Z cyklu „PYTAM –WIĘC JESTEM” – Anna Piszczałka

Z cyklu „PYTAM –WIĘC JESTEM” - Anna Piszczałka

Anna Piszczałka- Polska modelka urodzona na dolnym Śląsku. Finalistka pierwszej edycji programu Tvn  Top model – zostań modelką”. Ania jest dowodem na to, że  udział w telewizyjnym show powiązany z ciężką pracą i rozsądkiem może pomóc w karierze. Od zakończenia programu aktywnie pracuje w zawodzie modelki. Regularnie pojawia się w sesjach zdjęciowych, programach telewizyjnych, oraz pokazach mody. Na swoim koncie ma współpracę między innymi z takimi magazynami jak: Glamour, Glamour Italy, Avanti, Viva moda,  Joy, Gala, Party Style, Existence, Fyzjerzy, HairTrendy, Lounge, Dark Beauty Magazine, En vie magazine, Live & Travel.

Uczestniczka wielu kampanii reklamowych wiodących marek oraz pokazów mody najlepszych polskich projektantów. Poza pracą czynnie pomaga angażując się w liczne akcje charytatywne. Często odwiedza Podlasie ma tu przyjaciół, projekty zawodowe i ……opowie o tym sama.

Iwona Dzbeńska: Jak często nosisz obcasy ? lubisz ?

Anna Piszczałka: Uwielbiam szpilki! Zakładam je niemal każdego dnia, na spotkania biznesowe jak i z przyjaciółmi. Uważam, że każda kobieta zakładając obcasy od razu czuje się elegancko, seksownie i pewna swojej wartości. Szpilki wysmuklają sylwetkę, sprawiają, że nogi wydają się dłuższe, zgrabniejsze. Są symbolem kobiecości, więc warto umieć się w nich poruszać.

Jesteś finalistką 1 edycji programu Top model w 2010 roku –w finale byłaś trzecia –powiedz jak to jest że tylko Ty ciągle pracujesz jako modelka, a w zasadzie już nikt nie pamięta kto wygrał tę edycję ?

Minęło już 7 lat od finału programu, cały czas pracuję jako modelka i składa się na to wiele czynników. Na pewno jednym z nich jest ciężka praca. Wiadomo, że program „Top Model. Zostań modelką” bardzo dużo mi pomógł, zawsze jest to o kilka schodków wyżej, jednak nie wolno spoczywać na laurach, a trzeba nadal pracować, być sobą i dążyć do spełnienia swoich marzeń.

Czy modeling może być pasją?

Oczywiście! Uwielbiam to co robię, sprawia mi to ogromną radość. Mam okazję podróżować po świecie, poznawać nowych ludzi, na pokazach mody towarzyszy mi adrenalina, a na sesjach zdjęciowych mogę wcielać się w rożne role.

Anna Piszczałka to twój naturalnie własny biznes – powiedz ciężko jest zarządzać i dysponować własnym wizerunkiem ? –jak wygląda takie typowe pozyskiwanie pracy przez modelkę?

Konkurencja w modelingu jest ogromna. Czasami szczególnie za granicą musimy przejść przez kilkadziesiąt castingów, aby zdobyć jedną pracę. Wiele też zależy od szczęścia. W Polsce jest trochę łatwiej, pracując kilka lat jako modelka zdążyłam poznać rynek pracy i klientów.

Media często pokazują dość zafałszowany obraz modelingu taki cukierkowy, kolorowy, bogaty –obal 1 wybrany stereotyp, który krąży o modelkach ?

Spotkałam się ze stwierdzeniem, że modelka tylko pięknie wygląda na sesji i nic nie robi. A wbrew pozorom jest to ciężka praca. Wiąże się z wieloma godzinami przygotowań, czekania, pracy w rożnych warunkach, pozowania przez kilka godzin na szpilkach. Brałam udział w takich sesjach, które trwały nawet 14 godzin, praktycznie bez przerwy. Czasami musimy pozować przy minusowej temperaturze na dworze lekko ubrane, to wszystko zależy od projektu. Więc nie jest tak, że modelka tylko ładnie wygląda.

Jakie masz podejście do własnego stylu? –jesteś zdystansowana do tego co nosisz, czy raczej zniewolona przez modę –jaki look preferujesz na co dzień ?

Lubię bawić się kolorami, fasonami. Na co dzień wybieram raczej elegancki, kobiecy look i w tej estetyce uwielbiam projekty Podlasianki zresztą- Barbary Piekut, MO.YA Fashion, ale oczywiście czasami też ubieram się na sportowo.

Co Dolnoślązaczka sądzisz o Podlasiankach ?

Z przyjemnością odwiedzam Białystok, czuję się tutaj bardzo dobrze. Ludzie są tutaj bardzo życzliwi i kreatywni, a samo miasto wygląda pięknie. Podlasianki są ładne i bardzo zadbane.

Czy show biznes Cię zepsuł? –czy umocnił ?–czy zamknął w sobie? czy wszystkiego po trochu ?

Show biznes nieraz dał mi w kość, więc na pewno mnie wzmocnił psychicznie. Wiele się nauczyłam o sobie jak i o tym jak działają media, modeling. To była dla mnie taka szkoła przetrwania i wydaje mi się, że wyszłam z tego z tarczą, bo mimo wszystko zostałam sobą.

Kochasz ? /jesteś kochana ? / czym dla Ciebie jest miłość ?

Miłość w życiu jest dla mnie bardzo ważna, jestem bardzo emocjonalną i wrażliwą osobą. Niezwykle cenię rodzinę, mam świetny kontakt z braćmi i z mamą, zawsze możemy na siebie liczyć. A jednym z moich marzeń jest założyć rodzinę z moją miłością, i myślę, że niedługo się to spełni.

Z czego w życiu absolutnie nie byłabyś w stanie zrezygnować ?

Mało jest takich rzeczy, z którymi absolutnie bym się nie rozstała. Ale na pewno byłoby mi ciężko zrezygnować z kawy, włoskiego jedzenia, sportu, podroży i oczywiście tęskniłabym za zwierzętami, które kocham, a w szczególności za moim kotkiem.

Bardzo dobrze znamy się prywatnie i przyjaźnimy, czego nie zamierzam ukrywać –wiem że ta praca mimo iż ją bardzo lubisz jakoś nigdy nie zawładnęła Tobą na tyle abyś nie miała tzw. „ życia poza modelingiem”, albowiem studiujesz, udzielasz się charytatywnie, masz mnóstwo przyjaciół spoza show biznesu , nie zabiegasz o bywanie ? Z czego to wynika że mimo iż masz bardzo dobre umocowanie w show biznesie, znasz mnóstwo wpływowych w tym środowisku osób, portale Cię lubią tylko korzystać, a Ty podchodzisz do tego na spokojnie i nie masz parcia na bycie sławną za wszelką cenę ?

Chyba tak po prostu jest i ja taka jestem. Skupiam się w życiu na innych wartościach niż bywanie i wirtualny świat. Dbam o relacje z ludźmi w realu, pracuję, studiuję i działam charytatywnie. Czasami nie mam czasu dla siebie, ale staram się być szczęśliwa w życiu i robić dobre rzeczy.

Lubisz podlaskie smakołyki ?/jeśli tak, to jakie ?

Tak, uwielbiam kartacze, a kiszka ziemniaczana przypomina mi smaki z dzieciństwa. Moja babcia taką przygotowywała, pycha!

Kiedy przybędziesz na Podlasie, czy to przyjazdy czysto towarzyskie czy masz tu swoje projekty ? gdzie najczęściej można Cię tu spotkać ?

Zazwyczaj na Podlasie przyjeżdżam do przyjaciół ..no i jeszcze do Kogoś.  Zdradzę jednak, że w najbliższym czasie z przyjaciółkami organizujemy bardzo ciekawy projekt dla dziewczyn, które chcą wstąpić w świat modelingu Ponieważ uważam, ze Podlasianki są bardzo piękne i zadbane to chcę tu właśnie zorganizować coś na zasadzie castingu do jednej z Paryskich agencji modelek –ale będzie to połączone z całodziennym warsztatem pracy modelki.

Ponieważ agencja o której mówię jest bardzo prestiżowa, to chciałabym przede wszystkim wybrać najlepsze dziewczyny, a nie zrobię tego widząc kandydatki przez 10 minut. Chcę też przede wszystkim je wesprzeć doradzić odpowiedzieć na pytania i podpowiedzieć czego w modelingu unikać . Wierzę w to, że wraz ze grupą profesjonalistów wyłuskamy perełki. Dodam jeszcze, że wydarzenie to odbędzie się w popularnym już nawet w Warszawie białostockim klubie Wysokie Tony śledźcie ich stronę na Facebook- u. I korzystając z okazji, że rozmawiamy zapraszam portal ObcasyPodlasia.pl do objęcia patronatem nasz projekt.

Dzięki za rozmowę i do zobaczenia.

Rozmawiała Iwona Dzbeńska

Fot. własność Anna Piszczałka

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *