„Z taką pandemią to tak jak z podróżą. Mądrzy ludzie wyciągają wnioski ze swoich podróży. Ci, którzy podróżują, byle podróżować nie wyciągną żadnych lekcji” Lechosław Chalecki

„Z taką pandemią to tak jak z podróżą. Mądrzy ludzie wyciągają wnioski ze swoich podróży. Ci, którzy podróżują, byle podróżować nie wyciągną żadnych lekcji” Lechosław Chalecki

O tym, jak bardzo pandemia i ponad roczny przestój wielu branż wpłynęły na lokalne biznesy i czego najbardziej w tym czasie obawiali się przedsiębiorcy, rozmawiam z Lechosławem Chaleckim – przedsiębiorcą, właścicielem Szkoły Inspiracji i franczyzobiorcą BNI Białystok.

Obcasypodlasia.pl: Patrząc na świat biznesu w naszym województwie, można śmiało stwierdzić, że nabrał „wiatru w żagle” i śmiało parł do przodu. I nagle pojawiła się pandemia – część branż całkowicie stanęła w miejscu.

Lechosław Chalecki: Nie tylko w naszym województwie. Gospodarka była rozpędzona w każdym województwie, w każdym miejscu. Każdy z przedsiębiorców radził sobie na swój sposób. Pandemia bardzo dużo zweryfikowała, między innymi to, kto, jakim jest przedsiębiorcą, jak sobie radzi, jaką ma płynność finansową. Z reguły w trudnych sytuacjach poznajemy, jacy jesteśmy naprawdę również jako przedsiębiorcy.  

Obcasypodlasia.pl: Z jakimi problemami związanymi z tym ponad rocznym przestojem spotyka się Pan w rozmowach z przedsiębiorcami?

Lechosław Chalecki: Z całą pewnością na samym początku ogłoszenia pandemii było zupełnie inaczej. Ścisły lockdown. Ludzie się pozamykali. Pojawiły się bardzo duże obawy o płynność finansową i zatrudnianie pracowników. Natomiast z upływem czasu ludzie zaczynali przyzwyczajać się do tej sytuacji. Niektórym branżom i przedsiębiorcom najbardziej zagrożonym pomogły przeróżne fundusze, tarcze antykryzysowe. Część z firm np. te działające w Internecie zyskały z racji tego, że ludzie i gospodarka przenieśli się do świata online. Z największymi problemami borykała się np. branża gastronomiczna. Często padały pytania: „Z czego będziemy żyć?”, „Jaki jest sens utrzymywania pracowników, którym nie możemy dać pracy?”. Podobnie było w tych branżach usługowych, w których obsługa klienta odbywa się stacjonarnie. Znów zaczęły pojawiać się pytania: „Skąd wziąć pieniądze na wynagrodzenie dla pracowników?”. „Jak zmienić profil produkcji, obsługi, aby stacjonarną obsługę klienta zamienić na online?”. Ludzie potrzebowali bardzo dużego wsparcia, aby tam, gdzie jest to możliwe móc mieć kontakt ze swoimi klientami. 

Obcasypodlasia.pl: Jakie branże w naszym regionie Pana zdaniem ucierpiały najbardziej?

Lechosław Chalecki: Myślę, że to jest takie bardzo oczywiste. Nie tylko w naszym, a w każdym rejonie wszystkie stacjonarne branże usługowe np. branża gastronomiczna, branża beauty. Wszystko, co jest związane z bezpośrednim kontaktem z klientem. Nasza branża szkoleniowa również. Zamknięta została możliwość pracy z ludźmi w sposób bezpośredni. Nie wszystkie szkolenia da się przenieść do online. Taka oczywista oczywistość.  W ślad za tym wszystkim ucierpiały branże ściśle powiązane z wyżej wymienionymi. Np. jeżeli ktoś dostarczał usługi dla branży beauty np. poligraficzne i drukował dla nich ulotki, katalogi to też dużo tracił. Osoby, które świadczyły m.in. takie usługi, też nie miały co robić. Gospodarka to naczynia powiązane, więc wszystkie branże powiązane z branżami zablokowanymi też odczuły negatywne skutki pandemii.

Obcasypodlasia.pl: Czy w naszym regionie przedsiębiorcy chętnie zmieniali branżę na taką, która pozwoli funkcjonować w czasie pandemii?

Lechosław Chalecki: Ludzie z reguły niechętnie zmieniają cokolwiek. Lubią status quo. Jeżeli muszą coś zmienić, to z natury jest to dla nich bolesne i trudne. Znam bardzo wielu przedsiębiorców, którzy wspierali się w tej zmianie. Jeżeli nie w zmianie profilu biznesu, to w wymyślaniu nowych produktów, które w pandemii mogą być potrzebne. Branżę zmieniali Ci, którzy musieli, ale nie było to robione chętnie. Przykładem jest miejsce, gdzie przedsiębiorcy mogą spotykać się ze sobą i wymieniać pomysłami. Zdarza się, że ktoś ma masę pomysłów w głowie, ale zweryfikowanie tych pomysłów z pomysłami innych przedsiębiorców daje możliwość wypracowania czegoś naprawdę wartościowego. W pojedynkę często jest to trudne. Tym przykładem jest BNI Białystok, gdzie w ciągu jednego tygodnia ze spotkań od zawsze stacjonarnych (od 35 lat spotkań stacjonarnych na całym świecie) przenieśliśmy się bardzo skutecznie do online. 

Obcasypodlasia.pl: Z jakimi obawami w rozmowach z przedsiębiorcami spotykał się Pan najczęściej?

Lechosław Chalecki: Te obawy zmieniały się wraz z rozwojem sytuacji. Początkowo obawy były takie, że bardzo wiele produktów straci na wartości. Pamiętam, jak wielu przedsiębiorców mówiło, że za rok będzie wiele samochodów po leasingowych za pół ceny, bo firm nie będzie stać na to, aby je spłacać. Słyszałem, że nieruchomości pójdą w dół, ponieważ nie będzie miał kto w nich pracować, bo ludzie przenieśli się do online, a pomieszczenia biurowe nie będą miały racji bytu. Te obawy okazały się nietrafne, bo teraz okazuje się, że materiały podrożały, wcześniej wspomniane samochody nie są dostępne, a na niektóre modele trzeba czekać nawet kilkanaście miesięcy. Samochody używane, które miały być za pół ceny, są rozchwytywane. Gospodarka nie znała takiej sytuacji. W tej chwili obawa jest następująca: „Jakie będą długofalowe skutki pandemii?”. Gospodarki całego świata drukowały pieniądze i przeznaczały je na finansowanie stanowisk pracy w przedsiębiorstwach. Te pieniądze były za nieproduktywność, za przestój. To, że w tej chwili mamy tak duży wzrost cen towarów jest spowodowany tym, że ludzie zarabiali pieniądze otrzymane z banków centralnych, a nie z wytwarzania wartości.

Obcasypodlasia.pl: Wielu z nas nie wróci już do świata biznesu, bo ich marki nie podniosą się po tym przestoju?

Lechosław Chalecki: Świat nie znosi próżni, więc pewnie będą takie przedsiębiorstwa, które już się nie podniosą. Na początku pandemii mówiłem przedsiębiorcom, że ważna jest nieprzerywalność ciągłości biznesu. Ważne jest to, aby cały czas prowadzić biznes pod kątem kontaktu z rynkiem, z klientami. W momencie, gdy zamkniemy się, to może nie być, do czego wracać. Oczywiście byli tacy przedsiębiorcy którzy, tak czy inaczej funkcjonowali na granicy rentowności, chęci kontynuowania swojego biznesu. W momencie, gdy przyszła pandemia to mieli świetny powód do tego, żeby go zamknąć. Po drugiej stronie byli Ci wszyscy, którzy zainwestowali duże pieniądze, zostali z kredytami i z dużym zapałem prowadzili swój biznes, ale musieli go zamknąć lub zredukować z uwagi na tę pandemię. Myślę, że za jakiś czas będą z tego jakieś statystyki. Portale internetowe będą mówiły o tym, jak pandemia wpłynęła na biznes i ile biznesów upadło. Wiele przedsiębiorstw też się rozwinęło i powstało. Sam znam restauracje, kawiarnie, które powstały w trakcie pandemii i mają się dobrze. 

Obcasypodlasia.pl: Czy Pana zdaniem wyciągnęliśmy z tej lekcji coś na przyszłość?

Lechosław Chalecki: Daleki jestem od wyciągania takich wniosków. Z taką pandemią to tak jak z podróżą. Mądrzy ludzie wyciągają wnioski ze swoich podróży. Po swoich podróżach są mądrzejsi. Ci, którzy podróżują, byle podróżować nie wyciągną żadnych lekcji. Jedni się rozwiną, a dla innych to nie będzie miało większego znaczenia. Moim zdaniem to, co pokazała ta pandemia to przede wszystkim to, aby każdy z nas odważnie prowadził biznes, ale zarazem był gotowy na nagłe zmiany. Co będzie, jeżeli nagle wszystko wywróci się do góry nogami? Być może warto mieć jakąś żelazną rezerwę na to, aby było za co zawiesić, zamknąć firmę, albo podjąć kluczowe decyzje w najtrudniejszym okresie. Nasza odpowiedź na pytanie „Co bym robił, gdyby mojej firmy nie było?” jest bardzo ważna. Jeżeli przygotujemy się na to, to tego typu zdarzenia nie będą dla nas aż tak bolesne. Dlatego prowadźmy biznes odważnie i w dobrym stylu. Bądźmy gotowi na wszystko, co może się wydarzyć.

Dziękuję za rozmowę.

Elżbieta Stankowiak

Autor fot. Paweł Ławreszuk – Ławreszuk Fotografia & Film

Zobacz również:

„Zależy mi na tym, aby ludzie odkrywali, to, co już mają w sobie” – Z cyklu „Męski punkt widzenia” Lechosław Chalecki

„3 biznesowe miesiące bez online” projekt Lechosława Chaleckiego

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *