Urlop inaczej? A może aktywny wypoczynek?

Urlop inaczej? A może aktywny wypoczynek?

Powoli zbliża się sezon urlopowy, pogoda w końcu zagrała odpowiednio do pory roku i słonka mamy w nadmiarze. Jak w takim razie zaplanować aktywny urlop, ewentualnie aktywnie spędzić ten, który mamy zaplanowany. 

Dobrze by było zacząć to robić powoli i już zaplanować sobie taką małą rozgrzewkę przed aktywnym wypoczynkiem. Wypadłoby przypomnieć mięśniom i stawom, do czego są stworzone – do ruchu.

Małymi kroczkami… Jak to się mówi „małą łyżeczką” zacznijmy od krótkich spacerów, by później stały się coraz dłuższe, od małych dystansów rowerowych, a nie od razu 80 km. Zakwasy i brak kondycji zniechęcą nas, tylko jeśli zaczniemy bez przygotowania.  

Ten okres, który miejmy nadzieję, minął był ciężkim okresem dla wszystkich. Zrozummy też, że nasze ciała również ucierpiały bez ruchu, mięśnie się rozleniwiły, a E-wf czy zajęcia on-line to nie to samo. Po takiej E-siłowni, jeśli teraz ruszymy z kopyta bez rozgrzewki czy przygotowania, to skończy się klapą totalną w najbardziej optymistycznej wersji, a kontuzją w tej bardziej pesymistycznej. 

Wiosna i lato, słońce i powietrze, ruch i witamina D to najlepsze co teraz możemy dać dla swojego ciała. Zapomnijmy, że bardzo lubimy „Misie” typu „nie chce mi się”, czy „nudzi mi się”. Zacznij od małych kroków przed urlopem, większej ilości kroków w trakcie urlopu, kiedy mamy więcej czasu dla siebie i utrzymajmy ten efekt po wypoczynku. 

Aktywność, ćwiczenia, ruch, zdrowe odżywianie nie tylko w czasie urlopu, ale i na zawsze to nie po to, by być fit i wyglądać jak ideały w internecie. To wszystko jest tylko i wyłącznie dla siebie. By czuć się dobrze, by być zdrowym. To dzięki ruchowi poczujesz w sobie działanie endorfin, wewnętrzną siłę – powera, który da Ci pewność siebie. 

A co możemy robić w czasie aktywnego wypoczynku? Możliwości mamy tak duże, od pływania w jeziorach (na razie jest to morsowanie, ale to minie) przez kajaki, siatkówkę plażową, spacery, rowery, rolki, bieganie, treking… Można by książkę napisać o tym, co by było można robić. Zacznijmy od czegokolwiek, co nam sprawi radość, a później to się samo potoczy, jak maszyna wprawiona w pęd. 

Nie zapomnij też przy tym wszystkim o dzieciach. To im najbardziej potrzeba teraz ruchu, zabierzmy ich sprzed komputerów, tabletów, laptopów. One tak bardzo potrzebują i ruchu i dobrego przykładu od nas. Niech na hasło „spacer” reagują: „gdzie idziemy?” a nie „nie chce mi się”. 

Reasumując – aktywny wypoczynek to dobry wypoczynek, zacznijmy go jednak stopniowo i z głową, znajdźmy coś dla siebie, co będzie dawało nam też satysfakcję. Nie idźmy za modą sportową, tylko sami pod siebie dopasujmy sport. Pokażmy dzieciom, ile dobra niesie ruch i jak jest fajny. Pamiętajmy, że każda aktywność to nie moda, nie rywalizacja, czy prezentowanie na Fb jacy jesteśmy wysportowani. Mamy sami mieć z tego satysfakcję, bo wszystko, co robimy, robimy dla siebie! 

Powodzenia! Ja już jestem z Was dumna, że przeczytaliście do końca artykuł i zaszczepiliście sportowe ziarenko. Teraz to jak ono rozkwitnie, to zależy od Was, a ja wierzę, że się Wam uda! Trzymam kciuki.

Autor: Justyna Raubo-  mgr fizjoterapii, Instruktor fitness.

Zobacz inne artykuły autora

Fot. Archiwum prywatne Justyny Raubo

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *