Zrozumieć przeszłość…

Zrozumieć przeszłość...

Przeszłość… jest tym, co było, minęło i już nigdy nie powróci… Gdybyś miała opisać lub mogła opowiedzieć tę swoją, bardzo osobistą – to jaka ona tak naprawdę jest?

Czy Twój „kuferek wspomnień” stoi zamknięty na dnie szafy albo na strychu, a jedynie klucz, który nosisz wciąż przy sobie przypomina Ci o jego istnieniu? Dokładnie wiesz, co w nim przechowujesz… być może pluszowego misia przytulanego każdego wieczora przed zaśnięciem, muszelkę z wakacji nad morzem, bombkę na choinkę malowaną ręcznie przez babcię, zasuszoną różę od ukochanego chłopaka, pióro z egzaminu maturalnego albo pocztówkę od przyjaciela z wakacji. A może wśród Twoich wspomnień są zapachy domowego ciasta, dźwięki ulubionej melodii, gwar niekończących się rozmów z rodzeństwem i ciepły uśmiech mamy? One wszystkie są w Tobie, wciąż żywe i piękne… Lubisz do nich wracać. Nie oznacza to jednak, że wśród wielu pastelowych barw Twojej przeszłości nie ma tych ciemniejszych, przepełnionych smutkiem, żalem i porażką. Ich miejsce jest na dnie, bo zrozumiałaś, że niczego już nie zmienisz, ponieważ wyciągnęłaś wnioski i podjęłaś decyzję, aby na własnych doświadczeniach budować lepszą przyszłość.

Czy potrafisz czerpać radość z tego, co było dobre i wartościowe? Czy każde niepowodzenie lub strata były solidnie odrobioną przez Ciebie lekcją pokory? Jeśli tak, to dzięki temu jesteś tu, gdzie jesteś! Twoje „tu i teraz” jest autentyczne, bo pozwala Ci żyć bez zbędnego balastu zwanego przeszłością.

A jeśli Twój „kuferek wspomnień” jest wciąż otwarty, gdzieś blisko, pod ręką… ? To oznacza tylko jedno – nieustannie tkwisz w przeszłości, wracasz do tego, co było, nie pamiętając, że nadeszło „teraz”, w którym Ciebie po prostu nie ma. Dniem i nocą, w słońcu i w deszczu, zimą i latem… bezustannie zaglądasz do wnętrza skrzynki zgromadzonych przez siebie pamiątek. I co widzisz? Zabałaganioną przestrzeń, w której panuje chaos. Od lat nie robiłaś w niej porządku, a może nawet nigdy… Jest w niej stara fotografia rodzinna bez taty, bo rozwiódł się z mamą, list pożegnalny od pierwszej miłości, kawałek rozbitego lustra, za które niesłusznie dostałaś lanie, czapka z dużym pomponem wzbudzająca szyderstwo koleżanek albo napisany przez Ciebie wiersz, niesłyszany przez nikogo, bo zwyczajnie zabrakło Ci odwagi… Czujesz opary alkoholu wypijanego przez ojca i smak suchej kromki chleba, bo na masło zawsze brakowało pieniędzy, słyszysz krzyk i niezrozumiałe pretensje, przygniata Cię żal za tym, czego nie dostałaś i smutek, bo nie potrafisz wybaczyć. Czy wśród tylu wspomnień nie znajdujesz niczego pozytywnego? Jest to dla Ciebie trudne, bo to, co dobre zostało przysypane szarym kurzem niepamięci. Ilekroć zaglądasz do tego kuferka, czujesz ból i cierpienie. Nie potrafisz przestać myśleć, czego zrobiłaś za mało, za dużo albo w ogóle. Czujesz niepokój i zmęczenie życiem, w którym, jak sądzisz, nic dobrego już Cię nie czeka.

Problem skupiania całej swojej uwagi wyłącznie na przykrych doświadczeniach z przeszłości nie jest zjawiskiem odosobnionym. Jego rozwiązanie często niesie za sobą wiele rozczarowań, im bardziej bowiem chcemy zapomnieć o tym, co wywołuje w nas cierpienie i zdenerwowanie, z tym większą siłą wracają te wspomnienia. Niekiedy jednorazowe negatywne zdarzenie potrafimy przeżywać każdego dnia, a te dni rozciągają się na długie miesiące, a nawet lata.

Wciąż otwarty „kuferek wspomnień” w uporczywy sposób odciąga nas od rzeczywistości. Kumulując niepożądane emocje, tak naprawdę niszczy nam zdrowie i zakłóca życiowy spokój. Jak więc poradzić sobie z negatywnymi przeżyciami z przeszłości? Czy jest sprawdzony sposób na to, by raz na zawsze uporządkować osobiste wnętrze wspomnień, wydobywając na wierzch całe dobro, którego mieliśmy szczęście doświadczyć?

Dobra wiadomość jest taka, że rozliczenie się, nawet z najtrudniejszą przeszłością jest możliwe. Aby jednak to się stało, trzeba zrozumieć pewne mechanizmy związane z oglądaniem się za siebie i interpretowaniem własnej historii. Warto jednak pamiętać, że nic nie wydarzy się samo, bez naszego udziału. Tak jak nic nie zmieni się nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Podniesienie komfortu swojego życia ma szansę nastąpić dzięki podjęciu decyzji o chęci uwolnienia się od blokad powstałych w przeszłości i potrzebie odnalezienia w sobie energii niezbędnej do działania. Sam proces zmiany związany z perspektywą patrzenia na własną przeszłość nie jest łatwy. Warto w takim przypadku skorzystać z fachowego wsparcia, aby zrozumieć, że to, co już za nami niekoniecznie musi być życiową udręką, na którą jesteśmy skazani do końca swoich dni. Obranie odpowiedniego kierunku myślenia i przepracowanie w sobie bolesnych emocji pozwoli spojrzeć na przeszłość jak na bagaż cennych doświadczeń i umiejętności. Właśnie z nich będzie można czerpać jak ze skarbnicy wiedzy podczas podejmowania kroków zmierzających ku realizacji celów i spełnianiu marzeń.

Wspomnienia są częścią nas, dzięki nim wiemy, jak dochodziliśmy do momentu, w którym jesteśmy dziś. To one przypominają nam, kim byliśmy kiedyś i jaką drogę przeszliśmy do chwili obecnej. Warto je pielęgnować, trzymając w swoim kuferku pod kluczem. Przygniatających ciężarem wspomnień nie da się wymazać z pamięci, ale każde z nich, nawet najtrudniejsze można poddać zmianie w sposobie myślenia, a co za tym idzie, wywołać pozytywne emocje.

Jeśli jeszcze nie rozprawiłaś się ze swoją przeszłością, nie czekaj. Czas jest pojęciem złożonym. Odmierzany za pomocą zegara, wskazuje godzinę, minutę i sekundę… jednakową dla wszystkich… Ale czy na pewno? Tak, pod warunkiem, że żyjemy „tu i teraz”. Pamiętaj, przeszłość już nie istnieje. To, co było jest cennym fundamentem, na którym zbudowaliśmy własną teraźniejszość i mamy możliwość wykreować swoją przyszłość.

Wyciągnij rękę w stronę swojej przeszłości, na zgodę… Nie kumuluj w sobie frustracji, stresu i niechęci do życia.

Autor: Barbara Lech

www.barbaralech.pl

Inne teksty Autorki.

Źródło fot. Pixabay

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *