Z cyklu kobieta sukcesu – Beata Just.

Z cyklu kobieta sukcesu - Beata Just.

Na pytania Obcasów Podlasia odpowiada Beata Just właścicielka pierwszej w Polsce szkoły muzycznej o profilu rockowym.

OP. Muzyka jest Pani pasją towarzyszyła Pani od zawsze?

BJ. Muzyka towarzyszyła mi od dziecka, mam bardzo muzykalną rodzinę – mama – pięknie śpiewająca, tato – pasjonat muzyki rockowej, dwie siostry śpiewające i grające na skrzypcach. Swoją przygodę z muzyką zaczęłam w wieku 6 lat uczęszczając do Szkoły Muzycznej na skrzypce. Mój pierwszy występ na scenie pamiętam do dziś – Wyszły w pole kurki trzy i ja skrzypiąca i trzęsąca się ze strachu. Potem było już z górki, po paru kopniakach przed występem od nauczyciela nie było już tremy. Mając niespełna 9 lat wzięłam udział w Ogólnopolskich Przesłuchaniach skrzypków w Malborku, gdzie zajęłam II miejsce w Polsce. Jednak ciągnęło mnie w stronę muzyki rozrywkowej i w wieku 16 lat założyłam z koleżanką kwartet smyczkowy, grając rocka i klasykę. Próbowałam też swoich sił w kapeli szantowej „Kill Water”. Mając 19 lat  wyruszyłam na podbój Bliskiego Wschodu i przez sześć długich lat pracowałam na scenie grając i śpiewając muzykę arabską .Występowałam przed m.in. Gipsy Kings, Khaledem, Miami oraz przed samym królem Bahrajnu. Po kontrakcie wyjechałam do USA. Tam udzielałam lekcji śpiewu , gry na skrzypcach i pianinie. W Polsce grałam w różnych składach m.in. w zespole folklorystycznym – Rybcie znad Biebrzy”, śpiewałam w chórze „Gospel Music Train”, w zespole rockowym rockowych – DIG THE HOLE, The Killing Pussy, Just Two. Występowałam w programie Bitwa na Głosy w TVP2 u boku Janusza Panasewicza wcielając się w Janis Joplin w piosence „Piece of my heart”.

OP. Zwiedziła Pani kawałek świata kiedy i jak powstał pomysł na taki biznes właśnie u nas w Białymstoku?

BJ. Zawsze działałam bardzo spontanicznie i tak też się stało w trakcie opracowywania pomysłu na biznes. Stwierdziłam, że chciałabym przekazywać swoja wiedzę muzyczną osobom młodym, pragnącym zaistnieć na scenie muzycznej, którzy czerpali by przyjemność z grania i śpiewania, rozrywki. Badając rynek białostocki okazało się, iż nie ma takiego miejsca w Białymstoku, gdzie młodzież mogłaby uczyć się śpiewu czy gry na instrumencie oraz zakładać zespoły a później występować na dużej scenie.

OP. Akademia Rock&Rolla jest pierwszą w Polsce szkołą muzyczną o profilu rockowym, czy początki działania szkoły były ciężkie?

BJ. Początki firmy były ciężkie, gdyż musiałam sama wszystko rozkręcić, zrobić wielki szum wokół własnej osoby, nazbierać uczniów. Najlepszą reklamą była żywa reklama czyli granie koncertów, pokazywanie się wszędzie. Dopiero po 3 latach firma zaczęła na siebie zarabiać. To ja sprawiłam, że muzyka rockowa stała się modna wśród dzieciaków.

OP. Oprócz szkoły działa Pani też na innych frontach założyła Pani fundację Rock and Roll dzieciom na czym polega jej działanie?

BJ. Założyłam Fundację po to aby realizować marzenia dzieciaków. Wiem, że większość osób uczęszczających do mojej szkoły lubi grać koncerty, lubi pokazywać się na scenie dlatego dla nich stworzyłam Fundację i pomagam przy organizacji różnych eventów. Fundacja działa jeszcze krótko, ale mam w planach poszerzenie jej działalności np. fundowanie dzieciakom stypendiów muzycznych czy nagród rzeczowych (instrumentów muzycznych) dla osób potrzebujących a chcących grać.

OP. Od pewnego czasu Pani sytuacja rodzinna się zmieniła – została Pani mamą – jak udaje się Pani pogodzić obowiązki zawodowe z życiem rodzinnym?

BJ. Prowadzenie firmy to duże wyzwanie i dla osób lubiących ryzyko czyli dla mnie. Były załamania, były nerwy ale jakoś wytrwałam i wzięłam się jeszcze bardziej do roboty. Kocham pracę i nie mogę się w życiu nudzić. Każdą wolną chwilę spędzam razem z małą Amirką. Mieszkam blisko swojej szkoły więc w każdej wolnej chwili widuję moje dziecko.

OP. Ma Pani małe dziecko ,prowadzi szkołę ,zajęcia dodatkowe a mimo to uśmiech nie schodzi z Pani twarzy jest Pani zawsze pogodna i uśmiechnięta i zaraża tym innych jest na to jakiś przepis, którym mogłaby się Pani z nami podzielić?

BJ. Mój przepis jest prosty – wiara w siebie. Odkąd uwierzyłam, że potrafię dojść do czegoś własnymi siłami wszystko zaczęło się fajnie układać. Uśmiecham się bo życie jest krótkie i piękne. Mam śliczną, zdrową córeczkę, wspaniałego męża na którego zawsze mogę liczyć, cudowną rodzinę, mnóstwo osób dobrze mi życzących.

Dziękujemy i życzymy Pani Beacie dalszych sukcesów zarówno w biznesie jak i życiu prywatnym.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *