Wiara czy brak wiary w siebie?

Wiara czy brak wiary w siebie?

Z Ewą Guzowską – psycholog, psychoterapeutą, coach – rozmawia Marta Dybińska.

Pani Ewo, czym jest samoakceptacja?

Zaakceptować siebie to dać sobie prawo do bycia takim, jakim się jest wraz z wadami, słabościami, oczekiwaniami. Aby dziecko mogło zdrowo rozwijać swoją samoakceptację to potrzebuje miłości bezwarunkowej.

Jak najprościej rozróżnić tych, którzy mają wysoką samoocenę od tych, którzy nie znają swojej wartości?

To można wyczuć. Czy ktoś zna swoją wartość, czy raczej szuka potwierdzenia w oczach innych. Osoby z wysokim poczuciem wartości to zazwyczaj osoby wewnątrzsterowne, które nie zabiegają za wszelką cenę o uznanie i akceptację u innych, bo nie potrzebują jej – w przeciwieństwie do osób zewnątrzsterownych, którzy za wszelką cenę pragną akceptacji innych osób, czasami płacą za to wysoką cenę, a czasami najwyższą zaprzedają samych siebie, po czym nie zostaje im już nic.

Czym najczęściej spowodowana jest niska samoocena?

Najczęściej spowodowana jest środowiskiem w jakim dorastamy i tym, czy czujemy się kochani bezwarunkowo, mając przy tym wsparcie niezależnie od sytuacji. Dzieciństwo ma tu ogromne przełożenie na życie jednostki. W psychoterapii często zapuszczamy się w te obszary, choć czasami może to wydawać się to na początku niezrozumiałe. Wynika to z tego, że osoby nie postrzegają siebie jako całości, tylko znacząco to oddzielają np. to ja dorosły mam problem nie dziecko? Tylko pytanie jak to „wewnętrzne dziecko” wpłynęło na to kim dziś jesteś?

W jaki sposób poprawić niskie poczucie własnej wartości?

Dziś rynek oferuje wiele dróg, czasami dróg na skróty. Osobiście uważam, że nie ma drogi na skróty. Jeśli pójdziemy na skróty, na czym będziemy budować to co ważne dla nas? Wszystko w naturze jest ze sobą powiązane, wszystko ma jakieś podstawy i my też mamy mieć jakieś fundamenty, bo bez nich często jest to chwilowe, kruche, nietrwałe…

W sytuacji kiedy dobry wizerunek siebie jest zachwiany, mamy szansę na normalne funkcjonowanie?

Wszystko zależy od tego, jak do tego doszło. Czy rzeczywiście problem leży po naszej stronie czy niekoniecznie. Na wszystko można spojrzeć z wielu perspektyw. Wszystko też zależy od tego, co jest dla nas ważne. Jakim człowiekiem jestem?

Jakie sytuacje sprzyjają temu, że będziemy w „błędnym kole”? I jak się z niego wyzwolić?

Kiedy kręcimy się w kółko, nie wychodząc ze strefy komfortu – to zmiana może być tylko chwilowa. Czasami coś zmienimy na chwilę dla jakieś potrzeby, ale to tak nie działa. Trzeba zacząć od podstaw, zajrzeć w głąb siebie, również w to, co bywa też trudne.

Pewność siebie i poczucie wartości to jest to samo?

Uważam, że pewności siebie można nauczyć się, a poczucie wartości się ma albo nie. Wychodzi to samo w sytuacjach najczęściej trudnych, kiedy rozgrywają się w nas jakieś dylematy. Wyuczona pewność siebie tego nam nie załatwi.

Jakie powinno być prawdziwe znaczenie poczucia własnej wartości?

Poczucie własnej wartości to stan psychiczny w jakim oceniamy samych siebie. Najczęściej jest wypadkową doświadczeń, wychowania, przekonań, poczuciem sprawczości, norm kulturowych i to ono w znacznym stopniu determinuje nasze życie. Poczucie własnej wartości pozwala poznać nasze mocne strony, uczy szacunku do siebie a tym samym do innych, wydobyć własne zasoby i umieć z nich korzystać. Życzę wszystkim Państwu przede wszystkim autentyczności…

Autor wywiadu Marta Dybińska.

Źródło fot. Pixabay

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *