„SFBCC to kuźnia umiejętności”

"SFBCC to kuźnia umiejętności"

Są młodzi, pełni pasji, zawsze uśmiechnięci. Studiują, wielu z nich dodatkowo pracuje. Łączy ich nie tylko przynależność do SFBCC, ale jak sami twierdzą charakterystyczna dla jego członków cecha – wszyscy zawzięcie dążą do celu. O tym dlaczego warto już na studiach myśleć o starcie w życie zawodowe i o tym co daje przynależność do SFBCC rozmawiamy z jego przedstawicielami.

OP. Dlaczego postanowiliście dołączyć do SFBCC?

–  SFBCC zawsze kojarzyłam jako taką prestiżową organizację studencką. Zanim dołączyłam do SFBCC uczestniczyłam w projektach tej organizacji, zawsze byłam pełna podziwu, że wszystko jest tak perfekcyjnie dograne. Wiedziałam, że ludzie, którzy to realizują wychodzą z organizacji z dużym doświadczeniem oraz wieloma cennymi kontaktami, pomyślałam dlaczego by nie spróbować i zaaplikować, namówiłam koleżankę i razem wzięłyśmy udział w rekrutacji. To był strzał w dziesiątkę!! Jestem osobą, która lubi się angażować w różnego rodzaju przedsięwzięcia dlatego też tu jestem. Fajne jest to,że zaczyna się od bycia aplikantem, a z czasem jak to bywa w życiu można awansować – Katarzyna Zontak koordynator działu Public Relations, region Białystok.

–  Aplikowałem do SFu nie wiedząc konkretnie czym ono jest, ale zaczynając studia koniecznie chciałem w jakiś sposób zdobywać doświadczenie i robić coś więcej niż tylko studiowanie. Po pół roku działalności okazało się to strzałem w 10 – Filip Jarząbek członek działu IT.

Dlaczego dołączyłam? – Idąc na studia wiedziałam, że chciałabym robić coś więcej, rozwijać się szybciej i intensywniej. SF znalazłam wpisując w wyszukiwarkę „organizacja studencka”. To był mój pierwszy i jedyny wybór. Po prostu to, czym się zajmowali bardzo mnie interesowało. Nigdy wcześniej nie znałam nikogo, kto by do niej należał ani nie byłam na żadnym projekcie. Można powiedzieć, że dołączenie było ryzykiem. Tak naprawdę okazało się bardzo pozytywną niespodzianką i potężnym doświadczeniemJoanna Rutkowska, członek działu PR.

–  Do SF dołączyłem, ponieważ szukałem nowych doświadczeń przy realizacji dużych projektów. Drugim ważnym czynnikiem była szansa na pojawienie się nowych znajomości, które przy starcie w życie zawodowe mogą okazać się bezcenneKamil Tymiński, członek działu HR.

OP.  Czym jest SFBCC i na czym polegają jego działania?

SFBCC: Jest to studencka organizacja ogólnopolska mająca praktycznie w każdym większym mieście swój oddział. Skupia młodych ludzi, którzy chcą w przyszłości założyć własną firmę oraz aktywnie spędzić czas studiowania.

Młodzi ludzie, którzy działają w naszej organizacji mają jedną wspólną cechę, bardzo ważną, wszyscy zawzięcie dążą do celu. Jest tak , że albo te osoby, które do nas przychodzą mają już wypracowaną tę cechę albo przez działalność w SFBCC nabywają to i staje się dla nich prostsze komunikowanie z ludźmi na różnych szczeblach zawodowych. Stają się odważniejsi, pewni siebie, od podszewki poznajemy jak wygląda organizacja wydarzenia, na które przychodzi duża część studentów i nie tylko. Uczymy się pracy w grupie, pracy nad promocją, nad pozyskiwaniem środków od partnerów, uczymy się wystąpień publicznych, uczymy się wszystkiego co w dalszej przyszłości przyda się nam na wielu stanowiskach.

Uważam, że przynależność do SFBCC to swego rodzaju prestiż. Nie wszyscy przy rekrutacji mają możliwość się do nas dostać, wybieramy najlepszych, często też takich studentów, którzy są nieśmiali, zamknięci w sobie ale mają potencjał. I po kilku miesiącach okazuje się, że ta osoba, która wcześniej wydawała się zamknięta w sobie i nieśmiała staje się odważna, bierze udział w reprezentowaniu organizacji na wielu eventach, nie boi się pójść na rozmowę do partnera. Śmiało mogę powiedzieć, że SFBCC to taka kuźnia umiejętności. To nie tylko projekty, z których jesteśmy znani, to przestrzeń w której nabieramy praktycznych umiejętności, których w szkołach, czy na studiach uczą tylko w teorii.

OP. Macie na swoim koncie wiele projektów m.in. PK, Akcja Motywacja Skąd czerpiecie pomysły na ich realizację?

SFBCC: To prawda projektów mamy bardzo dużo PK, Festiwal Boss, Biznes Junior, NZP, Inteligencja Finansowa to projekty ogólnopolskie, które odbywają się również w innych miastach, za to Akcja motywacja i ABC przedsiębiorczości to projekty wymyślone przez nasz region Białystok z czego jesteśmy dumni.

Każdy z tych projektów w zasadzie mimo tematyki biznesowej jest inny. Jeden dotyczy samych pań, inny uczniów szkół ponadgimnazjalnych a jeszcze inny dzieci jednak zdecydowana większość jest kierowana do studentów, chcemy pokazać im, że założenie swojego biznesu nie jest wcale takie trudne, zapraszamy prelegentów, którzy też kiedyś stawali przed dylematem, czy wchodzić w świat biznesu, czy może pracować dla kogoś.

Chcemy aby wszyscy czerpali inspirację i spełniali swoje marzenia. Motywujemy do działania, przynajmniej taką mamy nadzieję. Miło jest kiedy po projekcie słyszymy słowa uznania, tym bardziej, że każdy z nas robi to z własnej nieprzymuszonej woli.

OP. Doświadczenie, kontakty, które zdobywacie podczas działań forum ułatwiają start w życie zawodowe?

–  Oczywiście, wielu pracodawców zwraca uwagę na to, czy aplikująca osoba, działała aktywnie i czy ma jakieś doświadczenie, a członkowie SFBCC mogą pochwalić się bogatym wpisem do CV. Poza tym większość przedsiębiorców wie czym zajmuje się nasza organizacja i z nami współpracuje więc jest to pewien plus kiedy staramy się o pracę – Katarzyna Zontak.

Nie startowałem jeszcze na poważnie w życie zawodowe, ale już teraz widzę wiele możliwości rozwoju polegając na swoich rozwijanych kontaktach, które niejednokrotnie wydają się być wartościowe. Czuję dzięki temu większą pewność siebie i wiem, że będę miał łatwiej wkroczyć w to życie – Filip Jarząbek.

OP. Przynależność do SFBCC wymaga poświęcenia temu dużo czasu? Jak godzicie to z zajęciami na uczelni oraz życiem prywatnym?

Dla chcącego nic trudnego. Wielu z nas dodatkowo pracuje, bądź studiuje 2 kierunki. Liczy się zaangażowanie i chęci. Tak na prawdę indywidualną sprawą każdego jest ile wyciągnie z bycia w SFBCC. Ktoś może  poświęcić mniej czasu, poświęca mniej, ktoś może więcej tak też robi. Są takie osoby, które mimo braku czasu i tak są w stanie coś załatwić. Jak np. ja, często będąc w pracy wysyłam maile, bądź też podczas nudnego wykładu coś tam napiszę, rozdysponuję pracę pomiędzy moich Pr-owców. Mam nadzieję, że wykładowcy nie będą tego czytać… Czasami jest trudno szczególnie kiedy jest się koordynatorem działu albo projektu ale mimo wszystko warto czasami się poświęcić, podobnie bywa w życiu więc nie jest to żadne nowe doświadczenie, prawie wszyscy teraz jesteśmy zabiegani ale ludzie zabiegani, nie mają czasu na siedzenie w domu i marudzenie, z mojej perspektywy jest to plusKatarzyna Zontak.

–  Pracy w SFBCC jest pod dostatkiem i nie jest jej mało, szczególnie kiedy zbliża się wydarzenie nad którym pracujemy. Uczelnię, życie prywatne i forum na szczęście da się ze sobą pogodzić, ponieważ mamy opracowaną hierarchię, dzięki której z łatwością możemy skutecznie organizować nasze obowiązki z wyprzedzeniem – Filip Jarząbek.

–  Wszyscy członkowie SF są studentami, więc to chyba najlepszy dowód na to, że można. Oczywiście jest to zależne od tego, ile kto czasu potrzebuje na studia poświęcić. Paradoksalnie jednak może się okazać, że tego czasu będzie więcej, bo zaczniemy go lepiej i efektywniej wykorzystywać – Joanna Rutkowska.

–  Przynależność do organizacji, co za tym idzie realizowanie przeróżnych przedsięwzięć wymaga poświęcenia wielu jednostek czasu, niestety często kosztem życia prywatnego. Jednak jestem zdania, że lepiej wcześniej jest zacząć popełniać błędy i na nich się uczyć, aby w przyszłości pod o wiele większą presją osiągać o wiele więcej i iść zdecydowanie szybciej do przodu – Kamil Tymiński.

OP. Jakie rady wynikające z własnego doświadczenia chcielibyście przekazać ludziom w Waszym wieku, którzy już teraz myślą o poważnym starcie w przyszłość?

–  Na pewno jedną ważną rzecz, studiowanie to nie tylko chodzenie na wykłady i ćwiczenia, to okres, w którym bierzemy ze świata najwięcej, uczymy się radzić finansowo, stąd też częste wyśmiewanie studentów, że potrafią przeżyć cały miesiąc za kilkanaście złotych tzw. ” na studenta”. Wielu studentów nie zdaje sobie sprawy jak wiele mają możliwości, dodatkowe zajęcia na uczelni z języków, które są za darmo. Przynależność do kół, organizacji daje im doświadczenie, które mogą wpisać do CV. Jedno co mogę jeszcze dodać to, że teraz jest ten czas kiedy możemy brać coś co często jest za darmo, kiedy po studiach wkroczymy w poważne, dorosłe życie, często nie będziemy mieli czasu albo też pieniędzy na szkolenia i dodatkowe zajęcia. Członkowie SFBCC korzystają z tych dóbr, to też jedna z wielu korzyści bycia w naszej organizacji. Jedno jest pewne na koniec powiemy, że my NIE PRZESPALIŚMY STUDIÓW – Katarzyna Zontak.

Zdecydowanie polecam każdemu działania ponad standardy, czyli robienie czegoś więcej niż większość rówieśników. Jest może dzięki temu mniej czasu na głupoty takie jak lenistwo, ale doświadczenia w tak wielu dziedzinach i satysfakcja po udanym evencie są nieprzecenioneFilip Jarząbek.

–  Czy polecam? – Tak. Tym, którzy mają już plany na przyszłość po to, aby wystartowali jeszcze przed ukończeniem studiów. Tym, którzy jeszcze nie odnaleźli swojego powołania dlatego, że SF daje bardzo szerokie pole rozwoju, pokazuje od kulis świat biznesu, angażuje i (mnie przynajmniej) uzależnia. Polecam ze względu na świetną atmosferę i pełny profesjonalizm tej organizacjiJoanna Rutkowska.

Do tych co są na początku swojej przygody ze studiami, apeluję aby ten czas wykorzystać jak najbardziej efektywnie. Nie zrażajcie się ponosząc porażki, mimo tego idźcie uparcie do przodu, a kiedyś sami zrozumiecie o co mi chodziłoKamil Tymiński.

Dziękujemy i życzymy dalszych sukcesów.

ObcasyPodlasia.pl

Fot. Autor. Marcin Surynowicz. Źródło: Archiwum prywatne SFBCC

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *