się tego uniknąć. Szanujemy konkurencję, która podobnie jak my, stara się wyróżniać i oferować swoim klientom unikatowe produkty.

Jednak sprzedaż w sklepach stacjonarnych to nie wszystko, co oferujecie?

Nasza oferta to nie tylko sprzedaż w sklepach, można również zamówić u nas catering kawowy i herbaciany na różnego rodzaju imprezy – od niewielkich szkoleń firmowych, po eventy nawet na 150-200 osób.

Ciągle szukam nowych pomysłów, co możemy jeszcze wprowadzić do naszej oferty i w jakim kierunku się rozwijać. Często brakuje mi na to niestety czasu i niektóre projekty muszę odkładać na później.

Wybuch pandemii zaskoczył chyba wszystkie branże i do tej pory odczuwamy tego skutki, przede wszystkim finansowe. Plusem jest jednak to, że miałam więcej czasu i wykorzystałam go na poszerzenie oferty sklepu internetowego oraz na prace nad blogiem.

Marka, którą stworzyliście to dla Ciebie bardziej biznes, czy pasja?

Jak to się mówi, pasją dzieci nie nakarmię. Ale tak na poważnie, to jest to biznes, który wcale nie zaczął się od pasji, ona przyszła w miarę poznawania świata nowych smaków i gatunków herbat i kaw z całego świata. Bywają trudne momenty, zarówno pod względem finansowym, jak i w różnych innych kwestiach i chyba, gdyby nie pasja, to już dawno bym to zamknęła i poszła do pracy na etacie.

Moja praca przynosi mi dużo satysfakcji. Polega nie tylko na kierowaniu ludźmi i zatowarowaniu sklepów, czy ogarnianiu dokumentów. To jest ta mniej przyjemna strona. Sama prowadzę nasz profil na Facebooku i Instagramie, co sprawia mi dużą przyjemność. Niedawno też zaczęłam pisać bloga o herbacie i kawie, co także mnie bardzo wciągnęło i lubię to robić. Wszystkie zdjęcia zarówno w naszych mediach społecznościowych, jak i na stronie sklepu, są mojego autorstwa. Często też obsługuję klientów, a z wieloma z nich znam się już ponad 15 lat i bardzo się cieszę, kiedy mogę ich osobiście obsłużyć.

Skąd pomysł na taki właśnie wystrój lokali? Wizyta w Waszym sklepie, to trochę, jak podróż w czasie.

Jeśli chodzi o wystrój lokali, to trendy się zmieniają i staramy się za nimi, w miarę możliwości podążać. Jak otwieraliśmy pierwszy sklep, to większość herbaciarni miała ciemne meble, przygaszone światło i specyficzny klimat, przypominający dawne sklepy kolonialne. Z czasem to zaczęło nas męczyć, a z biegiem lat nasze lokale wymagały odświeżenia. Miałam dużo pomysłów, ale postanowiłam nawiązać współpracę z Karoliną Maksimowicz, której prace obserwowałam od lat i byłam ich fanką. Spotkałyśmy się, przekazałam jej swoje wizje, a Karolina przelała je na papier. Zrozumiała idealnie moje potrzeby i tak oto mamy piękny, nowoczesny sklepik przy Grochowej, w którym króluje jasna zieleń, naturalna sklejka i dużo światła. Podobny klimat jest w odnowionym w ubiegłym roku lokalu przy Wrocławskiej. Na remont czeka sklep przy Hetmańskiej, niestety pandemia popsuła nam plany, bo miał być teraz, w sierpniu, ale musieliśmy go przełożyć na przyszły rok. Mam nadzieję, że uda się to już wiosną.

Rady dla naszych Czytelniczek odnośnie prowadzenia biznesu, co Ci dodało skrzydeł, a co zdecydowanie stanowiło przeszkody?

Pierwsza rada to rób to, na czym się znasz i to, co lubisz robić. Ja zawsze widziałam się w pracy z ludźmi, lubię kontakt z klientem i nawiązywanie relacji z innymi. Jak widzę uśmiech na twarzy naszych klientów i słyszę miłe słowa na temat naszych sklepów czy produktów, to jest to dla mnie największa pochwała tego, co robię. Często też słyszę miłe opinie o naszych pracownikach i to też sprawia mi wielką radość i dodaje skrzydeł.

Druga rada to inspiruj się najlepszymi, ale nie kopiuj. Staraj się wyróżnić.

Trzecia rada, chyba najważniejsza – dobrze oblicz koszty założenia firmy i zostaw sobie bezpieczną rezerwę, bo należy pamiętać, że większość biznesów zaczyna przynosić dochód dopiero po jakimś czasie i łatwiej wtedy przeczekać trudne początki, a błędy (które na pewno popełnimy) nie są tak dotkliwe w skutkach.

Przez wiele lat prowadzenia firmy, natknęłam się na różne trudności. A to konkurencja kilkadziesiąt metrów dalej, która podkradała nasze pomysły i niejednokrotnie próbowała sprowadzać te same produkty, sprzedając je „złotówkę” taniej. A to kryzys w 2010 roku, którego skutki odczuwaliśmy jeszcze przez kilka lat później. A to niedoszacowane koszty remontu. No i wreszcie pandemia. Przeszkody są zawsze, ale nie można się poddawać od razu. Czasem wystarczy przeczekać, próbować czegoś innego i działać dalej.

Ostatnia moja rada to nie poddawaj się, gdy przyjdą pierwsze trudności. Jeśli robimy coś dobrze, z pasją, wyróżniamy się na tle innych, to na pewno się uda!

Dziękuję za rozmowę.

Elżbieta Stankowiak

Artykuły i wywiady

Fot. Z archiwum Aleksandry Sobolewskiej

Samowar

Share

Comments

  1. Zawsze miło i smacznie – wierna od 15 lat ☺️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *