Z cyklu Opłaca się dobrze wyglądać – efekt podobieństwa.

W ostatnim artykule Opłaca się dobrze wyglądać pisałam o tym co wspólnego ma ze sobą atrakcyjny wygląd i przypisywanie pozytywnych cech osobowości. Jeśli chcesz więcej o tym poczytać wróć do artykułu.

Dziś chcę Ci opowiedzieć o pewnym zjawisku, które zachodzi w większości z nas i jest wykorzystywane również m.in. w marketingu.

Pomyśl, czy zdarzyło Ci się kiedyś nie lubić kogoś bez jakiegoś konkretnego powodu? Ile razy pomyślałeś o kimś z kim nie zamieniłeś ani jednego słowa “Nie przepadam za nim”.

Przypomnij sobie aktorkę, aktora, postać z filmu, których po kilku pierwszych sekundach skreśliłeś z listy swojej sympatii. A może nowo poznana osoba na imprezie, evencie nie zachęciła Cię do kontynuowania znajomości, mimo, że nie miałeś nawet okazji z nią dłużej porozmawiać.

Podobnie w drugą stronę. Dlaczego zdarza się nam polubić kogoś patrząc tylko na jego twarz. Uznać :”Całkiem sympatyczny”. Bądź wybrać daną osobę i zapoznać się właśnie z nią?

Powodów takiego zachowania jest kilka, a jednym z nich jest występujący u ludzi efekt podobieństwa.

Darzymy sympatią osoby podobne do nas, zarówno pod względem zachowania jak i wyglądu. Ale lubimy też osoby, które są podobne do kogoś, kogo lubimy, szanujemy, cenimy. Analogicznie nie darzymy sympatią osób, które przypominają nam kogoś z kim mamy nienajlepsze skojarzenia.

Podam Wam przykład z mojego podwórka. Przeprowadziłam już bardzo dużo szkoleń i na prawdę, bardzo, bardzo często spotyka mnie taka sytuacja 🙂 Podchodzi do mnie kobieta lub mężczyzna i z uśmiechem na twarzy zaczyna mówić: “Pani Moniko, Pani mi kogoś przypomina, taką piosenkarkę. Kurcze, jak ona się nazywa, wyleciało mi z głowy”. A ja dopowiadam: ”Zapewnę Tatianę Okupnik, tak? – Tak!” odkrzykuje osoba zadowolona, że czytam jej w myślach 🙂 Te rozmowy są zawsze bardzo przyjemne.

W pewnym eksperymencie badacze stworzyli twarz, tzw. morfę, czyli nałożyli na siebie obrazy twarzy mężczyzn – uczestników badania – i twarzy nieznanych tym mężczyznom dzieci. Powstała w konsekwencji twarz miała rysy podobne do badanych, choć była nadal twarzą dziecięcą. Mężczyźni oglądać zdjęcia dzieci deklarowali zdecydowanie większą chęć pomocy, również finansowej, tym dzieciom, które były podobne do nich, choć nie dostrzegali świadomie tego podobieństwa.

Nie mamy jednak umiejętności czytania w myślach (jeszcze:)) drugiej osoby i sprawdzania do kogo jesteśmy podobni. Ale warto jest mieć tę świadomość, a jeśli możemy to korzystać z niej. Kiedy? Idąc np. na rozmowę rekrutacyjną warto dowiedzieć się jaki dress code obowiązuje w danej firmie, jakiego profilu kandydata szukają, z kim mamy się spotkać. Po to by nie wypaść jak jeden z kandydatów w procesie rekrutacji, którą kiedyś prowadziłam. Wyobraźcie sobie kandydata w sweterku w paski i wystającym t-shircie w firmie, gdzie na co dzień mężczyźni chodzą w garniturach… Już na korytarzu wyróżniał się niezbyt pozytywnie.
Nie namawiam Cię absolutnie do manipulacji ze złą intencją, ale po prostu do zrobienia wywiadu i skorzystania z informacji, które mogą pomóc Ci lepiej się zaprezentować, tym samym pozostawić po sobie dobre wrażenie.

monika_kliber (1)Monika Kliber

Trener wizerunku
Trener rozwoju osobistego
www.monikakliber.com

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *