Para BUCH – Ubrania w Ruch!

Para BUCH - Ubrania w Ruch!

Ho ho ho!

Coraz bliżej Święta, a co za tym idzie… prezentowy szał! Z roku na rok dochodzę do wniosku, że praktyczne prezenty są wyczekiwane przeze mnie po stokroć bardziej niż tzw. „chwilowe duperele“ – chyba się starzeję! 😉 Wyczekuję, ale również sama z chęcią takowe prezenty wręczam. W tym roku postanowiłam sprawić mojej Ukochanej Mamie niespodziankę stawiając na… stację parową!

Przyznam się bez bicia, że na samym początku podeszłam do tego urządzenia z rezerwą mając dylemat pomiędzy nim a najzwyklejszym w świecie żelazkiem bez zbędnych udziwnień. Tak jak spora część populacji, stwierdziłam, że to po prostu „większe“ żelazko… W praniu, (a raczej w prasowaniu) okazało się, że różnica jest ogromna.

Do niedawna tego typu urządzenia jak generatory pary były użytkowane głównie przez profesjonalistów, osoby z branży modowej, sklepy odzieżowe. Dzisiaj stacje parowe to urządzenia obowiązkowe w wielu domach na świecie, także i w naszym kraju. Może zabrzmieć to jak wyświechtane hasło reklamowe, ale dzięki stacji parowej, prasowanie może polubić również Pan Domu, odciążając przy okazji swoją Damę. 😉

Ok, ale o co tyle szumu?! Już śpieszę z odpowiedzią! Para wodna, jaka wypuszczana jest pod wysokim ciśnieniem, wnika głęboko w tkaninę, co zapewnia szybkie i precyzyjne prasowanie oraz długotrwałe efekty, a także zmniejsza ryzyko wystąpienia kolejnych zagnieceń. Nie bez znaczenia jest również bezpieczeństwo prasowania i ochrona tkanin, a dodatkowym atutem stacji parowej jest dezynfekcja tkanin z roztoczy oraz innych alergenów, które są niebezpieczne dla naszego zdrowia. Co ważne, temperatura stopy żelazka nie zagraża materiałom, a automatyczna regulacja temperatury i pary zapobiega przypalaniu lub nabłyszczeniu się tkanin.

Ponadto, urządzenie które wybrałam mojej Mamie wyposażone zostało w system antywapienny, który pozwala na jego samoczyszczenie.

Wszystko super, ale jak wygląda sprawa z zużyciem energii?“ – zapytacie – „Taka stacja parowa musi pobierać jej bardzo dużo“. Na pomoc przychodzi tryb ECO, pozwalający na mniejsze zużycie energii przy odpowiednim natężeniu pary wodnej, jaka jest niezbędna do efektywnego prasowania a technologia Auto Off sprawia, że żelazko samoczynnie wyłącza się po upływie 30 sekund przy poziomej pozycji żelazka oraz po upływie kilku minut w przypadku pozycji pionowej.

Jestem blogerką modową, ubrania to moja codzienność dlatego tak bardzo istotny jest dla mnie stan mojej garderoby oraz jej prawidłowa pielęgnacja aby każdy „ciuch“ mógł służyć mi jak najdłużej, nie tracąc przy tym na jakości. Mój prezentowy wybór nie mógł więc wyglądać inaczej. Każdy kto sięgnie po stację parową nigdy więcej nie wróci do zwykłego żelazka – wiem to po sobie! Wcześniej prasowanie było dla mnie przykrym obowiązkiem. Teraz? Szybko, łatwo i wygodnie! Mamo, mam nadzieję, że prezent będzie trafiony w 10!

Na zdjęciach oraz w artykule została zaprezentowana i opisana stacja parowa BEKO model SGA7124. Więcej informacji o produkcie na stronie producenta: www.beko.pl

Autor: Aleksandra Kondratowicz/ALEXDARG

Tekst i fot. – materiały Autora.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.