„Wiele osób chce mieć na ścianie swojego Anioła Stróża” – z cyklu kobieta z pasją – Katarzyna Krauze – Romejko

„Wiele osób chce mieć na ścianie swojego Anioła Stróża” - z cyklu kobieta z pasją – Katarzyna Krauze – Romejko

Jest mamą trójki dzieci, lekarzem – mimo to znajduje czas na realizowanie swojej pasji, którą jest malarstwo. Jak sama mówi „Chcieć to móc”. Zapraszam na rozmowę z Katarzyną Krauze – Romejko.

Obcasypodlasia.pl: Malowanie jest dla Pani?

Katarzyna Krauze – Romejko: Malowanie jest dla mnie formą relaksu, sposobem wyrażenia siebie, malując, przenoszę się w inny świat, zapominam o troskach i problemach. Malowanie to ciągła niepewność czy to, co widzę w moich myślach uda mi się przenieść na płótno. Jest to źródło frustracji, kiedy mi nie wychodzi i satysfakcji, jeśli osiągnę cel.

Jest Pani lekarzem, jak to się stało, że w Pani życiu pojawiło się malowanie?

Katarzyna Krauze – Romejko: Stało się to zupełnym przypadkiem, z nudów prawdę mówiąc. Szkicować lubiłam zawsze, ale po farby sięgnęłam, będąc na stypendium naukowym we Włoszech. Do zakupu płótna i farb namówiła mnie koleżanka, Polka, która także przebywała na stypendium i pięknie malowała. Było to około 25 lat temu i od tej pory połknęłam haczyk.

Tematem przewodni Pani prac są najczęściej Anioły. Dlaczego?

Katarzyna Krauze – Romejko: Od zawsze ten motyw był mi bliski. Jako nastolatka i młoda dziewczyna kolekcjonowałam figurki aniołów. Odkąd zaczęłam pokazywać moje prace publicznie, przekonałam się, że nie tylko dla mnie jest to bliski temat, wiele osób chce mieć na ścianie swojego Anioła Stróża.

Jeśli nie Anioły to surrealistyczne miasteczka – skąd Pani czerpie inspiracje na swoje prace?

Katarzyna Krauze – Romejko: Pomysł na moje pierwsze miasteczko przyśnił mi się w nocy, szczególnie pamiętam lecące złote balony, to był piękny sen. Inspirują mnie piękne stare budynki widziane w rzeczywistości lub na zdjęciach, wolno obracające się skrzydła starych wiatraków w skansenie czy piękne stare drzewa w Puszczy Białowieskiej, którą kocham. Inspirują mnie także malownicze pejzaże Podlasia, kolorowe cerkwie, drewniane chatki i ich otwarte okiennice.

Natchnienie do malowania przychodzi nagle, czy jest Pani gotowa do tworzenia praktycznie cały czas?

Katarzyna Krauze – Romejko: Kiedyś bywało różnie, inspirowałam się głównie pracami znanych artystów i próbowałam robić własne wersje ich dzieł. Teraz głowę mam pełną pomysłów, brakuje mi czasu, żeby je wszystkie zrealizować.

Ile czasu powstaje Pani obraz?

Katarzyna Krauze – Romejko: Bardzo różnie. Czasami wystarczy 2 dni, innym razem tydzień. Bardzo rzadko mam możliwość, aby usiąść i malować cały dzień Zazwyczaj maluje w wolnych chwilach pomiędzy codziennymi obowiązkami.

Jakich metod używa Pani do tworzenia?

Katarzyna Krauze – Romejko: Maluję farbami akrylowymi na płótnie. Nigdy nie próbowałam farb olejnych Głównie dlatego, że nie mam pracowni. Maluje na stole w kuchni i farby akrylowe są dużo wygodniejsze. Nie muszę używać terpentyny i dużo szybciej schną, a efekt wg mnie jest bardzo podobny.

Pani Anioły wspierają również pasje innych kobiet, są na chustach, ubraniach, a także innych przedmiotach. Można by powiedzieć, że łączą ludzi.

Katarzyna Krauze – Romejko: Tak się dzieje. Cieszy mnie to bardzo, że oprócz obrazów dziewczyny chcą nosić anioły na bluzkach, sukienkach i chustach i dobrze się w tym czują.

Ma Pani na swoim koncie już pierwszą indywidualną wystawę w Woak-u, która odbyła się w ubiegłym roku. To pierwsza wystawa Pani prac dla większej publiczności?

Katarzyna Krauze – Romejko: Wystawa w WOAK była moją pierwszą wystawą indywidualną, oprócz tego uczestniczyłam w kilku wystawach zbiorowych. 20.02 odbędzie się wernisaż kolejnej mojej wystawy. Zapraszam o godzinie 19 do Okręgowej Izby Lekarskiej w Białymstoku ul. Świętojańska 7 .

Praca lekarza jest czasochłonna, dodatkowo życie rodzinne – jest Pani mamą. Kiedy i jak znajduje Pani czas na malowanie?

Katarzyna Krauze – Romejko: W każdej wolnej chwili, pomiędzy gotowaniem obiadu a kolacją, w trakcie odrabiania lekcji z dziećmi. Staram się wykorzystać każdą chwilę.

Bliscy wspierają Pani pasję?

Katarzyna Krauze – Romejko: Tylko dzięki nim jestem w stanie realizować swoje pasje. Mam kochanego męża, który mnie wspiera i pomaga we wszystkim, wspaniałe dzieci, które dopingują do działania. Mam też kochanych rodziców, którzy pomagają mi we wszystkim, w czym tylko mogą. Głównie w opiece nad dziećmi oczywiście.

Co jeszcze lubi Pani robić w wolnym czasie?

Katarzyna Krauze – Romejko: Kocham biegać. Od 6 lat jest to ważna część mojego życia. Biegam około 4 razy w tygodniu. Myślę, że to właśnie bieganie daje mi napęd i siłę na cały dzień. Najbardziej lubię biegi długodystansowe. Jestem kilkakrotną maratonką.

Rady dla naszych Czytelniczek:

Co pomogło, a co przeszkodziło Pani w realizacji Pani pasji i połączeniu tego z życiem codziennym?

Katarzyna Krauze – Romejko: W realizacji moich marzeń pomogła mi zdecydowanie pomoc i wsparcie najbliższych. Mój Mąż jest moją podporą, opoką i najwierniejszym kibicem. Łatwo się nie poddaję, jeśli naprawdę czegoś pragnę, to dążę do realizacji celu nawet pomimo wiatru w oczy i przeciwności losu. Chcieć to móc.

Pani sposób na to, aby przetrwać gorsze chwile?

Katarzyna Krauze – Romejko: Przytulanie dzieci, męża i długi bieg. Zdecydowanie.

Więcej prac Pani Katarzyny znajdziecie TUTAJ.

Fot. wyróżniające – Małgorzata Żuk

Fot. obrazów – Katarzyna Krauze – Romejko

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *