Z cyklu Opłaca się dobrze wyglądać – czy rozmiar ma znaczenie?

Z cyklu Opłaca się dobrze wyglądać - czy rozmiar ma znaczenie?

Mam(jak zapewne większość z nas) kilka koleżanek, które wciąż się odchudzają po to, by dobrze wyglądać. Czy tak naprawdę by dobrze wyglądać i być uznawaną za atrakcyjną trzeba być szczupłą?

Są okresy kiedy media promują bardzo szczupłe osoby. Zaobserwować to możemy chociażby na wybiegach mody, teledyskach czy reklamach bielizny w TV.Od wielu lat jest moda na tzw. modelki „wieszaki” – Top Modelki takie jak KateMoss, Anja Rubik czy Gisele Bündchen narzucają pewien określony kanon piękna. Ostatnio widać zaś trend promujący kobiety „przy kości”. Coraz częściej oglądam w mediach modelki tzw.size plus, takie jak RobynLawley, DeniseBidot czy CrystalRenn. Zapewne każda z nich znajdzie swoich fanów.

Ale do rzeczy i konkretnie: Czy faktycznie rozmiar który nosimy decyduje o tym, czy będziemy odbierane atrakcyjnie?

Wiele razy byłam świadkiem bądź uczestnikiem rozmów o tym jak ktoś wygląda. Co ciekawe rozmiar nie zawsze był tym elementem, który decydował o byciu atrakcyjnym.

O ile w przeciągu stuleci zmieniają się kanony piękna w obszarze wagi, raz wolimy szczupłe kobiety raz przy kości, o tyle w określaniu jako atrakcyjną jest pewna prawidłowość, którą zaobserwowali naukowcy. Otóż elementem tym w przypadku kobiet pozostaje proporcja obwodu w pasie do obwodu w biodrach. Analizy wymiarów ciała modelek, których zdjęcia ukazywały się w „Playboyu” w ciągu 50 lat, pokazały, że choć bardzo zmieniał się wzrost modelek (były coraz wyższe) i wskaźnik masy ciała (był coraz niższy), to u tych wybranych ze względu na swą urodę kobiet proporcja obwodu talii do obwodu bioder pozostawała stała.
U uważanej za atrakcyjną kobiety wynosiła ona około 0,7. Uwaga, panowie – nie cieszcie się przedwcześnie. W przypadku mężczyzn także znaleziono podobny wyznacznik atrakcyjności. Jest to proporcja obwodu ramion do obwodu bioder – u atrakcyjnego mężczyzny ma być większa niż 1,0.

Pamiętacie Marylin Monroe u szczytu swojej kariery? Nosiła rozmiar 42! Co ciekawe, każdego kogo zapytałam o rozmiar Marylin zaskoczyła ta informacja. Marylin potrafiła znakomicie uzyskać proporcje „0,7”. Jest na to kilka znanych mi sposobów 😉

Pierwszym krokiem do uzyskania podobnych proporcji jest diagnoza typu swojej sylwetki. Warto określić, które elementy swojego ciała możesz śmiało podkreślać a które warto delikatnie ukryć bądź skorygować. Ta wiedza pozwoli Ci na budowanie odpowiednich proporcji, które m.in. decydują o Twojej atrakcyjności.

Tak więc obalam tezę, że rozmiar jest ważny. Ważniejsze są proporcje – a te możemy uzyskać dobrze dobraną garderobą i znajomością atutów swojej sylwetki.

monika_kliber (1)Monika Kliber
Trener wizerunku, Trener rozwoju osobistego
http://monikakliber.com/

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *