Z cyklu „Męski punkt widzenia” – świat w krzywym zwierciadle Tomasza Brańskiego

Z cyklu "Męski punkt widzenia" – świat w krzywym zwierciadle Tomasza Brańskiego

Od początku trwania plebiscytu „Podlasianka” rokrocznie o wyniki dopytywał Pan Tomasz, który po jego rozstrzygnięciu rysował portrety Laureatek plebiscytu. Znamy jego prace, przedstawiają wiele znanych i cenionych osób z Podlasia w nieco innym, krzywym zwierciadle. O swojej pasji opowiada Tomasz Brański.

Obcasypodlasia.pl: W jaki sposób rozpoczęła się Pana przygoda z rysunkiem?

Tomasz Brański: Rozpoczęła się tak dawno, że nawet nie pamiętam już, kiedy dokładnie. To były czasy podstawówki, później zawodówki i tak trwa do dzisiaj. To będzie już jakieś 35 lat. Zależy, od jakiego momentu byśmy liczyli, czy od pierwszego rysunku, pojawienia się prac w czasopiśmie, czy wystawy.

Wyszło tak samo z siebie. Jak chodziłem do podstawówki, to pomiędzy lekcjami zawsze coś się rysowało w zeszycie na ostatnich stronach. Tak się wtedy robiło. Zacząłem od rysowania w zeszytach, później na okładkach i tak się zaczęło. W międzyczasie były też konkursy rysunkowe w szkole, w gazetach.

Przedstawia Pan ludzi – można by powiedzieć – w krzywym zwierciadle. Skąd Pan czerpie inspiracje?

To są osoby zazwyczaj bardzo znane w naszym regionie, ale i w całym kraju, które mają na swoim koncie jakieś osiągnięcia. Łatwiej się rysuje osoby znane, rozpoznawalne, które widzimy w telewizji, kinie, czy czasopismach.

Jaką metodą powstają Pana prace?

Najpierw je rysuję, później maluję, bo są zazwyczaj kolorowe. Nazywam je Portretami Satyrycznymi, nie są to takie typowe karykatury. Nie chciałbym nikogo urazić swoją pracą. W każdej mojej pracy są jakieś dodatki, związane z daną osobą, jej pasją, zawodem.

Ma Pan na swoim koncie kilka wystaw, gdzie jeszcze możemy zobaczyć Pana prace?

Staram się organizować wystawy w naszym regionie, ponieważ na moich pracach zazwyczaj są osoby z nim związane. Wystaw było w sumie kilkanaście. Ostatnia wystawa była w Centrum Konferencyjnym pry ulicy Kościelnej, obecnie omawiam szczegóły kolejnej wystawy w jednej z galerii handlowych. Kiedyś częściej było można zobaczyć moje prace też w gazetach, obecnie wszystko dzieje się w internecie. Jesienią chciałbym zrealizować wystawę, której tematem przewodnim będzie Stare Kino, a główną bohaterką Nora Ney.

Rysowanie jest Pana jedyną pasją, czy jest coś jeszcze?

W sumie wszystkiego po trochu. Interesuję się też sportem, kinem.

Często bohaterkami Pana portretów są Podlasianki.

Pierwsze, co przychodzi mi na myśl to 100-lecie kobiet, inicjatywa, która zmotywowała mnie do stworzenia portretów satyrycznych Pań, które należą do stowarzyszenia. Czasami rysuję też kobiety z Pani portalu, laureatki plebiscytu „Podlasianka”.

Dziękujemy.

Fot. Z archiwum Tomasza Brańskiego

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *