Szczęście w czasach zarazy

Szczęście w czasach zarazy

Nie znam człowieka na tej ziemi, który nie chciałby być szczęśliwy. Jednak dla każdego z nas szczęście oznacza co innego. Nie istnieje naprawdę coś takiego jak miara szczęścia. Bo w czym ją mierzyć? – w ilości pocałunków, w wysokości wynagrodzenia miesięcznego, w ilości lajków na FB, czy też w ilości znajomych? Każdy z nas postrzega to szczęście inaczej i inaczej je definiuje.

Pracując z ludźmi, z którymi określam ich systemy wartości. 9-ciu na 10-ciu z nich ma w swoim systemie wartości szczęście. U pozostałych to szczęście jest zawarte w miłości, pomocy innym, czy rodzinie. Tyle interpretacji ilu ludzi.

75 lat trwało badanie prowadzone przez kolejne pokolenia naukowców z Harvardu – na temat tego – co sprawia, że ludzie czują się szczęśliwi? W trakcie badań umierali badający i ci, którzy byli objęci badaniem. Bardzo różne grupy społeczne, socjalne, religijne, pod względem statutu społecznego (biedni, bogaci, wykształceni, niewykształceni) zostały objęte badaniem. Co wyszło w wyniku tego badania – odpowiedź może być zaskakująca dla niektórych z nas – Dobre relacje z innymi ludźmi, sprawiają, że jesteśmy zdrowi i szczęśliwi!

W obecnej sytuacji gdzie świat owładnęła pandemia koronawirusa, ważny jest ten drugi człowiek to H2H (Human 2 Human – człowiek dla człowieka). Czasami rozmowa przez telefon, czasami wysłuchanie, może list, nawet żeby popatrzeć na siebie przez media społecznościowe przez kamerkę, się poprzytulać. W tym trudnym dla nas czasie powinniśmy przebaczać i odpuszczać, bardziej kochać i ufać bardziej, brać przykład z tych ludzi, których śmiech słychać na zdjęciach, uprawiać wdzięczność (ja prowadzę dziennik wdzięczności od 5 lat), słuchać uważniej, być bardziej pozytywnym, dzielić się szczodrzej i marzyć odważniej. Myślę, że w tych czasach jak nazwałam je w tytule – Zarazy, szczęściem dla wielu z nas może okazać się spokój. Kiedy czujemy, że nie wiemy co robić i czujemy, że wtedy przychodzi strach, a strach jest zaraźliwy. A od kogo zależy czy go zaprosimy do naszej głowy. To my mamy kontrolę nad naszymi reakcjami, naszymi emocjami, swoim stanem. Im bardziej jesteśmy tu i teraz, tym bardziej odczuwamy spokój. To tylko my tak naprawdę mamy kontrolę nad tym, co teraz. Nie możemy wprawdzie kontrolować przyszłości, ale możemy ufać, że kiedy nadejdzie, będziemy wiedzieli, co robić.

Nie namawiam do ignorowania wirusa i jego konsekwencji dla całej gospodarki, ale Twoja energia spokoju będzie może zatem zarażać spokojem. Tu najważniejsza jest odpowiedzialność za nasze myśli, emocje, które wysyłamy. Zamiast myśleć czego się bać, zapytać, co możemy zrobić żeby pomóc swojej rodzinie, społeczności, bliskim. Co możemy zrobić razem z rodziną. Strach działa jak wirus. Wirus strachu uderza w nas wszystkich. Zachęcam zatem do skoncentrowania siły, mocy i energii na spokoju wysyłając miłość i światło. To, co mamy wewnątrz to jest na zewnątrz. Jesteśmy bezpieczni, kiedy dbamy o naszą odporność, przy wysokiej odporności wirusy są bez szans. Mają jednak przewagę, jeśli żyjemy w strachu i wrzucamy śmieci do naszego umysłu i serca. Zachęcam, by nie oglądać TV (wczoraj pisząc artykuł, policzyłam na 23 wiadomości tylko 2 były pozytywne) – reszta to wibracja strachu. Życie jak mawia Jakub Bączek, to połowa radości i połowa smutku. Ja porównuje je do wykazu EKG, góra – sukces (radość), dół – smutek, porażka. Mamy przecież w życiu momenty porażek, momenty smutne, generalnie życie nie może być cały czas liną ciągłą – bo to na EKG oznacza śmierć. Szczęście polega też na byciu autentycznym i jak mam ochotę wyć i być złym to takim jestem. Szczęście też polega na tym, że te wszystkie momenty widzimy i doceniamy – to, te radosne i szczęśliwe, a te ze smutkiem – akceptujemy jako pewną konieczność, jako rzeczywistość – jak teraz. Takie po prostu jest życie. Bo nie są szczęśliwi Ci, którzy unikają smutku, szczęśliwi są Ci, którzy przezywają smutek, płaczą i go akceptują.

Ja jestem przykładem na to, że szczęścia można się nauczyć. Na swojej drodze miałam cudownych nauczycieli szczęścia – można powiedzieć specjalistów i ekspertów od szczęścia, Irenę Sowińską – Coaching Prosperity, Lechosława Chaleckiego – Szkoła Inspiracji oraz Jakuba B Bączka – Akademia Trenerów Mentalnych.

To na ATM poznałam model 5S – 5 rzeczy, które dają człowiekowi hormon szczęścia, czyli serotoninę:

1S – Sport – koniecznie, bo dostarcza nam endorfin no i uprawiając go, robimy porządek w domu fizycznym. Zresztą proszę zrobić test i codziennie rano przez 7 dni przez 10 min uprawiać sport, sami zobaczycie, jak będziecie się czuć cudownie.

2S – Śmiech – radość, u mnie śmiech i radość daje przebywanie z dziećmi, zabawy z nimi, rozmowy, wtedy czuje się trochę jak dziecko. Śmiesznie jest. Zachęcam do regularnego oglądania komedii i kabaretów. Uśmiechajmy się do ludzi, to nie kosztuje.

3S – Sen -jedna z naszych najważniejszych funkcji. Każdy wiek ma swój przedział. Ja wiem, że jak nie śpię 8h, to około godz. 19.00 zachowuje się jak rozładowany telefon.

4S – System odżywiania, co jemy, kiedy jemy, jak jemy, z kim jemy. I tak ważna uważność w trakcie posiłków, by skupić się na smaku, zapachu, wyglądzie jedzenia. Wyobrazić sobie jak zostało zrobione. Zachęcam wszystkich na kolacje w ciemnościach – niesamowite uczucie.

5S – System reakcji międzyludzkich i tych bliskich partnerskich, rodzinnych, potrzeb seksualnych i tych dobrych koleżeńskich, przyjacielskich. To przecież my decydujemy, kogo zapraszamy do naszego życia i komu pozwalamy w nim zostać. Unikać ludzi, którzy nie kochają siebie, bo kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Tu w tym 5S – ważna jest miłość a ta daje nam oksytocynę – hormon przytulania i ważne by kochać i być kochanym.

Podsumowując.

Pierwszy filar to bycie tu i teraz. Jakże wielu z nas żyje przeszłością, a ja ma takie powiedzenie, że przeszłość nie istnieje a ja sobie biorę z niej, tylko piękne wspomnienia. Z kolei przyszłość jeszcze nie nadeszła. Zachęcam do marzeń, do celu z wizją końca. Nie bójmy się marzyć. W marzeniach nic nas nie ogranicza.

Są takie fajne krótkie ćwiczenia na pobudzenie szczęścia, u mnie jest to 7 głasków – każdego dnia daję swojej córeczce 7 głasków i ona to odwzajemnia.

Wiem, że w obecnej sytuacji nie możemy się dotykać i przytulać, ale chcę zaznaczyć, że w Japonii już są biura przytulania.

Na koniec wszystkim radzę, by skupili się na tym, kim są, a nie na tym, co z nich zrobiono. Zachęcam, by wziąć kartkę papieru i wymyślić się. Zapisać to na kartce. Trzeba mieć wewnętrzna siłę, by dokonać wyboru pomiędzy tym czego oczekujemy od życia a tym, na co nie ma naszej zgody. U mnie we wszystkim działa rutyna. Rutyna daje mi Spokój. Wstaję z postawą zwycięzcy, jem, ćwiczę, pisze dziennik wdzięczności – to jest też moja modlitwa, a modlę się dużo swoimi słowami, albo milczę, bo najpiękniejszą modlitwą jest cisza.

Życie ludzi to wykaz EKG – jak już pisałam, góra, dół, dół, góra, teraz jesteśmy na dole, tym głębokim dole, spokój oraz Tu i Teraz sprawią, że powoli zaczniemy z niego wychodzić a na tych dołach, porażkach będziemy budować sukcesy i szczęście, czego Wam i sobie życzę.

Podsumowując, proszę oglądajmy TV, jak najmniej, włączmy kreatywne myślenie. Nie wiemy tak naprawdę, jak się rozwinie ta sytuacja ale zachęcam, by wyciągnąć z niej wnioski i realnie wdrożyć w życie. Myślę, że czas spędzony w domu z bliskimi to czas na rozwój miękkich kompetencji przyszłości. Zweryfikuj swoje cele, zmień system wartości, ja już to zrobiłam, zmień przekonania, priorytety i wyciągnij z nich wnioski, które zaczniesz wprowadzać w życie już dziś. Jako trener mentalny, terapeuta, specjalista od szczęścia i coach służę pomocą, jestem dla Ciebie, jeśli będziesz miała ochotę i chęć, zawszę podzielę się z Tobą moimi narzędziami, których używam do weryfikacji swojego życia.

Autor: Edyta Haraburda – trener mentalny, ekspert od relacji międzyludzkich, wartości, uważności i szczęścia, mentor, terapeuta, coach prosperity, autorka książki, doradca zawodowy, pedagog, nauczyciel, mgr germanistyki, marketingu i zarządzania, absolwentka MBA.

Fot. Autora – z archiwum Edyty Haraburdy.

Fot. wyróżniające – źródło Pixabay

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *