Pani mecenas na wybiegu. Z cyklu „Kobieta z pasją” – Paulina Locman.

Pani mecenas na wybiegu. Z cyklu  "Kobieta z pasją" – Paulina Locman.

Już jako mała dziewczynka oglądała relacje z wybiegów, nie przypuszczając jednak wtedy, że za kilka lat to ona zajmie miejsce chodzących po nim modelek. Doskonale łączy pracę modelki ze studiami prawniczymi. Obecnie realizuje się w kraju znanym z mody i miłości, gdzie odnalazła i jedno i drugie.

OP. Modeling jest Twoją pasją czy po prostu tak Cię skierował los?

PL. Modeling fascynował mnie od zawsze. Już będąc dzieckiem oglądałam zdjęcia sławnych modelek, czy relacje ze światowych wybiegów. Nigdy jednak nawet nie marzyłam, że mogłabym znaleźć się w tym samym miejscu. Wydawało mi się, że jest to coś nieosiągalnego dla zwykłej, wcześniej krągłej dziewczyny z małej miejscowości. Życie jednak potrafi zaskakiwać, czego doświadczyłam „na własnej skórze”. Nie jestem w stanie opisać uczucia, które towarzyszy mi podczas wyjścia na wybieg, kiedy oczy wszystkich skierowane są właśnie na mnie. Zdecydowanie modeling sprawia mi ogromną przyjemność!

OP. W jaki sposób studentka prawa została modelką?

PL. Moją przygodę rozpoczęłam od udziału w Miss Podlasia 2014, gdzie poznałam Panią Elżbietę Wierzbicką, właścicielkę najbardziej renomowanych salonów ślubnych w Białymstoku. Pani Ela często organizowała wiele sesji zdjęciowych, czy pokazów mody jej premierowych kolekcji. Była to świetna okazja, aby już wtedy wcielić się w rolę modelki, oderwać się od nauki, miło spędzić czas i nawiązać nowe znajomości. Na jednym z pokazów, wśród gości pojawiła się Pani Maggie Haese, właścicielka agencji modelek Magteam Model Management, która dostrzegła mnie spośród innych dziewczyn. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że i ja mam okazję przeżyć coś wspaniałego, o czym marzyłam będąc małą dziewczynką.

15967428_1394911133875447_95934808_o

OP. Brałaś udział w pierwszej edycji konkursu Fresh Faces Białystok, w którym zresztą wygrałaś?

PL. Fresh Faces to międzynarodowy konkurs modelingowy online organizowany przez agencję Magteam Model Management. Promotorami jego regionalnej edycji są Agata Choruży, Anna Sass Obrycka, Michał Obrycki, pani Elżbieta Wierzbicka oraz Fabryka Tańca. Wygrana w konkursie Fresh Faces Białystok 2015, a następnie udział w jego ogólnopolskiej odsłonie, na zawsze pozostanie w mojej pamięci. To niezwykła przygoda, dzięki której podpisałam ostatecznie kontrakt z agencją modelingową Magteam Model Management, nawiązałam wiele przyjaźni oraz zyskałam więcej wiary w siebie i we własne możliwości.

OP. Udało Ci się połączyć nowe obowiązki związane z modelingiem ze studiami?

PL. Z pewnością nie jest łatwo pogodzić studia stacjonarne z kilkumiesięcznymi wyjazdami, które wiążą się z zawodem modelki. Sam modeling wymaga wielu poświęceń i nie jest to, jak się wielu ludziom mylnie wydaje, łatwa praca. Trwające zazwyczaj cały dzień sesje zdjęciowe, kilkakrotne zmiany makijaży, fryzur, czy stylizacji potrafią „dać nieźle w kość”. Po tak spędzonym dniu ciężko jest znaleźć siłę na naukę, zwłaszcza gdy wokół jest tyle atrakcji. Z racji tego, że w moim przypadku jako priorytet stawiam ukończenie studiów, przed każdym zagranicznym wyjazdem zwracałam się do władz uczelni o wyrażenie zgody na opuszczenie zajęć i podejście do egzaminów we wcześniejszym, bądź późniejszym terminie. To przede wszystkim dzięki ich wyrozumiałości, udało mi się spróbować swoich sił poza granicami kraju. Co więcej, przyznano mi również stypendium rektora dla najlepszych studentów za średnią ocen z ubiegłego roku. Myślę, że jestem doskonałym dowodem na to, że jeśli bardzo się chce, to można.

OP. Co przesądziło o Twoim wyjeździe do Mediolanu?

PL. Wyjazd do Mediolanu był dla mnie pewnego rodzaju zaskoczeniem, jak się jednak później okazało bardzo miłym. Moja agentka wstępnie myślała o wysłaniu mnie do Chin, ale z racji tego, że miał być to mój pierwszy, samotny wyjazd, ostatecznie wybrała Włochy, gdzie towarzyszyły mi koleżanki z agencji. Sam wyjazd do Mediolanu poprzedzony był castingiem, na którym obecny był „scout” (osoba poszukująca nowych twarzy) z włoskiej agencji. To właśnie od scouta zależało, które z dziewczyn wylecą na kontrakt. Śmiało mogę stwierdzić, że Włochy są dla mnie szczególnie „szczęśliwym” państwem. Pomijając fakt, że udało mi się zarobić pokaźną sumę pieniędzy, to poznałam tam swojego chłopaka, który już od roku jest dla mnie wielkim wsparciem i motywacją.

OP. Planujesz powrót do kraju czy raczej karierę na arenie międzynarodowej?

PL. Na tę chwilę na pewno nie planuję powrotu do kraju. Wcześniej bardzo chciałam spróbować swoich sił w innych państwach, jednak z racji tego, że włosi lubią mój typ urody, a ja w związku z tym nie mam problemów ze znalezieniem pracy, myślę że zostanę przy Włoszech.

OP. Czego najbardziej brakuje Ci z dala od domu?

PL. Wiem, że dla wielu może to się wydawać śmieszne, ale najbardziej brakuje mi mojego psa, z którym jestem związana od najmłodszych lat. Lucky, bo tak ma na imię, towarzyszy mi każdego dnia, dlatego tym trudniej mi było pożegnać się z nim na prawie 3 miesiące. Pamiętam, że kiedy wylatywałam pierwszy raz, przepłakałam całą drogę na lotnisko. Z jednej strony tak bardzo cieszyłam się z kontraktu z zagraniczną agencją, a z drugiej nie wyobrażałam sobie, że będę tak daleko od kogoś, kim zajmowałam się bez przerwy od tylu lat.

OP. Profesja modelki jest czasochłonna udaje Ci się znaleźć czas na swoje dawne zainteresowania?

PL. Moim największym hobby są zwierzęta. Uwielbiam je wszystkie, jednak szczególną sympatią darzę te z własnego podwórka. Niestety, kilkumiesięczne wyjazdy uniemożliwiają mi tak częste sprawowanie opieki nad nimi jak wcześniej. Mimo wszystko, kiedy tylko jestem w rodzinnym domu, staram się wynagrodzić zwierzętom swoją dłuższą nieobecność. Myślę, że jest to jedno ze szczególnych zainteresowań, na które nie mam wpływu.

OP. Zdradzisz nam swoje plany na najbliższą przyszłość?

PL. Obecnie moim jedynym celem jest ukończenie studiów i obrona pracy magisterskiej, która już w tym roku! W międzyczasie rozpoczęłam także naukę języka włoskiego, gdyż po obronie planuję wyprowadzić się na stałe do Włoch i zamieszkać ze swoim chłopakiem. Nie zabraknie też mojego psa, którego wówczas zamierzam zabrać ze sobą. Z pewnością chciałabym znaleźć tam pracę adekwatną do ukończonych studiów, jednak wiem, że przede mną jeszcze długa droga i mnóstwo nauki. W związku z kontraktem, który podpisałam z włoską agencją, w planach mam także kontynuowanie modelingu, jednak nie traktuje tego jako coś, co mogę robić w dalszej przyszłości. Jestem ciekawa co szykuje dla mnie los.

Dziękujemy i życzymy dalszych sukcesów.

ObcasyPodlasia.pl

Autor Fot. Fabio Bozzetti

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *