ZAZDROŚĆ CZY UZNANIE

ZAZDROŚĆ CZY UZNANIE

ZAZDROŚĆ CZY UZNANIE. Czy w menu zazdrości są tylko puste kalorie?

Kiedy po kilku dniach postanowienia „nowy rok, nowa ja” pojawia się pierwszy kryzys, często trudno uciec przed emocją, która zdecydowanie ma negatywny wizerunek – czyli przed zazdrością. Zazdrość pojawia się w związkach, ale także wśród przyjaciół, rodziny, znajomych z pracy. Czasem zazdrościmy urody czy osiągnięć ludziom, których nawet nie znamy. Nie ma w tym nic niezdrowego, że sukcesy czy szczęście innych budzą w nas emocje i poczucie, że sami też chcielibyśmy czuć się podobnie. Problem pojawia się wtedy, gdy zazdrość staje się głównym motorem napędowym działania lub gdy zaczynamy życzyć komuś źle, a jego porażki i problemy nas cieszą. Zazdrości nie należy się bać ani się jej wstydzić, trzeba umieć nią tylko odpowiednio zarządzać. Oto kilka rad, które w tym pomogą.

Porównuj się mądrze

Porównywanie się z innymi jest czymś zupełnie naturalnym i wbrew temu, czego nas często uczą, wcale nie musi być złe. Pozwala nam ocenić, jak radzimy sobie na tle innych, często motywuje i mobilizuje do działania. Nie ma w tym nic niezdrowego.

Element porównawczy pojawia się już wśród dzieci, kiedy w szkole są oceniane. Stopnie pozwalają im dostrzec własny progres, ale też zobaczyć, jak wypadają na tle kolegów. Najważniejsze to stawiać sobie poprzeczkę w odpowiednim miejscu. Kiedy będziemy oceniać swoje sukcesy przez pryzmat kogoś o zupełnie innych doświadczeniach życiowych, innym wieku, mentalności, temperamencie czy możliwościach nigdy nie będziemy z siebie zadowoleni. Problem ten jest powszechny wśród dzieci i rodziców. Dzieci często czują presję, żeby osiągnąć tyle, co ich rodzice. Muszą sobie jednak zdawać sprawę, że ich rodzice żyli w zupełnie innych czasach, mają bagaż innych doświadczeń.

Doceń siebie

Choć zazdrość może działać stymulująco, to są rzeczy, na które nie mamy wpływu np. wygląd. Czasem patrzenie z podziwem na inne kobiety, może nas zmotywować do pracy nad sobą, ćwiczeń. Jeśli jednak myśl o tym, że inni wyglądają lepiej, wprowadza nas w stan przygnębienia, złości i przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu, to sytuacja robi się niebezpieczna. Zawsze znajdzie się ktoś o dłuższych nogach, pełniejszych ustach, ktoś, kto lepiej zarabia, kto ma większą wiedzę. Trzeba pogodzić się z tą myślą i zacząć dostrzegać swoje zalety. Zamiast złościć się, że koleżanka ma większe powodzenie wśród mężczyzn, pomyśl, co w tobie jest najbardziej wartościowe. Chodzi zarówno o walory wyglądu, ale też o mocne strony np. błyskotliwe poczucie humoru, duża wiedza na jakiś temat. Sexy zaczyna się w głowie. Jeśli sama się docenisz i skupisz na pozytywach, inni na pewno też to będą dostrzegać. Najatrakcyjniejsze są kobiety, które czują się dobrze same ze sobą i emanują pewnością siebie.

Zracjonalizuj swoje myślenie i działaj

W wielu przypadkach zazdrość bierze się z błędnego myślenia, że pula ludzi, którzy mogą osiągnąć sukces jest ograniczona. Jeśli komuś się udaje, automatycznie zmniejsza nasze szanse na powodzenie. To oczywiście błędne założenie, bo jeśli nasza koleżanka zakłada dobrze prosperującą firmę, nie oznacza, że nam będzie trudniej. Jeśli ktoś z pracy dostaje podwyżkę, zamiast złościć się, pomyśl, co ty możesz zrobić lepiej, żeby móc się o nią ubiegać. Jeśli takie początkowe ukłucie zazdrości, popycha cię do działania, to jest to jak najbardziej zazdrość pozytywna.

Inspiruj się

Patrzysz z zazdrością na udane związki koleżanek? Dlaczego twój związek tak nie wygląda? A może siostra założyła dobrze prosperującą firmę? Czemu tobie się nie udaje? Skorzystaj trochę z ich sukcesu. Dowiedz się, co twoje koleżanki robią, że ich związki przypominają sielankę. Zapytaj, jak dokładnie działa firma siostry, że przynosi duże zyski. Z sukcesu i szczęścia innych czerp inspiracje. Może pewne wzorce uda ci się wdrożyć we własnym życiu. Rozmawiaj z bliskimi, szukaj pomysłów wśród innych, od których możesz się uczyć. Zamiast narzekać, inspiruj się, miej oczy i uszy szeroko otwarte.

Autor: Karolina Cwalina – PCC ICF, life&business coach

Kierownik Studiów Podyplomowych Akademia Coachingu na Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Białymstoku. Specjalizuje się w obszarach zarządzania oraz organizacji czasem.

Założycielka firmy szkoleniowo-coachingowej oraz autorka programu dla kobiet „Sexy zaczyna się w głowie”, który oferuje szeroki program warsztatowo-szkoleniowy. Specjalista w zakresie prowadzenia life coachingu, który wpływa na podniesienie jakości stylu życia. Na swoim koncie posiada wiele sukcesów w pracy zarówno z jednostkami indywidualnymi, jak i podczas przeprowadzonych warsztatów motywacyjnych w wielu firmach oraz wystąpieniach publicznych.

W 2015 roku rozpoczęła pracę w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Białymstoku na kierunku MBA. Specjalizuje się w pełnowymiarowym diagnozowaniu kompetencji pracowników: zarządzanie czasem, organizacja, wiara we własne możliwości, praca w zespole (team coaching), motywacja, wytrwałość. Fot. własność autora.

 

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *